Rolls-Royce & Bentley Club Poland

 
 
  1. Historia R-Rollsa
  2. Zloty
  3. Klubowicze
  4. Rozmaitości
  5. Galeria
  6. Linki
  7. Forum
 
 
Rozmaitości

 
 

Rolls-Royce Cullinan - wszystko, co musisz o nim wiedzieć (nawet jeśli nigdy go sobie nie kupisz)
spidersweb.pl/autoblog, Mikołaj Adamczuk, 10 maja 2018

Rolls-Royce Motor Cars Rolls-Royce Motor Cars Rolls-Royce Motor Cars

 

 

 

 

 

 

Niektórzy do końca nie wierzyli, że taki model powstanie. Inni odliczają już czas, aż będą mogli pobiec do salonu i go zamówić. Oto najbardziej kontrowersyjny Rolls Royce w 112-letniej historii marki. Przed wami Jego Wysokość Cullinan.

O tym, że Rolls Royce pracuje nad pierwszym SUV-em w swojej historii, mówiło się od lat. Budziło to oburzenie wielu entuzjastów motoryzacji, ale teraz - gdy Cullinan wreszcie debiutuje - emocje już chyba nieco opadły.

Dlaczego Rolls Royce zdecydował się na stworzenie takiego modelu?

Niekoniecznie chodzi tylko o modę na SUV-y. Znaczenie ma tu raczej sytuacja ekonomiczna na świecie. Kiedyś pieniądze mieli głównie klienci z tak zwanego "świata Zachodu". Mogli oni mknąć po równych autostradach w swoich nisko zawieszonych limuzynach, a o krajach takich jak Rosja, Chiny, Indie czy państwa Bliskiego Wschodu co najwyżej czytali w gazecie i myśleli o nich z politowaniem, popijając koniak.

Dziś sprawy mają się inaczej - to właśnie "rynki wschodzące", takie jak wymienione, trzęsą popytem na produkty luksusowe - w tym na samochody. Bogacący się Chińczycy i Rosjanie też chcą mieć samochody z najwyższej półki, ale przy tym nie chcą urywać zawieszenia na drogach, które w ich krajach nie zawsze są najlepsze. Odpowiedzią na te problemy są luksusowe SUV-y. Dotychczas na szczycie tej klasy stał Bentley Bentayga, ale Rolls Royce obiecuje, że Cullinan - nazwany na cześć największego odkrytego diamentu - będzie autem z innej galaktyki luksusu. Oto wszystko, co o nim wiemy.

1. Wygląd

Na temat wyglądu sporo zostało powiedziane już wczoraj. Zdjęcia tego auta wyciekły do mediów (celowo lub nie) na dzień przed oficjalną premierą. Niektórzy mówią, że Rolls Royce Cullinan wygląda, jakby był na rynku już od kilku lat, czyli staro. Ja powiedziałbym raczej, że "klasycznie". Czyli dokładnie tak, jak powinien prezentować się wóz tej marki. To nie jest firma, która powinna szokować stylistyką i błyszczeć modnymi dodatkami. Jeśli to komuś nie pasuje, widocznie nie dorósł jeszcze do Rollsa.

Cullinan jest oczywiście olbrzymi, ponieważ został oparty na Phantomie (i wykorzystuje znaną z tego modelu aluminiową konstrukcję Architecture of Luxury). Na zdjęciach nie ma punktów odniesienia takich jak inne samochody, więc nie widać realnych wymiarów auta. Podano jednak cyfry. Długość to 5341 mm, szerokość 2164 mm, a wysokość - 1835 mm. Rozstaw osi to 3295 mm. Cullinan na ulicy będzie po prostu gigantyczny. O to chodzi - przecież kierowca (i pasażer) takiego Rolls Royce’a muszą patrzeć na wszystkich z góry. Dla porównania, Bentley Bentayga jest o 200 mm krótszy i o 166 mm węższy, a jego rozstaw osi jest mniejszy o 303 mm.

Marka chwali się, że Cullinan to pierwszy trójbryłowy SUV na świecie. Choć jednocześnie nie używa słowa SUV - jest to "all-terrain high-bodied car".

2. Silnik

Pod maską Cullinana zagościł motor o "klasycznej" pojemności 6,75 litra. Ma 12 cylindrów, 570 KM i 850 Nm momentu obrotowego dostępnych już od 1600 obrotów na minutę. Prędkość maksymalna została elektronicznie ograniczona do 250 km/h. Napęd jest przenoszony oczywiście na cztery koła. Póki co nie wiadomo nic o "elektryfikacji" Cullinana, czyli odmianie EV lub hybrydowej. Nie podano także przyspieszenia do 100 km/h. Kiedyś Rolls-Royce podawał tylko, że jest ono "wystarczające". Zapewne w tym przypadku nie będzie inaczej.

3. Off-road

Oto pierwszy Rolls Royce, którym można pojechać w teren - o ile komuś nie szkoda lakieru. Pomogą w tym tryb Off Road, a także kontrola zjazdu ze wzniesień i aktywne zawieszenie o nazwie Magic Carpet (ang. "czarodziejski dywan"). Komputery wykonują miliony obliczeń na minutę, by na bieżąco dostosowywać twardość i ustawienia do panujących warunków i nawierzchni. Efektem ma być komfort godny Rolls Royce’a nawet w terenie. Z danych technicznych: podano głębokość brodzenia. Wynosi rekordowe w tej klasie (czyli klasie Bentleya i Rolls-Royce’a) 540 mm.

Bez obaw - Rolls Royce zadbał także o to, by kierowca i pasażerowie wysiadając nie ubrudzili sobie nogawek. A gdy już dojadą do celu - na przykład na szczyt góry, z której świetnie widać wschód słońca - będą mogli rozsiąśc się wygodnie na wysuwanych, skórzanych siedziskach w bagażniku, umieszczonych tyłem do kierunku jazdy. Wystarczy tylko wyjąć szampana z lodówki.

4. Technologia

Rolls Royce Cullinan musi być także samochodem zaawansowanym technologicznie: na pokładzie zagoszczą systemy wykrywające nie tylko pieszych, ale i dzikie zwierzęta. System kamer będzie serwował także widok "jak z helikoptera". Oprócz tego, oczywiście, pełen pakiet asystentów jazdy i systemów łączności samochodu ze smartfonem i… ze światem. Nie zapomniano także o rekordowo dużym wyświetlaczu head-up. Ekran we wnętrzu będzie (nareszcie!) dotykowy, choć jeśli ktoś nie lubi śladów palców na wyświetlaczu, może używać dżojstika z narysowaną tam figurką Spirit of Ecstasy.

Rolls Royce Cullinan będzie oczywiście dostępny w dowolnym kolorze i z dowolnym wykończeniem wnętrza - jak przyszało na samochód tej marki. Ciekawe, czy brytyjska Królowa dołączy taki model do swojej floty, czy jednak pozostanie wierna Range Roverowi.

https://spidersweb.pl/autoblog/rolls-royce-cullinan-premiera/


Rolls-Royce Cullinan. Pierwszy SUV w historii marki
motoryzacja.interia.pl, 13 lutego 2018

Rolls-Royce Motor Cars Rolls-Royce Motor Cars Rolls-Royce Motor Cars

 

 

 

 

 

 

Trzy lata temu Rolls-Royce poinformował, że jego inżynierowie pracują nad nową rodziną luksusowych pojazdów. Dziś poznaliśmy oficjalną nazwę pierwszego w historii brytyjskiej marki suva.

Nowy model Rolls-Royce'a nosić będzie nazwę Cullinan. To nawiązanie do największego w historii diamentu znalezionego w 1905 roku w Afryce.

Dyrektor generalny Rolls-Royce’a - Torsten Müller-Ötvös - zdradził, że samochód projektowany był z myślą o tej nazwie od samego początku. Tak samo, jak słynny kamień, nowy Rolls-Royce ma być oznaką najwyższego luksusu i perfekcji przyćmiewając wszystkie inne pojazdy tego typu.

Co ciekawe, Brytyjczycy robią wszystko, by nie nazwać Cullinana suvem. W oficjalnym komunikacie mowa jest o samochodzie "high-sided", co rozumieć można, jako pojazd "podwyższony".

Cullinan - największy ze znalezionych do tej pory diamentów - zawdzięcza swą nazwę jednemu z dyrektorów brytyjskiej spółki diamentowej. Kamień trafił do Wielkiej Brytanii jako podarunek rządu Transwalu (obecnie Republika Południowej Afryki) dla króla Edwarda VII w dniu jego 66. urodzin w 1907 roku.

Z kamienia ważącego 3106 karatów (621,2 grama) uzyskano aż 105 brylantów, z których dwa trafiły do brytyjskich insygniów królewskich. Jeden - "Wielką Gwiazdę Afryki" - umieszczono w brytyjskim berle. Drugi - "Druga Gwiazda Afryki" - zdobi brytyjską koronę królewską.

Cullinan będzie kolejnym, po nowym wcieleniu Phantoma, modelem brytyjskiej marki powstałym w oparciu o nową, całkowicie aluminiową, platformę "Architecture of Luxury".

http://motoryzacja.interia.pl/samochody-nowe/premiery/news-rolls-royce-cullinan-pierwszy-suv-w-historii-marki,nId,2521873


W Łodzi zniknęły aston martin i rolls-royce
motoryzacja.interia.pl, 9 stycznia 2018

Policja Policja Policja

 

 

 

 

 

7 stycznia 2018 roku policjanci z Łodzi zostali powiadomieni o kradzieży dwóch bardzo drogich samochodów. Z relacji pokrzywdzonego wynikało, że auta, astona martina i rolls royce'a (warte około 1,7 miliona zł) skradziono w czasie, gdy ich użytkownik (policja w komunikacie jaki do nas dotarł nie używa słowa właściciel, więc nie wiemy czy był nim de facto - przyp. red.) znajdował się poza miejscem zamieszkania.

Działania policjantów zakończyły się bardzo szybkim odzyskaniem obu pojazdów. Już po 3 godzinach zostały one odnalezione na terenie gminy Aleksandrów Łódzki.

Limuzyny w stanie nieuszkodzonym zabezpieczono na policyjnym parkingu. Aktualnie policja bada, jak udało złodziejom pokonać bramę i drzwi do garażu oraz uruchomić samochody.

http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/news-w-lodzi-zniknely-aston-martin-i-rolls-royce,nId,2505728


Bentley podwyższa poprzeczkę. Oto nowy Continental GT
MotoPl, Filip Trusz, 30.08.2017

Bentley Motors Bentley Motors Bentley Motors

 

 

 

 

 

 

Szef Rolls-Royce'a pewnie z pogardą prychnął i nazwał nowego Continentala GT "przypudrowanym Audi A8"... Jednak na każdej innej osobie przepiękny Bentley z pewnością robi piorunujące wrażenie.

Przy takim aucie nie sposób nie zacząć od silnika. A pod maskę nowego Continentala GT trafi prawdziwa bestia. To nowa, podwójnie doładowana jednostka W12, która pełni rolę topowego motoru we wspomnianym już A8. W Bentleyu 6-litrowy silnik zaoferuje kierowcy aż 635 KM mocy i 900 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Osiągi? Jak na tak olbrzymie coupe - wprost piorunujące. Wskazówka prędkościomierza mija pierwszą setkę po 3,6 s, a zatrzymuje się dopiero przy 333 km/h.

Na znacznie lepsze prowadzanie wpłynie nowa, lżejsza, nowoczesna platforma MLB, którą Continental GT dzieli nie tylko z Audi A8, ale też nowym Porsche Panamera. Producent chwali się również aktywnym napędem na cztery koła oraz pneumatycznym zawieszeniem. Nowy Continental ma być zwinniejszy i prowadzić się pod każdym względem lepiej od poprzednika.

Bentley zdecydował się też na zmianę proporcji auta. Rozstaw osi wzrósł o 110 mm. Continental jest niższy, szerszy i dłuższy. Widać to wyraźnie po masce, która jest zauważalnie dłuższa i mocniej opada ku drodze. Dzięki temu zabiegowi coupe stało się znacznie dynamiczniejsze. Parę stylistycznych nowości zaczerpnięto z konceptu EXP 10 Speed 6.

Jak przystało na Bentleya, w odświeżonym wnętrzu mają być wykorzystywane tylko i wyłącznie materiały najwyższej jakości - mowa o naturalnym drewnie, aluminium, skórze itd.

Nie zabrakło też nowoczesnych systemów i asystentów kierowcy. W kabinie wzrok przyciągają zwłaszcza dwa wielkie, 12,3-calowe ekrany - jeden przed oczami kierowcy pełni funkcję wirtualnego kokpitu, a z poziomu drugiego, umieszczonego na konsoli centralnej, sterujemy nowoczesnym systemem multimedialnym.

Bentley obiecuje także bardzo szerokie możliwości personalizacji. Z zapowiedzi wynika, że klient będzie mógł dopasować do siebie Continentala, podobnie jak jest to w przypadku Rolls-Royce'ów. Co dokładnie będzie można wybrać dowiemy się zapewne podczas prezentacji we Frankfurcie.

Produkcja nowego Bentleya Continentala ma ruszyć jeszcze w tym roku. Dostawy do klientów na poważnie ruszą na wiosnę 2018 r. Bentley nic nie wspomina o cenie, ale możemy się spodziewać lekkiej podwyżki. Aktualnie w Polsce za Continentala z V8 trzeba dać ok. 930 tysięcy. Na odmianę W12 trzeba przyszykować znacznie więcej... Minimum 1,03 miliona złotych.

http://moto.pl/MotoPL/7,88389,22297051,bentley-podwyzsza-poprzeczke-oto-nowy-continental-gt.html


Nowy Rolls-Royce Phantom - król luksusu
SuperAuto, Mateusz Lubczański 28.07.2017

Rolls-Royce Motor Cars Rolls-Royce Motor Cars Rolls-Royce Motor Cars

 

 

 

 

 

 

Ósma generacja najważniejszego pojazdu w lidze prawdziwie luksusowych limuzyn może i na pierwszy rzut oka nie wnosi niczego nowego, lecz tak naprawdę jest rewolucyjna. Rolls-Royce Phantom to obiekt zainteresowania najbogatszych. Co oferuje takie auto?

Podczas pierwszego kontaktu wydaje się, że to tylko Phantom po faceliftingu. Warto jednak zerknąć w informacje dostarczone przez producenta, który używając poetyckiego języka przedstawia kolejną, niemal rewolucyjną generację angielskiej limuzyny.

Phantom został oparty na nowej płycie podłogowej, która nazywana jest - i to nie jest żart - Architekturą Luksusu. To na niej powstaną, pewnie później niż szybciej, kolejne modele producenta, w tym olbrzymi SUV. Jest oczywiście sztywniejsza niż w poprzedniku. To nie koniec - jest też gotowa na aplikację rozmaitych nadwozi, co wskazuje, że Rolls chce powrócić do tradycji tworzenia unikatowych karoserii dla wybranych klientów.

Zmiany stylistyczne to grill (teraz pochylony, po raz pierwszy w historii!), laserowe światła będące najbardziej zaawansowaną technologią na świecie oraz wyżej poprowadzony tylny zwis. Phantom porusza się na 22-calowych felgach.

Inżynierowie zainstalowali aż 130 kilogramów wygłuszeń, przez co najgłośniejszym dźwiękiem we wnętrzu jest... tykanie analogowego zegarka. Auto jest tak ciche, że osoby odpowiedzialne za testy musiały sprawdzić kalibrację urządzeń pomiarowych!

Lecz Phantom nie stoi w miejscu pod względem technologii - w kabinie pojawiły się dwa ekrany o rozmiarze 12,3 cala, wyświetlacz HUD, system kamer 360 oraz zawieszenie pneumatyczne, które obsługiwane jest cyfrowo. Komputery wykonują miliony operacji na sekundę biorąc pod uwagę położenie kierownicy oraz pedału gazu, jak i sygnały z kamer skanujących drogę przed autem. Wszystko dla wrażenia unoszenia się pojazdu w powietrzu.

Pod maską również sporo zmian - choć silnik V12 dalej ma 6,75 litra pojemności, teraz doczekał się dwóch sprężarek. Generuje 563 konie mechaniczne i 900 niutonometrów, a ośmiobiegowa przekładnia ZF pobiera informacje z nawigacji o nadchodzących wzniesieniach, by zawsze wybrać idealne przełożenie.

W przypadku manufaktur pokroju Rolls-Royce'a nie można wymienić czego należy spodziewać się w kabinie - wszystko zależy od życzeń klienta. Zdarza się, że wybór samego koloru nadwozia trwa pół roku, a co dopiero gdy dojdziemy do tapicerki foteli zainspirowanych ponadczasowym projektem siedziska Eames Lounge...

http://superauto24.se.pl/nowosci/nowy-rolls-royce-phantom-krol-luksusu_1010788.html


Ostatnia taka seria Bentleya Continental
motoryzacja.interia.pl, 27 lipca 2017

Bentley Motors Bentley Motors Bentley Motors

 

 

 

 

 

Fani Bentleya odliczają dni dzielące nas od premiery kolejnej, trzeciej już, generacji flagowego Continentala. Samochód zaprezentowany zostanie na wrześniowym salonie motoryzacyjnym we Frankfurcie.

By podtrzymać zainteresowanie klientów aktualnym modelem, Brytyjczycy wprowadzają właśnie do cenników kolejną wersję specjalną. Bazujący na aucie z otwartym nadwoziem Bentley Continental GT Timeless Series to jubileuszowy model stworzony, by uczcić 14-letnią (!) rynkową karierę modelu. Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z ostatnią limitowaną serią w historii obecnej generacji Continentala.

Samochody w tej wersji oferowane będą w jednym z siedmiu kolorów, występujących w nomenklaturze Bentleya, jako: Glacier, Camel, Light Ice, Cool, Dark Sapphire, Onyx i Havana. Niezależnie od wariantu kolorystycznego wszystkie auta otrzymają m.in. błyszczące kratownice wlotów powietrza, dekoracyjne plakietki z nadrukiem "Timeless Series" i specjalne lampki, które po otwarciu drzwi wyświetlają na ziemi obraz z logo producenta. Standardem są też 21-calowe obręcze kół ze stopów lekkich. Ich wzory różnią się jednak w zależności od rynku.

W zależności od rynku różnić się też mogą jednostki napędowe. W Europie auto oferowane będzie z benzynowym V8 z modelu S. Egzemplarze budowane z myślą o amerykańskich nabywcach napędzane będą silnikami V12.

Kabina nawiązywać ma do pierwszych egzemplarzy II generacji Continentala. Dotyczy to m.in. - wykonanej ręcznie - drewnianej, "bursztynowej" okleiny deski rozdzielczej z pięcioma warstwami, polerowanego na wysoki połysk, lakieru bezbarwnego. Standardem są m.in. obite pikowaną skórą (w dwóch kolorach) fotele z funkcja masażu.

Napis "Timeless seriers" znajdziemy na nakładkach progowych, desce rozdzielczej i zagłówkach. Standard obejmuje m.in. rozbudowany system info-rozrywki z 8-calowym, dotykowym wyświetlaczem i dyskiem twardym o pojemności 30 GB. Na liście opcji znalazł się rozbudowany system audio Naim z ośmioma cyfrowymi modelami przetwarzania dźwięku.

Chociaż mamy do czynienia z serią limitowaną, Brytyjczycy nie chwalą się planowaną wielkością produkcji. Zgodnie z zasadą, że "dżentelmeni nie rozmawiają o pieniądzach", tajemnicą pozostaje również cena.

http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/producenci/news-ostatnia-taka-seria-bentleya-continental,nId,2421926


Rolls-Royce w policyjnych szeregach
TopGarage, 18 lipca 2017

Rolls-Royce Motor Cars Rolls-Royce Motor Cars Rolls-Royce Motor Cars

 

 

 

 

 

 

Jeżeli jesteś Brytyjczykiem i podczas nocnej przejażdżki na limicie zobaczysz "ducha" w lusterku, lepiej zjedź na pobocze i zatrzymaj się. Serio!

Jadąc ulicami polskich miast często natrafiamy na patrole policyjne mające na celu oczywiście dbać o nasze bezpieczeństwo. Wtedy też odpuszczamy nogę z gazu. Nie znamy dnia ani godziny, kiedy nasze przewinienie zostanie przyuważone w efekcie czego zostanie wystosowana należyta kara. W sumie nic w tym dziwnego, jeżdżąc cały dzień Kią Cee'd czy Toyotą Auris też bylibyśmy sfrustrowani i chcieli się wyżyć. Zasiadanie na ich tylnej kanapie w charakterze winnego wykroczenia, również nie należy do przyjemności. Ostatnio jest coraz głośniej o nowych nieoznakowanych radiowozach. Skody Superb i Ople Insygnia na stałe wpisały się w krajobraz naszych ekspresówek, a teraz dołączyły do nich nowe nabytki - BMW serii 3. Skąd taki wybór?

Cee'd i Auris są często wybieranymi samochodami dla przedstawicieli handlowych, a powyższe modele Opla i Skody dla kierowników średniego lub wyższego szczebla. Zgryźliwi powiedzą, że najwięcej wypadków powodują kierowcy BMW, więc jest w tym pewna logika.

Logicznym również jest wspieranie rodzimych marek i to widać w Czechach czy Francji. Włoscy policjanci mają swoje Giulie do zadań specjalnych, a w Emiratach? Tam mamy przegląd wszystkich najlepszych supersamochodów stąd ich odpowiedniki wśród służb mundurowych. Aventador, 488 czy nawet Bugatti Veyron i to wszystko w celu dbania o ład i porządek na drogach.

A jak wygląda sytuacja w Wielkiej Brytanii? Tam prym wiodą Vuxhalle Astra. Nawet swojego czasu znany magazyn motoryzacyjny poświęcił odcinek w poszukiwaniu lepszej alternatywy. Wiemy, że nieskutecznie, choć dzisiaj ten pomysł w ogóle by nie przeszedł.

W ostatnią sobotę do oddziału policji w Sussex został przekazany nowy wóz "do zadań specjalnych", będący główną atrakcją podczas drzwi otwartych komisariatu policji w Chichester. Jego 6,6 litrowe V12 generuje 603 KM i 820 Nm pozwalając na przyspieszenie 0-100 km/h w 4,6 s. Ma czworo drzwi, a inżynierowie położyli nacisk na komfort pasażerów zajmujących tylną kanapę. Tak, to Rolls-Royce, a konkretnie model Ghost Black Badge.

Pewnie pomyślicie, że w dobie poprawności politycznej i ogólnie popularyzowanego w Europie humanitaryzmu, RR ma służyć do pościgów i wystawiania mandat w "cywilizowanych" warunkach? Być może tak będzie, na ten moment jednak nie to było jego głównym celem.

Ostatnio popularnym trendem jest posiadanie niestandardowego radiowozu prospołecznie.

Rolls-Royce Ghost był wykorzystywany do pozyskiwania funduszy na hospicjum Chestnut Tree House. Global Communications Manager, Anderws Ball tak komentuje aktywność RR "Jako dumny członek lokalnej społeczności, Rolls-Royce uznaje znaczenie służb ratunkowych, w tym policji. Szczególnie cieszyli się nasi pracownicy odwiedzający wydarzenie wraz ze swoimi rodzinami dzieląc się z nimi dumą w samochodzie, który zbudowali"

Czegoś jednak nie rozumiemy. Obecność na wydarzeniu w serwisie Facebook zadeklarowało 755 osób. Nie ma informacji o zebranej kwocie, ale znając wartość modelu Ghost mogło to być maksymalnie kilka procent wartości pojazdu. Wydaje się, że najwięcej korzyści wynieśli z tego pracownicy producenta. Nie lepiej byłoby gdyby Rolls-Royce przekazał nawet 50% wartości samochodu na rzecz hospicjum? Opiniami podzielcie się w komentarzach.

http://topgarage.com.pl/aktualnosci/rolls-royce-w-policyjnych-szeregach/h4emhe


Nowy Rolls-Royce Phantom coraz bliżej
motoryzacja.interia.pl, 19 lipca 2017

Bentley Rolls-Royce kazał nam długo czekać na pierwsze zdjęcie nowej generacji flagowego Phantoma. Opublikowana właśnie fotografia zapowiada nowy model, którego oficjalna premiera odbędzie się już 27 lipca w Londynie.

Zgodnie z wcześniejszymi przypuszczeniami fotografia pozwala sądzić, że mamy raczej do czynienia z ewolucją, niż rewolucją. Dla nikogo nie powinno to być jednak zaskoczeniem. Najzamożniejsi klienci cenią sobie klasyczną elegancję, trudno więc przypuszczać, by Brytyjczycy starali się wywracać definicję reprezentacyjnej limuzyny do góry nogami. W kształtach pasa przedniego odnajdziemy wiele nawiązań do VII generacji.

Przypominamy, że ósma generacja Phantoma bazować ma na niemieckiej platformie CLAR opracowanej z myślą o nowym BMW serii 7. Pod maską - podobnie jak w poprzedniku - znajdziemy benzynowe V12 o pojemności 6,75 l. Niewykluczone, że Brytyjczycy pokuszą się też o stworzenie pierwszego w historii Phantoma z napędem elektrycznym.

Na więcej informacji dotyczących flagowej limuzyny legendarnej marki poczekać musimy do przyszłego tygodnia.

http://motoryzacja.interia.pl/samochody-nowe/premiery/news-nowy-rolls-royce-phantom-coraz-blizej,nId,2419024


Rolls-Royce traci klientów. Mają powody do obaw?
motoryzacja.interia.pl, 13 lipca 2017

Rolls-Royce Motor Cars 1 lutego 2017 roku, po 13-latach rynkowej obecności, z fabryki Rolls-Royce’a w Goodwood wyjechał ostatni egzemplarz siódmej generacji flagowego Phantoma.

Legendarny brytyjski producent zdecydował się na nietypowy krok. Auto zniknęło z oferty, mimo że wciąż jeszcze nie poznaliśmy jego następcy. Taki zabieg pozwolił uniknąć problemów dotyczących skokowego spadku zainteresowania VII wcieleniem auta, ale nie pozostał bez wpływu na statystyki sprzedaży.

Firma poinformowała właśnie, że w pierwszych sześciu miesiącach bieżącego roku dostarczyła swoim nabywcom 1 572 samochody ze słynną Spirit of Exstasy wieńczącą chromowaną obudowę chłodnicy. Biorąc pod uwagę poufny charakter cenników, wynik wydaje się imponujący, ale jest o 6,5 proc. gorszy niż ubiegłoroczny.

W rzeczywistości przedstawiciele - należącego do BMW - brytyjskiego producenta nie mają jednak najmniejszych powodów do obaw. Ósma generacja Phantoma pojawi się w ofercie jeszcze przed końcem roku, można się więc spodziewać, że chwilowy spadek formy zostanie z nawiązką odrobiony.

http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/ceny-sprzedaz/news-rolls-royce-traci-klientow-maja-powody-do-obaw,nId,2416691


Rolls-Royce - te auta kupują coraz młodsi. Bentley i Mercedes-Benz dla emerytów
Onet, 2017-07-07

Rolls-Royce Motor Cars Rolls-Royce Motor Cars Rolls-Royce Motor Cars

 

 

 

 

 

 

Zapewne zaskoczy was ta informacja. Drogie samochody kupują coraz młodsi. W tej nietypowej rywalizacji zdecydowany prymat wiedzie Rolls-Royce.

W ciągu ostatnich siedmiu lat zdecydowanie obniżyła się granica osób kupujących samochody premium z najwyższej półki. Niespodzianką jest średnia granica wieku nabywcy, która dla marki Rolls-Royce zatrzymała się na 45. roku życia.

A jak na tym tle prezentują się konkurenci? Nabywca BMW ma średnio 50 lat, samochody Mercedes-Benz kupują osoby 51-letnie, ale zdecydowanie najstarszymi nabywcami są posiadacze samochodów marki Bentley. W 2014 roku średnia wieku wynosiła 56,2 lata, ale obecnie także uległa obniżeniu.

Szef marki Rolls-Royce Torsten Müller-Ötvös jest przekonany, że młodszych użytkowników przyciągają coraz nowocześniejsze modele, które już nie są tak tradycyjne jak przed laty.

http://moto.onet.pl/aktualnosci/rolls-royce-te-auta-kupuja-coraz-mlodsi/k1gpkh


Rolls-Royce nie chce hybryd, bo są tylko kompromisem
Onet, 2017-07-05

Rolls-Royce Motor Cars Mniejsze zużycie paliwa, mniej szkodliwych spalin, to dotyczy także producentów aut z najwyższej półki. Także Rolls-Royce przygotowuje się do wprowadzenia modeli z alternatywnym napędem.

Jeszcze w lipcu 2017 r. zadebiutuje nowy Rolls-Royce Phantom, a w przyszłym roku nowy SUV. Oba modele zbudowano na platformie umożliwiającej zastosowanie napędu hybrydowego lub elektrycznego. Spekulowano, że wybór padnie na hybrydę, ale wszelkie wątpliwości rozwiał szef tej marki Torsten Müller-Ötvös.

- Droga do przyszłości, to elektryfikacja. U nas nie będzie nic pośredniego w formie hybrydyzacji. Napęd hybrydowy jest tylko kompromisem, czymś przejściowym przed autem z napędem elektrycznym. Rolls-Royce nie uznaje kompromisów. Nasi użytkownicy oczekują maksymalnego luksusu i nie możemy pozwolić sobie na żadne niedoskonałości. Nie chcemy być królikami doświadczalnymi przy wprowadzaniu nowych rozwiązań technicznych - powiedział Torsten Müller-Ötvös.

Po prezentacji elektrycznego konceptu 102EX w 2011 roku okazało się, że wielu klientów oczekuje cichego auta, ale jednocześnie obawia się zbyt krótkiego jego zasięgu na jednym ładowaniu akumulatorów. I to jest wciąż jeden z najważniejszych problemów do rozwiązania.

Rolls-Royce w odróżnieniu od innych producentów nie koncentruje się na systemach autonomicznych, gdyż użytkownicy tej marki w większości korzystają z kierowców i takich asystentów nie potrzebują. Tym bardziej, że jeszcze nikt o takie auto nie pytał.

http://moto.onet.pl/aktualnosci/rolls-royce-nie-chce-hybryd-bo-sa-tylko-kompromisem/3sgsbd


Rolls-Royce zapowiada wyjątkową wystawę ośmiu legendarnych aut
Onet, 2017-06-19

Rolls-Royce Motor Cars Rolls-Royce Motor Cars Rolls-Royce Motor Cars

 

 

 

 

 

 

Podczas wystawy "The Great Eight Phantoms", która pod koniec lipca 2017 r. zagości na terenie Mayfair w Londynie, zgromadzą się legendarne egzemplarze Phantomów, które powstały w ciągu ostatnich 92 lat. Tutaj także zadebiutuje również najnowsza generacja tego uznanego symbolu luksusu - nowy Phantom.

Jednym z najciekawszych eksponatów będzie Rolls-Royce Phantom III należący niegdyś do marszałka polowego Armii Brytyjskiej Bernarda Law Montgomerego.

Ze względu na ascetyczny styl życia marszałek Bernard Law Montgomery, wicehrabia Alamein, nazywany był "spartańskim generałem". Pomimo tego przydomku w jednej sferze życia - w kwestii osobistego transportu - pozwalał sobie na prawdziwy luksus. A jego wybór padł na markę Rolls-Royce.

Podczas II Wojny światowej marszałek poruszał się trzema Rolls-Royce’ami - dwoma Phantomami III oraz Silver Wraithem. Pierwszy z nich, którego nadwozie w 1936 roku stworzyła firma Freestone & Webb, należał do Fredericka Wilcocka, szefa English Talbot Motor Company. Następnie pojazd został zarekwirowany przez sekcję transportową Ministerstwa Wojny. Montgomery korzystał z niego osobiście w czasie przygotowań do lądowania w Normandii. Na pokładzie tego samochodu w drodze na narady w bazie marszałka w Southwick House w hrabstwie Hampshire, gościli także Winston Churchill, generał Eisenhower oraz król Jerzy VI.

Po sukcesie operacji wojskowej w Normandii, Montgomery wyruszył do Francji już modelem Silver Wraith, ponieważ właściciel Phantoma, Frederick Wilcock, nie zgodził się na wywiezienie samochodu z Wielkiej Brytanii. Dla marszałka, który wierzył w znaczenie wizerunku, Rolls-Royce był przekaźnikiem pewności i niezachwianej postawy - bardzo ważnych komunikatów dla żołnierzy, którymi dowodził.

Wiernym i ulubionym towarzyszem marszałka był kolejny Phantom III "Butler", który będzie zaprezentowany na wystawie w Londynie. Ten konkretny egzemplarz został wykonany na zamówienie Alana Samuela Butlera, szefa De Havilland Aircraft Company, z elementami stworzonymi przez HJ Mullinera z Chiswick.

Jego charakterystyczną cechą jest ukośna tylna szyba podzielona na dwie części. Dzięki testom w tunelu aerodynamicznym De Havillanda, Butler przekonał się, że skośna szyba jest o 15 proc. bardziej wydajna areodynamicznie w porównaniu ze standardową konfiguracją. Kolejnym elementem zwiększającym areodynamikę Rolls-Royce’a "Butler" było ukryte koło zapasowe oraz wydłużona rufa.

"Butler" stał się głównym środkiem transportu marszałka, którym przez lata składał oficjalne wizyty pod tak znaczącymi adresami, jak 10 Downing Street, Ministerstwo Wojny w Whitehall, podmiejska rezydencja brytyjskiego premiera w Chequers czy wojskowe centra dowodzenia w Northwood (Herftfordshire) oraz kwatera główna NATO w Rocquencourt pod Wersalem we Francji.

"Butler" Phantom pozostał w posiadaniu marszałka do 1962 roku i do tego czasu gościł na pokładzie premierów Kanady, Australii oraz Nowej Zelandii. To ten samochód woził Montgomerego po Wielkiej Brytanii, by ten mógł uczestniczyć w spotkaniach, inspekcjach czy obchodach.

"Butler" Phantom III został niedawno gruntownie odnowiony w autoryzowanym przez Rolls-Royce serwisie P & A Wood w Essex. Wystawa "Great Eight Phantoms" będzie pierwszą i jedyną okazją, by zobaczyć ten niezwykły egzemplarz Rolls-Royce, przed wyjazdem do USA na sierpniowe wydarzenie Concours d’Elegance.

Wystawa Rolls-Royce’a "The Great Eight Phantoms" otwarta zostanie w londyńskim Mayfair 27 lipca 2017 roku.

http://moto.onet.pl/aktualnosci/rolls-royce-osiem-legendarnych-aut/q8vf4q


To najdroższe nowe auto świata. Ponad 47 milionów zł za Rolls-Royce'a. Drogi, bo jedyny na świecie
MotoPl, 29.05.2016

Rolls-Royce Motor Cars Rolls-Royce Motor Cars Rolls-Royce Motor Cars

 

 

 

 

 

 

Nigdy wcześniej za nowe auto nikt nie zapłacił tak bajońskiej sumy. Rolls-Royce przygotował jeden egzemplarz modelu Sweptail, który wyceniono na prawie 13 mln dolarów, czyli 47 mln złotych.

Dokładna cena Rolls-Royce'a Sweptail pozostaje słodką tajemnicą producenta i nabywcy, ale słynny brytyjski magazyn "Carmagazine" nieoficjalnie dowiedział się, że Sweptail kosztował aż 12,8 mln dolarów, czyli grubo ponad 47 mln złotych. Oznaczałoby to, że to najdroższy kiedykolwiek sprzedany nowy samochód! Więcej za auta płacą tylko pasjonaci, którzy na aukcjach kupują kilkudziesięcioletnie klasyki - te zawsze są warte znacznie więcej niż nowe auta z salonów.

Jak drogi jest Rolls-Royce Sweptail najlepiej widać przy porównaniu jego ceny do najmocniejszych, ściśle limitowanych supersamochodów. Rolls kosztował 12,8 mln dolarów, a supersportowe i ściśle limitowane Bugatti Chiron, Pagani Huayra czy auta przygotowane przez Koenigsegga są trzykrotnie tańsze, bo kosztują niewiele ponad 3 mln dolarów.

Spytany o cenę szef Rolls-Royce'a, Torsten Muller-Otvos, ani nie zaprzeczył, ani nie potwierdził nieoficjalnych informacji o cenie. Rzucił tylko z uśmiechem, że Sweptail był "istotnie drogi, istotnie drogi".

Technicznie Sweptail bazuje na Phantomie Coupe. Auto zostało poddane bardzo mocnym modyfikacjom. Od razu zauważamy olbrzymi grill, nowe reflektory, przemodelowane zderzaki oraz zupełnie nowy tył. Projektanci inspiracji szukali w modelach producenta z lat 20. ubiegłego wieku i luksusowych jachtach. Również luksusowe, wykonane ręcznie wnętrze różni się wyraźnie od kabin, które znajdziemy w seryjnych Rollsach. W środku pojawił się nawet specjalny przycisk, po wciśnięciu którego wysuwa się... butelka szampana.

Powstała tylko jedna sztuka wyjątkowego Rollsa, stworzona na specjalne zamówienie. Szef marki zasugerował jednak, że nie wyklucza, że w przyszłości Brytyjczycy mogą jeszcze powrócić do tego projektu. Zapewne jeżeli znajdzie się kolejny chętny z bardzo grubym portfelem.

http://moto.pl/MotoPL/7,88389,21879570,to-prawdopodobnie-najdrozsze-auto-swiata-ponad-47-milionow.html


Bentley Bentayga prawdziwym hitem. Zachwyca zwłaszcza Rosjan
motoryzacja.interia.pl, 22 maja 2017

Bentley Wygada na to, że sankcje gospodarcze nałożone na Rosję po siłowej aneksji Krymu nie miały większego wpływu na majątki lokalnych oligarchów. świadczy o tym chociażby rekordowa sprzedaż w Rosji nowych aut marki Bentley.

W pierwszym kwartale bieżącego roku w Rosji zarejestrowano już 59 samochodów ekskluzywnej brytyjskiej marki. Wynik jest o 31 proc. lepszy niż dwa lata temu (sprzedano wówczas 45 egzemplarzy).

Rosyjscy nabywcy, co tłumaczyć można m.in. stanem lokalnych dróg, upatrzyli sobie zwłaszcza najnowszy model, pierwszy w dziejach Bentleya SUV, Bentayga. Od początku stycznia w Rosji przybyło już 39 takich pojazdów, co stanowi aż 2/3 ogółu sprzedaży marki.

Kolejne na liście popularności są - ax equo - modele Flying Spur i Continental (po 8 rejestracji w pierwszym kwartale 2017). Rosyjscy nabywcy zdecydowali się też w tym roku na cztery nowe Bentleye Mulsanne. Zdecydowana większość (aż 38 sztuk) ze wspomnianych samochodów trafiła na drogi okręgu moskiewskiego.

Produkcja Bentleya Bentayga rozpoczęła się w grudniu 2015 roku. Pierwsze egzemplarze trafiły do nabywców pod koniec marca ubiegłego roku. Ceny auta startują z nieco ponad 135 tys. funtów (ok. 655 tys. zł). Tyle zapłacić trzeba za samochód z silnikiem Diesla o pojemności 4,0 l. Zapożyczona z Audi SQ7 jednostka rozwija 435 KM i dysponuje maksymalnym momentem obrotowym aż 900 Nm. Napęd trafia na koła obu osi (centralny dyferencjał typu torsen) za pośrednictwem automatycznej, ośmiostopniowej skrzyni biegów.

W takiej konfiguracji, ważący blisko 2,4 tony, Bentley Bentayga osiąga 100 km/h w 4,8 s i rozpędza się do prędkości maksymalnej 270 km/h.

http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/ceny-sprzedaz/news-bentley-bentayga-prawdziwym-hitem-zachwyca-zwlaszcza-rosjan,nId,2396632


Rolls-Royce'y sprzedają się w Polsce jak nigdy!
motoryzacja.interia.pl, 20 marca 2017

Rolls-Royce Motor Cars O sytuacji Rolls-Royce'a w Polsce oraz planach firmy na przyszłość rozmawiamy z Frankiem Tiemannem - menedżerem do spraw komunikacji na rynkach środkowej i wschodniej Europy.

Interia: Pierwszy rolls-royce pojawił się w Polsce już w 1914 roku, ale w naszym kraju spotkanie samochodu tej marki graniczy z cudem. Jak kształtuje się sprzedaż waszych modeli w Polsce?

Frank Tiemann: Niestety, nie mogę odpowiedzieć na to pytanie - z zasady nie ujawniamy wyników sprzedaży dla poszczególnych rynków. Mogę zdradzić jedynie, że w minionym roku 4011 samochodów znalazło klientów na całym świecie. Kiedy spojrzy się na wykres sprzedaży od 2003 roku, czyli momentu wprowadzenia na rynek obecnego Phantoma, niemal w każdym kolejnym roku notujemy wzrost zainteresowania naszymi autami. Mogę też zdradzić, że miniony rok był rekordowym, jeśli chodzi o sprzedaż Rolls-Royce'ów w Polsce.

Proszę może w takim razie powiedzieć, który z modeli Rolls-Royce'a był w Polsce najbardziej popularny?

Może to być pewnym zaskoczeniem, ale w zeszłym roku najlepiej sprzedającym się modelem był Dawn. Polska nie jest, z tego co wiem, dużym rynkiem dla kabrioletów. Z drugiej jednak strony, łatwo mogę wyobrazić sobie letnią przejażdżkę brzegiem Bałtyku, albo wycieczkę tatrzańskimi drogami z widokiem na góry. Właśnie dla takich relaksujących doświadczeń tworzone są nasze samochody i najwyraźniej polscy kierowcy upodobali sobie to połączenie luksusu i kontaktu z przyrodą.

Na przestrzeni lat dużą popularnością cieszył się Ghost, potem Wraith, ale wraz z zeszłoroczną premierą Dawna, to właśnie on okazał się najchętniej wybierany przez polskich kierowców.

Skoro wasze modele są coraz bardziej popularne, to może rozważacie otworzenie w Polsce nowego salonu?

Obecnie nie ma takich planów. Nasze przedstawicielstwo w Warszawie z powodzeniem radzi sobie z obsługą polskich klientów i nie tylko. Pojawiają się też potencjalni nabywcy na przykład z krajów bałtyckich.

A jak wygląda kwestia sprzedaży używanych rolls-royce'ów w Polsce? Czy cieszą się one zainteresowaniem?

Program Provenance (oferta używanych aut, dokładnie sprawdzonych i odświeżonych przez Rolls-Royce'a - dop. red.) został wprowadzony do Polski w zeszłym roku i właściwie natychmiast spotkał się on z zainteresowaniem polskich klientów. Mogę zdradzić, że około 30 % sprzedanych tutaj przez nas samochodów, to właśnie auta używane. To nowe doświadczenie w świecie Rolls-Royce'a, ponieważ auta są dostępne od ręki, a zamiast długotrwałego konfigurowania danego egzemplarza możemy zachwycić się już istniejącym projektem.

Ale przecież nie musimy do tego się ograniczyć, prawda? Pamiętamy, że kiedy program Provenance debiutował w Polsce, dwaj pierwsi klienci zażyczyli sobie, aby na ich ghostach pojawiła się linia ozdobna, biegnąca przez bok auta, tzw. "coastline". Do Warszawy przyleciał więc Mark Court, który zajmuje się malowaniem tych linii w fabryce Rolls-Royce'a w Goodwood i ręcznie ozdobił dwa auta.

Rzeczywiście, kupno używanego rolls-royce'a nie oznacza wcale, że nie możemy go personalizować. Kupując auto w programie Provenance, możemy na przykład zażyczyć sobie wyszycia inicjałów na zagłówkach foteli, albo właśnie namalować coastline.

Rolls-Royce to marka samochodów niezwykłych, wyjątkowych, która ma dawać kierowcy poczucie, że porusza się pojazdem niepowtarzalnym. My jednak podczas jeżdżenia nimi, nie mogliśmy nie zauważyć elementów pochodzących z BMW. System multimedialny, nawigacja, wyświetlacz head-up, nawet grafiki na niektórych przyciskach... czy nie uważacie, że takie wykorzystywanie technologii BMW, w sposób widoczny dla właściciela, nie odbiera trochę poczucia wyjątkowości waszych modeli?

Prawda jest taka, że bycie częścią grupy BMW jest dla nas bardzo komfortowe. Mamy bowiem pełną swobodę w projektowaniu naszych samochodów, korzystamy z własnych płyt podłogowych, silników - nasze auta to nie popularne modele, ubrane w inne nadwozie. Z drugiej jednak strony, możemy swobodnie korzystać z technologii wykorzystywanych przez BMW, a więc jednych z najbardziej zaawansowanych w świecie motoryzacji. Nie ma sensu, abyśmy tworzyli własny wyświetlacz head-up czy też własne mapy do nawigacji, jeśli mamy dostęp do już istniejących technologii. Sam sir Henry Royce powiedział kiedyś: "Dąż do perfekcji we wszystkim co robisz. Bierz to, co najlepsze, i czyń je lepszym". Dokładnie takie podejście mamy w przypadku wspomnianych rozwiązań. Jednocześnie zależy nam na autentyczności. Jeśli więc zapożyczamy jakiś element z BMW uważamy, że nieszczerym byłoby ukrywanie tego i udawanie, że jest to nasza własna technologia.

Menu w używanym przez nas systemie multimedialnym, bazuje na iDrive od BMW, ale zostało ono zaadaptowane do naszych potrzeb. Ponadto należy pamiętać, że kiedy mówimy o interfejsie, powinien być on jak najbardziej intuicyjny, jak najbardziej czytelny. Nie widzimy więc powodu, dla którego powinniśmy zmieniać coś, co jest świetnie zaprojektowane i się sprawdza.

Jeśli zaś mówimy o autentyczności i wyjątkowości modeli Rolls-Royce'a, to przykładowo w przypadku Ghosta, 80 % części jest unikalnych dla naszej marki. Pozostałe niekoniecznie pochodzą od BMW, są to chociażby drobne elementy jak kable, śrubki - drobiazgi, których nie widać i które nie mają wpływu na odbiór samochodu przez jego właściciela.

W tym roku pojawi się nowa generacja modelu Phantom. Czy możemy założyć, że przejmie on część technologii z BMW serii 7? Mamy tu na myśli takie nowinki jak sterowanie gestami, kluczyk z ekranem, zdalne parkowanie bez konieczności przebywania w aucie, czy też ekrany zastępujące analogowe wskaźniki oraz klasyczny panel klimatyzacji? A może pozostaniecie przy klasycznych formach, jak obecnie - eleganckie tarcze zegarów, możliwość ukrycia ekranu nawigacji?

Tym, co mogę potwierdzić, jest wykorzystanie nowej, przestrzennej ramy wykonanej z aluminium, która zadebiutuje właśnie w kolejnej generacji modelu Phantom. Jeśli zaś chodzi o nowe rozwiązania technologiczne, to oczywiście przyglądamy się im bardzo dokładnie, ale zdając sobie pytanie czy faktycznie wnoszą one coś nowego, czy korespondują z duchem Rolls-Royce'a. Niekoniecznie interesują nas najnowsze gadżety i elektroniczne zabawki, ale rozwiązania, które pogłębiają poczucie komfortu i luksusu. Przykładem może być skrzynia biegów, która dobiera biegi zależnie od przebiegu drogi przed nami, na podstawie danych z nawigacji. Dzięki temu jazda jest jeszcze bardziej płynna i relaksująca.

Skoro już mówimy o przyszłych modelach - jak zamierzacie pozycjonować auto, zwane teraz "Projektem Cullinan". Czy wasz pierwszy SUV będzie konkurował, na przykład, z Bentleyem Bentaygą, czy może chcecie pozycjonować go inaczej?

Nie myślimy w ogóle w tych kategoriach, ponieważ nie tworzymy SUVa. "Sportowy", ani "Użytkowy", to nie są cechy naszych samochodów. Będzie to Rolls-Royce - rzeczywiście, mający wysokie nadwozie i napęd na wszystkie koła, ale to nadal Rolls-Royce. Możliwe, że wraz z premierą tego modelu stworzymy własną kategorię, do której go przypiszemy. Nie zamierzamy bezpośrednio konkurować z żadną inną marką, ale segment samochodów 4x4 przeżywa stały rozwój, a my jesteśmy firmą szukającą nowych możliwości biznesowych. Z drugiej jednak strony nie zamierzamy się z niczym spieszyć, proces powstawania nowego modelu jest długi, pełen przemyśleń, analiz, a także spoglądania na naszą dotychczasową historię. Przykładowo Lawrence z Arabii już w latach 1910. jeździł po pustyni rolls-roycem w tak zwanej "kolonialnej specyfikacji", posiadającym miedzy innymi wzmocnione zawieszenie i nadwozie. Mamy więc ponad stuletnią historię związaną z tworzenia aut sprawdzających się w trudnym terenie.

Skoro mówimy o SUV-ach, albo autach im pokrewnych, to nie sposób nie zauważyć, iż najczęściej wybierane są one z silnikami Diesla. Taki rodzaj napędu jest oczywiście czymś nie do pomyślenia w samochodzie Rolls-Royce'a, ale coraz większą popularnością cieszą się hybrydy. Technologia ta coraz bardziej się rozwija, a do tego dochodzą jeszcze wymogi dotyczące emisji spalin, które coraz trudniej spełnić. Czy rozważacie może wprowadzenie napędu hybrydowego do swoich modeli?

To kierunek rozwoju, któremu się przyglądamy. Kilka lat temu stworzyliśmy nawet prototypowego, elektrycznego Phantoma. Poprosiliśmy naszych stałych klientów o przetestowanie go i szczegółowo przyglądaliśmy się ich opiniom. Jedną z najczęściej pojawiających się uwag było to, że silnik elektryczny pogłębia doświadczenie, jakim jest jazda Rolls-Roycem. Niezwykle cicha praca, płynne przyspieszenie i poczucie, że pojazd błyskawicznie nabiera prędkości bez żadnego wysiłku.

Wiele więc wskazuje na to, że nie zobaczycie hybrydowego Rolls-Royce'a, ale już w pełni elektrycznego. Sam Charles Rolls powiedział 101 lat temu, podczas testów samochodu z właśnie elektrycznym napędem, że idealnie pasuje on do wartości, którym hołduje marka. Według niego jedynym problemem był niewielki zasięg, który to problem nadal pozostaje aktualny.

Rozmawiał Michał Domański

http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/producenci/news-rolls-royce-y-sprzedaja-sie-w-polsce-jak-nigdy,nId,2370376


To już koniec Rolls-Royce'a Phantom
motoryzacja.interia.pl, 31 stycznia 2017

Rolls-Royce Motor Cars Rolls-Royce Motor Cars Rolls-Royce Motor Cars

 

 

 

 

 

 

Po przeszło 13 latach rynkowej kariery z oferty Rolls-Royce'a znika siódma generacja flagowego modelu Phantom. Ostatni egzemplarz luksusowej limuzyny trafił właśnie do nabywcy.

Samochód nawiązywać ma do pasażerskich oceanicznych liniowców z lat trzydziestych ubiegłego wieku. Falowanie oceanu odwzorowywać mają m.in. wykonane ręczne hafty na skórzanej tapicerce (w kolorze Powder Blue).

Motyw statku znajdziemy też na drewnianych dekorach zdobiących schowek na rękawiczki czy parapety drzwi. Liniowcami inspirowane były również - zamontowane w kabinie - zegary, których wygląd nawiązuje do stosowanych na statkach przyrządów radiowych.

Styl lat trzydziestych przypominają m.in. opony z białą lamówką. Samochód otrzymał też słynną, malowaną ręcznie, linię na karoserii (tym razem podwójną) z wkomponowanym motywem oceanicznego liniowca (na przednich błotnikach). Auto - w przedłużonej wersji - wyprodukowano na życzenie "jednego ze znanych kolekcjonerów" pojazdów brytyjskiej marki.

Rolls-Royce przygotowuje się już do wprowadzenia na rynek kolejnej, ósmej, generacji modelu Phantom zbudowanej w oparciu o nową, wykonaną w całości z aluminium, platformę. Produkcyjną wersję nowej flagowej limuzyny poznamy we wrześniu, przy okazji salonu motoryzacyjnego we Frankfurcie.

http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/producenci/news-to-juz-koniec-rolls-royce-a-phantom,nId,2345739


Rolls-Royce wciąż marką dla wybranych
Onet, 2017-01-10

Rolls-Royce Motor Cars Rolls-Royce Motor Cars Rolls-Royce Motor Cars

 

 

 

 

 

 

Rolls-Royce Motor Cars osiągnął drugi najwyższy poziom w 113-letniej historii marki ze sprzedażą 4011 egz., co stanowi 6 proc. w porównaniu do 2015 roku

Luksusowe auta marki Rolls-Royce trafiły do użytkowników w ponad 50 krajach.

- Ten znakomity wynik dobitnie potwierdził, że urok najlepszych brytyjskich przedmiotów luksusu przemawia do najbardziej wymagających klientów na całym świecie. Rolls-Royce to rzeczywista historia sukcesu brytyjskiej fabryki napędzanej ciężką i kunsztowną pracą kobiet i mężczyzn zatrudnionych w naszym Centre of Luxury Excellence w Goodwood (West Sussex). Z pełnym przekonaniem realizujemy długofalową, zrównoważoną strategię rozwoju. Wyniki w 2016 roku, osiągnięte pomimo panującej na światowych rynkach niepewności, tym bardziej utwierdzają nas co do słuszności tej polityki. Rok 2016 dowiódł, że jest najlepszym czasem na podpisanie się pod zakończonym rozdziałem odrodzenia się marki Rolls-Royce. Sukces dla Rolls-Royce'a jest sukcesem dla Wielkiej Brytanii, a my chcemy ponownie potwierdzić, że nasza decycyzja co do utrzymania domu Rolls-Royce'a w Wielkiej Brytanii pozostaje niezmienna. - powiedział Torsten Müller-Ötvös, Rolls-Royce CEO.

Marka odnotowała największą w historii sprzedaż na kluczowych rynkach globalnych, w tym w Amerykach (wzrost o 12 proc.), w Europie (o 28 proc.) oraz w regionie Azji & Pacyfiku (o 5 proc.). Poprzednie rekordy zostały również pobite na kilku rynkach krajowych, w szczególności zaś w Japonii (wzrost o 51 proc.), w Niemczech (o 30 proc.), na rodzimym rynku w Wielkiej Brytanii (o 26 proc.), w Chinach (o 23 proc.) oraz w USA (o 10 proc.).

Najlepszym dilerem na świecie okazał się Rolls-Royce Motor Carl Dubaj.

Rezultatem długofalowej polityki zrównoważonego rozwoju było otwarcie przez firmę Rolls-Royce w 2016 roku sześciu nowych salonów. W efekcie sieć dilerska marki liczy obecnie 136 placówek.

http://moto.onet.pl/aktualnosci/rolls-royce-z-rekordowa-sprzedaza-w-2016-r/hpk5eg


NAJCIEKAWSZE SAMOCHODY DONALDA TRUMPA
motoryzacja.interia.pl, 9 listopada 2016

Trump za kierownicą swojego Rollsa Amerykanie szykują się właśnie na wielką zmianę. 45. prezydentem Stanów Zjednoczonych wybrany został Donald Trump.

Mało kto wie, że charyzmatyczny biznesmen, słynący z dosadnych wypowiedzi i kontrowersyjnych poglądów, znany jest m.in. ze swojej słabości do samochodów. Motoryzacyjne wybory Trumpa dorównują rozmachem kolekcjom, jakimi pochwalić się mogą arabscy szejkowie...

W środowisku samochodowych kolekcjonerów Trump znany jest chociażby ze swojej słabości do brytyjskiej ikony luksusu - marki Rolls-Royce. W prywatnych garażach prezydenta elekta spotkać można m.in. model Silver Cloud z 1956 roku. To najstarszy z samochodów Trumpa i jeden z pojazdów, który darzony jest przez niego największą sympatią. Miłość do Rolls-Royce’a nie ogranicza się jednak do jednej maszyny. W 2015 roku Trump stał się właścicielem fabrycznie nowego Rolls-Royce’a Phantoma. Zgodnie z polityką brytyjskiego producenta specyfikację pojazdu zna jedynie jego właściciel. Wiadomo, że Trump zapłacił za auto około pół mln dolarów.

http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/ciekawostki/news-najciekawsze-samochody-donalda-trumpa,nId,2303470


Pościg przez trzy powiaty. Rolls-Royce z Dubaju zatrzymany w Piątnicy
myLomza, mano, 01 listopada 2016

Rolls-Royce z Dubaju Rolls-Royce z Dubaju Rolls-Royce z Dubaju

 

 

 

 

 

 

Nie tylko na cmentarzach pełnią dziś służbę policjanci. Okazuje się, że muszą błyskawicznie interweniować na naszych drogach. Rolls-Royce na dubajskich numerach rejestracyjnych nie zatrzymał się do kontroli grajewskim policjantom pilnującym bezpieczeństwa na trasie 61. Policja z Grajewa i z Kolna ruszyła w pościg, który zakończył się dopiero w Piątnicy.

Rolls-Royce z Dubaju z dwoma mężczyznami i młodą kobietą nie zatrzymał się dziś około południa do kontroli na terenie działania KPP Grajewo. Policjanci niezwłocznie podjęli pościg w kierunku Stawisk, jednocześnie informując, o tym fakcie swoich kolegów z KPP Kolno. Kolneńska policja wspólnie z łomżyńskimi funkcjonariuszami zdołała zatrzymać Rolls-Royce'a dopiero w Piątnicy.

Kierujący pojazdem i pasażerowie zostali dokładnie sprawdzeni przez łomżyńską policję i oddani w ręce kolegów z Kolna.

Jak informuje nas dyżurny policji w KPP w Kolnie za niezatrzymanie się do kontroli kierowca Rolls-Royce został ukarany mandatem w wysokości 1 tys. złotych.

http://www.mylomza.pl/home/region/item/13112-rolls-royce.html


Ale wpadka. Od Bentleya może odpaść dach
Interia, 2016-08-18

Bentley Flying Spur V8 S Kolejna z renomowanych marek zaliczyła właśnie jakościową wpadkę. Dziś - za pośrednictwem Amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Transportu NHTSA - akcję serwisową za Oceanem ogłosił Bentley.

Wpadka należącego do Volkswagena producenta jest dość poważna. W wyniku niewłaściwego nałożenia kleju, w samochodach dojść może do rozszczelnienia, a w konsekwencji, całkowitego odklejenia się elementu szklanego dachu! Oznacza to, że w czasie jazdy, część poszycia dachu może - po prostu - odpaść (i uszkodzić inne pojazdy) pozostawiając kierowcę i pasażerów z ogromną dziurą nad głowami.

W USA akcją serwisową objętych zostało 127 egzemplarzy modelu Flying Spur wyprodukowanych między 25 kwietnia 2007 roku a 31 października 2008 roku. Brytyjski producent nie chwali się, czy problem dotyczy również aut poruszających się po drogach Starego Kontynentu. Biorąc jednak pod uwagę, że od 2006 roku Flying Spur budowany jest wyłącznie w słynnej Szklanej Manufakturze w Dreźnie, można to raczej uznać za pewnik.

Przypominamy, że podobny problem miało również Audi. W USA do serwisów wezwano niedawno 536 egzemplarzy topowych A8 i S8, których właściciele również skarżyli się na rozszczelnienie szyberdachu.

http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/producenci/news-ale-wpadka-od-bentleya-moze-odpasc-dach,nId,2253491


Robert Lewandowski ma nowy samochód
MotoPl, 8.07.2016

fot. AutoClub Warsaw fot. AutoClub Warsaw

 

 

 

 

 

 

Robert Lewandowski słynie z miłości do motoryzacji. Nasza największa gwiazda właśnie sprawiła sobie właśnie samochód. Robert został przyłapany w Warszawie za kierownicą majestatycznego...

Robert Lewandowski został przyłapany w Warszawie za kółkiem swojego nowego samochodu. To luksusowy kabriolet - Bentley Continental GT Speed Convertible. Zwróćcie uwagę na rejestrację... RL9 to oczywiście inicjały Roberta i numer, z którym gra na koszulce. Z kolei kolejne cyfry, dziewiątka i piątka, mogą się odnosić do słynnego popisu Lewego w meczu z Wolfsburgiem. 5 goli w 9 minut. Przypadek?

W motoryzacji Bentley jest synonimem luksusu. W swoich limuzynach nie szczędzi najlepszych materiałów - ręczne wykończenie skórą, drewnem czy aluminium to dla Brytyjczyków standard. Nic więc dziwnego, że ceny dochodzą czasem do astronomicznego pułapu. Continental GT Speed Convertible Roberta Lewandowskiego to wydatek minimum 1,2 miliona złotych. A jak to bywa w klasie premium, cenę można łatwo podbić zaglądając do katalogu z opcjami...

Choć majestatyczny Bentley wygląda niczym kamienica na kołach, to nie można mu odmówić sportowego pazura. Pod maską drzemie 12 cylindrów potężnego, 6-litrowego silnika. Moc może przyprawić o zawrót głowy, bo to aż 642 KM mocy i 840 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Osiągi? Wskazówka prędkościomierza mija pierwszą setkę po 4,3 sekundy i zatrzyma się dopiero przy 328 km/h.

Robert Lewandowski słynie z zamiłowania do samochodów. Jego garaż przyprawi o szybsze bicie serca każdego maniaka motoryzacji. Już służbowe auto Roberta - Audi RS7 Sportback - ma czterolitrowy silnik i grubo ponad 550 KM. Na liście znajdziemy też m.in. Mercedesa CL 63 AMG, Porsche Cayenne GTS, Maserati Gran Turismo czy obłędne Ferrari F12 Berlinetta.

fot. AutoClub Warsaw

http://moto.pl/MotoPL/1,88389,20368341,robert-lewandowski-ma-nowy-samochod.html


Rolls Royce z Pawłowiczek już jeździ!
Lokalna24, Wojciech Szymczak, 7.06.2016

Rolls-Royce z Pawlowiczek Rolls-Royce z Pawlowiczek Rolls-Royce z Pawlowiczek

 

 

 

 

 

 

W przydomowym garażu Bernarda Niewiendy z Pawłowiczek powstaje od podstaw replika czteroosobowego samochodu z 1910 r. Silver Ghost (Srebrny Duch) - model legendarnego brytyjskiego producenta luksusowych samochodów, który w pierwszych dekadach XX wieku fascynował najbogatszych. Niedługo przejdzie testy" - pisaliśmy nieco ponad rok temu na naszych łamach. 7 czerwca pojazd po raz drugi przeszedł jazdę testową.

Przed Gminnym Ośrodkiem Sportu i Rekreacji w Zakrzowie poza samym konstruktorem i gromadką zainteresowanych znalazła się ekipa z TVP Opole.

http://lokalna24.pl/index.php/powiat/14403-rolls-royce-z-pawlowiczek-juz-jezdzi-zdjecia


To najdroższe nowe auto świata. Ponad 47 milionów zł za Rolls-Royce'a. Drogi, bo jedyny na świecie
MotoPl, 29.05.2016

Rolls-Royce Motor Cars Rolls-Royce Motor Cars Rolls-Royce Motor Cars

 

 

 

 

 

 

Nigdy wcześniej za nowe auto nikt nie zapłacił tak bajońskiej sumy. Rolls-Royce przygotował jeden egzemplarz modelu Sweptail, który wyceniono na prawie 13 mln dolarów, czyli 47 mln złotych.

Dokładna cena Rolls-Royce'a Sweptail pozostaje słodką tajemnicą producenta i nabywcy, ale słynny brytyjski magazyn "Carmagazine" nieoficjalnie dowiedział się, że Sweptail kosztował aż 12,8 mln dolarów, czyli grubo ponad 47 mln złotych. Oznaczałoby to, że to najdroższy kiedykolwiek sprzedany nowy samochód! Więcej za auta płacą tylko pasjonaci, którzy na aukcjach kupują kilkudziesięcioletnie klasyki - te zawsze są warte znacznie więcej niż nowe auta z salonów.

Jak drogi jest Rolls-Royce Sweptail najlepiej widać przy porównaniu jego ceny do najmocniejszych, ściśle limitowanych supersamochodów. Rolls kosztował 12,8 mln dolarów, a supersportowe i ściśle limitowane Bugatti Chiron, Pagani Huayra czy auta przygotowane przez Koenigsegga są trzykrotnie tańsze, bo kosztują niewiele ponad 3 mln dolarów.

Spytany o cenę szef Rolls-Royce'a, Torsten Muller-Otvos, ani nie zaprzeczył, ani nie potwierdził nieoficjalnych informacji o cenie. Rzucił tylko z uśmiechem, że Sweptail był "istotnie drogi, istotnie drogi".

Technicznie Sweptail bazuje na Phantomie Coupe. Auto zostało poddane bardzo mocnym modyfikacjom. Od razu zauważamy olbrzymi grill, nowe reflektory, przemodelowane zderzaki oraz zupełnie nowy tył. Projektanci inspiracji szukali w modelach producenta z lat 20. ubiegłego wieku i luksusowych jachtach. Również luksusowe, wykonane ręcznie wnętrze różni się wyraźnie od kabin, które znajdziemy w seryjnych Rollsach. W środku pojawił się nawet specjalny przycisk, po wciśnięciu którego wysuwa się... butelka szampana.

Powstała tylko jedna sztuka wyjątkowego Rollsa, stworzona na specjalne zamówienie. Szef marki zasugerował jednak, że nie wyklucza, że w przyszłości Brytyjczycy mogą jeszcze powrócić do tego projektu. Zapewne jeżeli znajdzie się kolejny chętny z bardzo grubym portfelem.

http://moto.pl/MotoPL/7,88389,21879570,to-prawdopodobnie-najdrozsze-auto-swiata-ponad-47-milionow.html


Boom na luksusowe auta to zasługa poprzedniego rządu
Wyborcza.biz, Andrzej Kublik, 07.05.2016

Liczba rejestracji nowych aut w Polsce bije rekordy. A największe obroty mają sprzedawcy aut luksusowych.

W zeszłym miesiącu w Warszawie otwarto nowy salon aut Rolls-Royce - brytyjskiej marki, której nazwa od dziesięcioleci uchodzi za synonim najbardziej luksusowych samochodów świata. Krezusi, których stać na pojazd za blisko milion złotych, w warszawskim salonie mogą skorzystać ze specjalnego programu personalizacji, wybierając jeden z 44 tys. kolorów nadwozia czy też tworząc własną konstelację świetlną na suficie limuzyny.

Chętnych z grubymi portfelami nie brak. Przez pierwsze cztery miesiące tego roku w Polsce zarejestrowano siedem nowych aut Rolls-Royce, prawie cztery razy więcej niż przed rokiem. Na brak klientów nie narzekają też sprzedawcy innych marek, ale przede wszystkim luksusowych cacek klasy premium.

Wzrost o jedną piątą

Eksperci z firm leasingowych wskazywali, że zmiany podatkowe wprowadzone przez poprzedni rząd są szczególnie korzystne dla nabywców kosztownych aut służbowych. Te prognozy potwierdziły statystyki, bo Polacy z roku na rok biją kolejne rekordy zakupów najdroższych samochodów klasy premium. W 2014 r. sprzedaż takich pojazdów w Polsce pierwszy raz w historii przekroczyła próg 30 tys. sztuk, zwiększając się o ponad 26 proc. w ujęciu rocznym. W zeszłym roku sprzedaż takich luksusowych pojazdów wzrosła jeszcze o jedną piątą, a w tym roku podskoczyła już o ponad 33 proc.!

W raporcie o stanie polskiej branży motoryzacyjnej w I kwartale tego roku firm doradcza KPMG i Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) piszą, że wzrost liczby rejestracji nowych samochodów w Polsce to zasługa przede wszystkim klientów instytucjonalnych: przedsiębiorstw, lecz również firm leasingowych, wynajmu długoterminowego aut, a także dilerów koncernów motoryzacyjnych. W I kwartale to na nich przypadło blisko trzy piąte wszystkich rejestracji nowych aut. A w przypadku samochodów klasy premium na nabywców instytucjonalnych przypada ok. 85 proc. tego rynku. Liderem sprzedaży luksusowych aut w Polsce jest BMW, wyprzedzając Audi, Volvo i Mercedesa.

Zdaniem ekonomistów dane z rynku motoryzacyjnego są barometrem sytuacji gospodarczej i społecznej. Statystyki wskazują na coraz większe rozwarstwienie naszego społeczeństwa.

http://wyborcza.biz/biznes/1,147749,20032285,boom-na-luksusowe-auta-to-zasluga-poprzedniego-rzadu.html


Entuzjaści Rolls-Royce'a powołali w Kaliszu sekcję światowego klubu
Naszemiasto.pl, Andrzej Kurzyński, 2016-04-24

Rolls-Royce Enthusiasts Club Rolls-Royce Enthusiasts Club Rolls-Royce Enthusiasts Club

 

 

 

 

 

 

Samochody marek Rolls-Royce i Bentley zjechały w sobotę do Kalisza. Okazja była szczególna. To właśnie w grodzie nad Prosną miłośnicy tych luksusowych pojazdów spotkali się, by zawiązać pierwszą Polską Sekcję Rolls-Royce Enthusiasts Club.

W Polsce rośnie liczba posiadaczy samochodów Rolls-Royce i Bentley, rośnie również liczba entuzjastów tych marek. Niektórzy są członkami Rolls-Royce Enthusiasts Club, zrzeszającego entuzjastów marki Rolls-Royce i Bentley z całego świata. Organizacja zrzesza około 10 tysięcy członków i jest największym klubem entuzjastów jednej marki. Regionalnych i krajowych sekcji jest 40.

- Do tej pory nie było polskiej sekcji. Jest od soboty - mówi Dariusz Brudkiewicz, który przyjechał z Opola zabytkowym Rolls-Royce Siver Wraith z 1948 roku.

A dlaczego w Kaliszu doszło do powołania polskiej sekcji RREC?

- Po pierwsze lubimy Kalisz. Po drugie byliśmy tutaj już nie raz. Po trzecie mówi się, że Kalisz jest najstarszym miastem w Polsce i tej wersji się trzymamy, a po czwarte prozaiczna rzecz, jesteśmy z Warszawy Poznania, Wrocławia, Opola i Kalisz był optymalnym miejscem do przyjazdu dla wszystkich - dodaje Dariusz Brudkiewicz.

- Od siedmiu lat jeździmy razem. Po raz trzeci jesteśmy w Kaliszu i po raz trzeci gościmy w Komodzie z inicjatywy Cezarego Suszyńskiego. Myślę, że to nie jest ostatni raz, kiedy nasz klub gości w tym mieście. Zawitamy zapewne na święcie ulicy Niecałej. Jest tutaj tak klimatycznie, że te samochody tutaj idealnie pasują - dodaje Paweł Sławiński, pochodzący z Kalisza.

Spotkanie założycielskie odbyło się w Komoda Club Residence przy ul. Niecałej. Jak podkreślają jej członkowie, daje to przede wszystkim dumę. A co daje sama jazda Rolls-Roycem i Bentleyem? Ich właściciele mogliby o tym opowiadać całymi godzinami. Jak twierdzą, jazda "rollsem" nie jest podobna do jazdy żadnym innym samochodem.

- Tym się po prostu płynie - dodaje Paweł Sławiński. - Poza tym te samochody są ikoną motoryzacji. Poza tym posiadanie takiego samochodu to splendor. Podam tylko taki przykład. Do mojego serdecznego kolegi sąsiada przyjechali przyjaciele z Anglii. Sąsiad pochwalił się, że kumpel ma Rolls-Royce i Bentley. Wyprowadziłem auta z garażu, żeby ich przewieźć. Efekt był taki, że musieli przyjechać do Polski, aby przejechać się Rolls-Roycem.

Rolls-Royce, to duże, luksusowo wyposażone samochody, z charakterystyczną statuetką Spirit of Ecstasy (Duch ekstazy) na masce. Są synonimem bogactwa i najwyższej klasy. Często produkowane na indywidualne zamówienie najbogatszych klientów. Prawo do znaku towarowego posiada firma BMW, która stała się właścicielem marki w 2003.

Z Bentley, to marka luksusowych samochodów oraz dużych samochodów sportowych. W 1931 roku Bentley Motors Limited został kupiony przez Rolls-Royce'a. Obecnie jest własnością Volkswagena.

http://kalisz.naszemiasto.pl/artykul/entuzjasci-rolls-royce-a-powolali-w-kaliszu-sekcje,3715308,artgal,t,id,tm.html


Kto chce kupić Rolls Royce'a? Topowa marka z nowym salonem w Warszawie!
Autostuff, Tomasz Fus, poniedziałek 11.04.2016

Rolls-Royce Motor Cars Warsaw Rolls-Royce Motor Cars Warsaw Rolls-Royce Motor Cars Warsaw

 

 

 

 

 

 

Z Rolls Royce'em zawsze do twarzy...

Rolls-Royce Motor Cars Warsaw świętuje otwarcie nowego domu dla marki Rolls-Royce w Polsce. Prestiżowe wydarzenie w dealerstwie, będącym wspólnym przedsięwzięciem firmy Auto Fus oraz brytyjskiego producenta super-luksusowej marki samochodów, przyciągnęło śmietankę towarzyską Warszawy, w tym wybitnych przedstawicieli świata biznesu. Auto Fus jest autoryzowanym partnerem Rolls-Royce'a od roku 2010. Przez ostatnie dwa lata sprzedaż samochodów oraz obsługa posprzedażowa odbywały się w tymczasowym salonie stworzonym na terenie dealerstwa

- Pierwszy egzemplarz Rolls-Royce'a wjechał na drogi w obecnych granicach Polski w 1913 roku, więc dzisiejsze otwarcie salonu stanowi kolejny prawdziwie historyczny krok. Chciałbym podziękować rodzinie Fusów za ich pasję oraz zaangażowanie w markę Rolls-Royce. Szczególne podziękowania należą się Tadeuszowi Fusowi za jego zaangażowanie w projektowanie salonu. Jako firma rodzinna, Fusowie świetnie rozumieją naszych klientów - znacząca większość z nich to także przedsiębiorcy, powiedział James Crichton, Regional Director Rolls-Royce Motor Cars for Europe.

Tadeusz Fus, senior rodziny Fusów pasją motoryzacyjną zaraził się od taty, Mikołaja Fusa. Założony przez nich na początku lat 40. Auto Fus powstał w Biłgoraju jako mały warsztat motocyklowy. Dziś ta firma to największe w Polsce dealerstwo BMW, najnowocześniejszy serwis, sprzedaż samochodów używanych, a od 2013 roku również salon najbardziej prestiżowej marki motoryzacyjnej świata - Rolls-Royce.

Skąd tak silny związek rodziny Fusów z motoryzacją?

Tadeusz Fus: Zaczęło się od mojego taty, Mikołaja, który 22 lata przed wojną przepracował jako kierowca. Jeździł na trasie Warszawa - Lwów transportując towar dla monopolu spirytusowego. Ta praca pozwoliła mu na to, by wspólnie z kolegą kupić sześć autobusów. Miały kursować pomiędzy miastami, ale przed 1 września 1939 r. udało się je tylko zarejestrować. Przepadły w już w pierwszych dniach walk.
Pod koniec wojny, kiedy trwało już rosyjskie natarcie w okolicach rodzimego Biłgoraja, jadącym na motocyklu Niemcom zabrakło benzyny pod naszym domem. Porzuconą chwilowo maszynę zabrał i zakopał tata wraz z kolegą. Niemcy postawili mieszkańców całej ulicy pod ścianą i grożąc pistoletami szukali tego, kto przyczynił się do zniknięcia maszyny. Na szczęście nikogo nie zastrzelili, a na tym motocyklu jeździliśmy później z bratem. To było wtedy kiedy tata zaczął się interesować motocyklami. Potem zaczął je tuningować. Ale zanim powstał warsztat motoryzacyjny, tata zajął się produkcją maszyn do szycia na częściach firmy Singer. Ba, nawet przez pewien czas jego firma szyła garnitury. Później był etap maszyn rolniczych. Prawdziwy powrót do motoryzacji nastąpił w naszej rodzinie w latach 50.

A Pan kiedy poczuł tę moc koni mechanicznych po raz pierwszy?

TF: Miałem niecałe 6-7 lat, kiedy pracownicy warsztatu nalali cały zbiornik paliwa do jednego z motocykli i ja nim wystartowałem. I jechałbym nie wiem jak daleko, aż do wyczerpania baku, gdyby nie jadący za mną mechanik, który pomógł mi zejść i zawrócić. Pierwszy motocykl kupiłem niewiele później od policjanta za uciułane pieniądze. Miałem m.in. angielskiego Villersa, Standard czy Sokoła. Różne motocykle, jakie tylko były. W wieku 12 lat już ćwiczyłem kaskaderkę motocyklową w klubie Ligii Obrony Kraju: skoki przez ogień, wodę, piramidy… takie to były ewolucje.

Ostatecznie nie został Pan jednak kaskaderem…

TF: Mam wrodzoną intuicję, dzięki której łatwo lokalizuję usterki. Lata temu by znaleźć przyczynę awarii mechanicy opukiwali silniki kijem dębowym grubości palca. Był jeden taki przypadek, któremu nie dawali rady nawet najbardziej doświadczeni specjaliści. Tata dał rozwikłać tę zagadkę i mnie. Od razu stwierdziłem, że nawala szyjka korbowodu, co się potem potwierdziło. Pamiętam, że tego dnia ojciec powiedział mamie "Marysiu, Tadeusz ma szaloną intuicję". Co było wyrazem wielkiego uznania i otwarciem możliwości współpracy z tatą w warsztacie. Zresztą to do dzisiaj się tak dzieje - gdy jest jakiś problem z samochodem, gdy elektronika nie wystarcza to ja wsiadam do samochodu i wsłuchuję się w pracę jego silnika.

Jednak Fusowie odeszli od dwóch na rzecz czterech kółek.

TF: Dzięki koledze dowiedziałem się o prowadzonych w Warszawie szkoleniach mechanicznych Fiata. Za własne pieniądze pojechałem też do Włoch, by uczyć się i tam. W ten sposób w uruchomionym w Biłgoraju warsztacie pod nazwą Auto Fus, posiadając autoryzację marki mogliśmy naprawiać Fiaty. Przez dwa lata przetrwaliśmy kontrole, nagonki i nakłanianie, byśmy przyłączyli się do spółdzielni. Tata się na to na szczęście nie zgodził.
Z kolei w latach 70., już w Warszawie, podjęliśmy współpracę serwisową z firmą Bosch. Naprawialiśmy pierwsze zachodnie samochody, które pojawiły się w Polsce, głównie Mercedesy. Zaczęliśmy również współpracę z pierwszym importerem Mercedesa, firmą Timex. I tak współpracowaliśmy z nimi aż do 1986 roku. Ale ja już wówczas chciałem czegoś więcej, chciałem współpracować z marką BMW.

Dlaczego?

TF: Dlatego, że BMW było autem bardzo nowoczesnym i zaawansowanym technologicznie. A ja zawsze byłem człowiekiem, który lubi innowacje i nowości. Czym trudniej - tym dla mnie ciekawiej. Tylko wówczas nie wiedziałem, jak zacząć tę współpracę. Postanowiłem się przygotować. Zrobiłem taki piękny katalog o sobie oraz o firmie i pojechałem z nim do Poznania. Spotkałem tam panią, która wówczas była zastępczynią prezesa BMW na Europę Wschodnią i która po przejrzeniu mojego dossier dała mi do zrozumienia, że nic z tego nie będzie. Ale się nie poddałem. Napisałem do fabryki, do szefa tej pani. Po tygodniu odezwał się i już po dwóch tygodniach przyjechał do naszego nowego zakładu przy ul. Nałęczowskiej. Przesiedział w nim cały dzień, zaś na koniec stwierdził, że od następnego dnia mogę naprawiać BMW. Po szkoleniu w Monachium w ciągu dwóch tygodni mieliśmy podpisać umowę, miałem dostać pylon i podstawowe wyposażenie. Do dzisiaj trzymam te pierwsze tablice jako wielką pamiątkę.
Przez lata działałem bezpośrednio z centralą BMW. Szło świetnie - sprzedawaliśmy z katalogu około 220 samochodów rocznie. Ale przyszedł czas, że firma Smorawiński została oficjalnym importerem. Wówczas w porozumieniu z Niemcami zawiesiłem współpracę z marką. Rozpocząłem współpracę z Renault. Auto-Fus połączył siły z BMW ponownie w 2003 roku, po otwarciu w Polsce bezpośredniego przedstawicielstwa firmy.

Co z kolei przyciągnęło Pana do marki Rolls-Royce?

TF: Ręczne wykonanie, sposób produkcji i zastosowane rozwiązania. Zadeklarowałem więc chęć otwarcia salonu w Warszawie. Nie było to jednak takie proste. W 2010 roku, kiedy po raz pierwszy pojechaliśmy do fabryki Rolls-Royce'a w Goodwood na rozmowy, zawieźliśmy od razu cztery zamówienia. Ale najpierw dostaliśmy jedynie możliwość serwisowania, bo tak zawsze postępuje Rolls-Royce. Od 2013 roku zostaliśmy oficjalnym przedstawicielem Rolls-Royce Motor Cars. Teraz musimy ciężko pracować, by dotrzeć do potencjalnych klientów tej marki.

Auto Fus jest firmą bardzo rodzinną.

TF: Dzieci od zawsze były i są obecne w firmie. Najstarszy Tomasz skończył technikum samochodowe, Piotr i Ewa wyższe studia. żona kiedyś zajmowała się domem, a teraz dba o "bank" w firmie. Oprócz tego mój starszy brat Mikołaj zajmuje się pionem elektronicznym.

Ile osób Pan obecnie zatrudnia?

TF: W firmie jest teraz 130 osób. Każdy zaczyna od najprostszych prac. Mechanik, który jest dzisiaj mistrzem rozpoczynał od zamiatania. Najstarsi stażem są z nami od 28 lat! Oprócz tego, czy pracownik dobrze wykonuje swoje obowiązki, zawsze interesowałem się tym, czy ta osoba ma "prawdziwy dom", czy wszystko u niej w porządku. Jeżeli coś było nie tak i to zauważam, próbuję pomóc. Gdy nie ma spokoju w domu, pracownik łatwiej popełnia błędy w pracy.

Czyli jest pan takim ojcem?

TF: Dokładnie tak mnie nazywają!

Rozmawiamy w nowym obiekcie Auto Fus przy ul. Ostrobramskiej w Warszawie łączącym najnowocześniejszy salon BMW w Polsce i pierwszy w naszym kraju salon Rolls-Royce Motor Cars, który zasięgiem obejmuje również m.in. rynki państw nadbałtyckich.

TF: Oficjalne otwarcie salonu Rolls-Royce'a odbędzie się już na początku kwietnia! Salon BMW już działa i spełnia najnowsze i najbardziej wyśrubowane standardy tej marki. Jest to najładniejszy budynek naszej firmy. Na dodatek jest pierwszym, w którym zastosowano tak wysoką witrynę - szyby mają aż pięć metrów wysokości! Razem m.in. z salonem samochodów używanych, serwisem, lakiernią nasz kompleks to teraz 14,5 tys. mkw.

Nie jest to jednak Pańskie ostatnie słowo w kwestii ekspansji…

TF: Nie, bo w planach mam budowę kolejnego segmentu - osobnego salonu dla Rolls-Royce'a z warsztatem. Mamy już nawet koncepcję na makiecie do czego zmierzamy.

A wszystko zaczęło się od drewnianego kija.

TF: Od dębowego kija, tak. Do dziś dnia nie ma pudła, nie pudłuję.

http://www.autostuff.pl/nowe/2328/kto-chce-kupic-rolls-roycea-topowa-marka-z-nowym-salonem-w-warszawie


Rolls-Royce rozpędza się w Warszawie. (Nowy salon sprzedaży)
TopGear, Rafał Sękalski Z-ca red. naczelnego, 10.04.2016

Foto: Bartłomiej Szyperski, TopGear Foto: Bartłomiej Szyperski, TopGear Foto: Bartłomiej Szyperski, TopGear

 

 

 

 

 

 

Przy ulicy Ostrobramskiej w naszej stolicy uroczyście otwarto nowy i jeden z najnowocześniejszych na świecie salonów luksusowej brytyjskiej marki.

Krezusi z Polski i krajów nadbałtyckich wreszcie mają dla siebie salon z prawdziwego zdarzenia.

Siedziba Rolls-Royce Motor Car Warsaw, bo tak oficjalnie nazywa się polskie przedstawicielstwo Rolls-Royce'a w Polsce mieści się przy ulicy Ostrobramskie 73 w Warszawie. Nowy obiekt, będący wspólną inwestycją Brytyjczyków i firmy Auto Fus, oferuje klientom pełny zakres obsługi sprzedażowej i posprzedażowej oraz unikalny program Rolls-Royce Bespoke, w ramach którego każdy nabywca luksusowego auta marki będzie mógł stworzyć samochód nie tylko idealnie dopasowany do jego życzeń, gustów i preferencji lecz także niepowtarzalny, ze swoistą gwarancją niepowtarzalności. W ramach programu do wyboru będzie np. jeden z 44 tys. kolorów nadwozia, setki opcji wykończenia wnętrza a także możliwość zaprojektowania własnej konstelacji świetlnej na suficie. Opcje Bespoke dostępne będą dla modeli Phantom oraz Wraith i Ghost.

Podczas otwarcia salonu honorowe miejsce na ekspozycji zajmował najnowszy model Rolls-Royce'a - ultraluksusowy kabriolet Dawn, ale z czasem będzie tam można obejrzeć całą gamę samochodów marki. Dla przypomnienia, obejmuje ona obecnie Phantoma, Phantoma Coupe, Phantoma Drophead Coupe i Pahntoma z powiększonym rozstawem osi, ponadto dwie wersje modelu Ghost Series II, coupe Wrait oraz wspomniany już Dawn. Do 2018 roku na rynku pojawić się powinno nowe wcielenie topowego Phantoma, a w 2019 roku do gamy dołączy "Project Cullinan". Pod tą ostatnią nazwą kryje się zupełnie nowe auto, którym Rolls-Royce chce zadebiutować w segmencie prestiżowych crossoverów.

Firma Auto Fus jest autoryzowanym partnerem Rolls-Royce'a od 2010 roku. Przez ostatnie dwa lata prowadziła sprzedaż i obsługę aut w tymczasowym salonie wydzielonym z dilerstwa BMW, nowy obiekt, sąsiadujący z również najnowocześniejszym obecnie dilerstwem BMW, dedykowany jest brytyjskiej marce.

"Pierwszy egzemplarz Rolls-Royce'a wjechał na drogi w obecnych granicach Polski w 1913 roku, więc dzisiejsze otwarcie salonu stanowi kolejny prawdziwie historyczny krok. Chciałbym podziękować rodzinie Fusów za ich pasję oraz zaangażowanie w markę Rolls-Royce. Szczególne podziękowania należą się Tadeuszowi Fusowi za jego zaangażowanie w projektowanie salonu. Jako firma rodzinna, Fusowie świetnie rozumieją naszych klientów - znacząca większość z nich to także przedsiębiorcy", powiedział James Crichton, Regional Director Rolls-Royce Motor Cars for Europe.

Warto dodać, że Rolls-Royce Motor Cars Warszawa został niedawno wyróżniony prestiżową nagrodą "Global Aftersales Dealer of the year", wyprzedzając 131 dilerów koncernu na całym świecie, w tym 23 na terenie Europy. W 2015 roku po raz pierwszy w Polsce, sprzedaż nowych Rolls-Royce'ów osiągnęła wynik dwucyfrowy.

http://www.topgear.com.pl/aktualnosci/salon-roll-royce-a-w-warszawie/719czp


Rolls-Royce otworzył w Pradze salon sprzedaży
MixMotor, 8.04.2016

Rolls-Royce Motor cars Prague Rolls-Royce Motor cars Prague Rolls-Royce Motor cars Prague

 

 

 

 

 

 

Rolls-Royce Motor Cars Praga otworzył dzisiaj pierwszy salon sprzedaży, który stał się "domem" dla luksusowej marki w tym kraju.

Czeski sprzedawca Rolls-Royce należy do grupy Cartec. Brytyjski producent superluksusowych samochodów był gospodarzem uroczystego otwarcia dla klientów i sympatyków tej marki.

Fintan Knight - Dyrektor Marketingu Rolls-Royce Motor Cars firmowe oraz członek jej zarządu podczas otwarcia salonu powiedział: "To miejsce stało się obecnie sercem luksusu w Republiki Czeskiej. Rodzina Kadlecovych dzięki swoim bogatym doświadczeniem w tym specyficznym segmencie rynku spełniła wszystkie warunki, które w Czechach pozwala znakomicie reprezentować Rolls-Royce. Dzięki wyśmienitemu rozwojowi gospodarczego regionu Europy środkowej i Wschodniej nie mają wątpliwości, że współpraca będzie owocna i długotrwała."

Karol Kadlec, właściciel firmy Rolls-Royce Motor Cars Pradze i Cartec, dodał: "Rolls-Royce uosabia indywidualność jak żadna inna marka. Dlatego jestem niezmiernie zadowolony, że nasza firma decyzją Rolls-Royce stała się wyłącznym dystrybutorem samochodów, co stanowi absolutny luksus dla Republiki Czeskiej".

Historyczny moment otwarcia został podkreślony czeską premierę nowego modelu Rolls-Royce Dawn, który został przedstawiony publiczności po raz pierwszy we wrześniu ubiegłego roku. Pierwsi klienci otrzymają ten luksusowy kabriolet w tym roku w maju.

Model Dawn jest inspirowany przez eleganckie i ponadczasowe modele Rolls-Royce Silver Dawn, która firma produkował w latach 40 i 50 XX wieku. Celem zespołu projektowego było stworzenie bardzo nowoczesnego superluksusowego czteromiejscowego kabrioleta, któty miał być kolejnym krokiem w ewolucji stylu marki Rolls-Royce.

Ze względu na obecność Jessica Dyer, specjalistki skórzanego wykończenia wnętrza samochodów Rolls-Royce, uczestnicy pokazu mogli poznać unikatowe umiejętności rzemieślników pracujących w fabryce w Goodwood. Jej praca była żywym przykładem tego, jak fukcjonują zamówienie Bespoke, a tym samym potencjał dalszej indywidualizacji samochodów Rolls-Royce poza standardowym menu i jak Rolls-Royce jest zaangażowany w produkcję swoich pojazdów. To sprawia, że spełnia oczekiwania nawet najbardziej wymagających klientów. W 2015 roku program Bespoke został wykonany niemal w każdym Phantomie sprzedanym w Europie, a także w 75% modelach Ghost i Wraith.

http://mixmotor.eu/16279/rolls-royce-v-prahe


Rolls-Royce Phantom | Czas na nową generację
MotoPl, Filip Trusz, 25.02.2016

Rolls-Royce Phantom Rolls-Royce Phantom Rolls-Royce Phantom

 

 

 

 

 

 

Rolls-Royce żegna się powoli z siódmą generacją Phantoma. Epilogiem ponad 13-letniej historii będzie limitowana edycja Phantom Zenith.

Rok 2016 to już ostatni dla siódmej generacji słynnej brytyjskiej limuzyny. Aktualny Phantom pojawił się na rynku w 2003 roku, a marka zdecydowała, że po 13 latach czas na poważne zmiany w klasyku. Ta informacja pokrywa się z ostatnimi plotkami, że firma rozpoczęła poważne prace nad nową aluminiową konstrukcją. Teraz mamy potwierdzenie z samej góry - od 2018 roku wszystkie nowe Rollsy będą zbudowane na jej bazie. Wszystko wskazuje na to, że z nowym Phantomem marka celuje właśnie w rok 2018.

- Jestem dumny i podekscytowany faktem, że w drodze jest już nowy Phantom, współczesny i piękny Phantom spotęgowany przez najnowocześniejsze technologie oraz innowacyjne rozwiązania projektowe. Każdy nowy model Phantoma jest historycznym i ważnym wydarzeniem w dziejach motoryzacji, więc ciężko pracujemy nad udoskonaleniem Phantoma VIII - powiedział Torsten Mueller-Oetvoes, Dyrektor Generalny marki.

Przynajmniej na razie Rolls-Royce nie zamierza tworzyć następców Phantoma Coupe oraz Phantoma Drophead Coupe. Ostatnie egzemplarze tych modeli wyjadą z fabryki w Goodwood w listopadzie 2016 roku. Jednak Rolls-Royce nie zamierza zapomnieć o miłośnikach Coupe i Drophead. Z myślą o nich i kolekcjonerach powstanie specjalna, limitowana do 50 egzemplarzy edycja Zenith Collection.

Przypomnijmy, że oprócz Phantomów Zenith i zupełnie nowego Phantoma VIII, brytyjska marka szykuje się także do swojego debiutu w segmencie SUV-ów i crossoverów. Rolls-Royce eksperymentuje także z w pełni elektryczną limuzyną.

http://moto.pl/MotoPL/1,88389,19671572,rolls-royce-phantom-czas-na-nowa-generacje.html


Bentley Flying Spur V8 S - wersja pośrednia
motoryzacja.interia.pl, 17 lutego 2016

Bentley Flying Spur V8 S Bentley Flying Spur V8 S Bentley Flying Spur V8 S

 

 

 

 

 

Bentley rozszerza ofertę modelu Flying Spur. Na salonie motoryzacyjnym w Genewie zadebiutuje Flying Spur V8 S.

Samochód wypełnić ma lukę między podstawowym Flying Spur V8 a topowym modelem z silnikiem W12. Z zewnątrz auto poznamy m.in. po specjalnych 20-calowych felgach ze stopów lekkich, tylnym dyfuzorze i czarnej kracie osłony chłodnicy. W kabinie znajdziemy m.in. nowe wykończenia z fortepianowego drewna czy dwukolorową tapicerkę.

Podwójnie doładowana jednostka o pojemności 4,0 l generuje 521 KM i dysponuje maksymalnym momentem obrotowym 680 Nm dostępnym już od 1700 obr./min. Bentley Flying Spur V8 S przyspiesza do 100 km/h w 4,9 s i osiąga imponującą prędkość maksymalną 306 km/h.

Oprócz dodatkowego zastrzyku mocy inżynierowie zmienili też oprogramowanie skrzyni biegów. Przypominamy, że w układzie przeniesienia napędu pracuje klasyczny, ośmiostopniowy automat konstrukcji ZF. Moc trafia na cztery koła w stosunku 40:60 z przewagą osi tylnej.

Brytyjczycy podkreślają, że wersja V8 S wyróżnia się zmienionymi nastawami systemu stabilizacji toru jazdy, który pozwala a głębokie uślizg kół tylnej osi. Dzięki temu kierowca czerpać ma jak najwyższą radość z jazdy nowym modelem.

Premiera Bentleya Flying Spur V8 S zaplanowana została na 1 marca.

http://motoryzacja.interia.pl/samochody-nowe/news-bentley-flying-spur-v8-s-wersja-posrednia,nId,2147078


Jak zostałem szoferem Rolls-Royce'a
Weekend Gazeta, Michał Gostkiewicz, luty 2016 rok

Akademia szofera Akademia szofera Akademia szofera

 

 

 

 

 

 

- Jedź płynnie, spokojnie, ale zdecydowanie. Bez szarpania. Twoim celem jest komfort pasażera - instruuje mnie Andi McCann. Człowiek, który o Rolls-Royce'ach wie wszystko. Musi, bo szkoli ich szoferów. Na jeden dzień jego uczniem zostałem ja.

Basowy szum potężnego silnika dociera do kabiny jako ledwo słyszalny pomruk. Ale gdy nacisnę mocniej na pedał gazu, pięcioipółmetrowy potwór, jakim jest Rolls-Royce Ghost, błyskawicznie przyspiesza do aż nazbyt dużej prędkości. Zwalniam więc, ale płynnie i łagodnie. Inaczej nie będę dobrym szoferem. - Najważniejszy ma być dla ciebie komfort pasażera - mówi Andi McCann, główny instruktor programu Rolls-Royce'a dla szoferów "Jazda w Białych Rękawiczkach".

Nic dziwnego, że zmylił mnie pozorny spokój jednostek napędowych Ghosta i Wraitha. Konstruktorzy tych aut zbudowali je tak, by przejazd był dla przewożonego - co wręcz obsesyjnie podkreśla firma - chwilą odpoczynku, odcięcia od bodźców świata zewnętrznego. Strefą komfortu.

Co wchodzi w ów komfort? Oczywiście łagodne hamowanie, płynne przyspieszanie, spokojna, zdecydowana zmiana pasa - elegancka, precyzyjna, opanowana, ale nie nazbyt spokojna jazda. Tylko przyspiesz, człowieku, łagodnie, takim Wraithem, pod którego maską czai się 12-cylindrowa widlasta bestia o mocy 632 KM.

A to nie wszystko. Jeżeli myśleliście, że zadania szofera ograniczają się do przywitania pasażerów, wrzucenia ich kufrów do bagażnika i zapytania: "to dokąd dzisiaj, proszę Państwa?", jesteście w błędzie grubym jak portfele tych, którzy mogą pozwolić sobie na Rollsa.

Co musi umieć szofer? Prawie wszystko

Szofer nie ma prawa być nieprzygotowany do podróży, źle ubrany i niegrzeczny. Przeciwnie - musi mieć strój dobrany do okoliczności wydarzenia, na które wiezie pasażera i dostosowany do kraju, w którym przebywa - choć według Andy'ego McCanna idealny strój szofera to czarny garnitur, czarny krawat i czarne buty. Musi mieć też rozplanowaną w szczegółach podróż, jeśli to możliwe - sprawdzone ewentualne przeszkody na drodze, musi też być chodzącą encyklopedią wiedzy o samochodzie, który ma prowadzić. I tak jest od 1910 r., kiedy powstała Akademia Szoferów Rolls-Royce'a.

To szofer ma dopilnować, by jego samochód był perfekcyjnie przygotowany do podróży. Myślicie, że wiecie, co to znaczy perfekcyjne przygotowanie? Zatankować, sprawdzić stan ogumienia, umyć, sprawdzić światła i poziom oleju? To nie wszystko.

Wyliczmy: siedzenia na początku jazdy muszą być w identycznym ułożeniu, pokrętła urządzeń klimatyzacyjnych ustawione równolegle, temperatura - troszkę poniżej średniej. W aucie powinny być butelki z wodą. Pas bezpieczeństwa nie ma prawa być skręcony. Szyberdach musi być - przynajmniej na starcie - dokładnie zamknięty. I tak, oczywiście: rączka od parasola, z wygrawerowanym podwójnym "R", musi być ustawiona tak, by litery były pionowo.

O takich oczywistościach, jak nieskazitelna czystość miękkich, grubych dywaników z cudownej w dotyku owczej wełny czy dosłownie zerowa ilość kurzu na szlachetnym drewnie i skórze we wnętrzu auta oraz na karoserii w wybranym przez nas kolorze nawet nie ma co wspominać.

Zaprojektuj Rolls-Royce'a różowego jak paznokcie kobiety. W 2 minuty

Zaraz, zaraz, jak to "w wybranym przez nas kolorze"? Dobrze rozumiecie: Za pomocą aplikacji Phantom możemy zaprojektować właściwie od podstaw naszą własną wersję modelu Phantom. Od faktury szlachetnego drewna i skóry w kabinie aż do jednego z 44 tysięcy kolorów karoserii. Można nawet zrobić zdjęcie koloru paznokci koleżanki obok i... po chwili mieć projekt Phantoma w soczystym różowym kolorze.

Koniec marzeń, wróćmy do szofera. To on czeka przed autem na lotnisku na przylot pasażera, następnie najpierw chowa jego bagaż do bagażnika, a dopiero potem zaprasza do środka. Nigdy odwrotnie. Dlaczego? - Wyobraźcie sobie taką sytuację - opowiada Andi. - Odstawiasz drogą jak diabli torbę podróżną gwiazdy czy bogatego biznesmena na ziemię, odwracasz się, zapraszasz do auta, zamykasz za pasażerem drzwi, odwracasz się znowu... a torby nie ma. Są takie lotniska, gdzie złodzieje są sprytni. Kto jest winny? Szofer.

Parasol? Tak. W prawych drzwiach Rolls-Royce'a jest schowany parasol. - Nie tylko przeciw brytyjskiej pogodzie - żartuje Andy McCann. Po czym już całkiem na poważnie wyjaśnia, do czego jeszcze może przydać się szoferowi parasol: - Wiozę gwiazdę Hollywood. W przykrótkiej sukience. Bardzo, bardzo nie chciałaby, żeby zdjęcia pokazujące nieco za dużo ukazały się jutro w tabloidach. Więc wychodzę pierwszy, otwieram parasol i... doprowadzam paparazzich do szału.

Akademia Szoferów

100 lat temu założyciele Rolls-Royce'a stwierdzili, że podniosą prestiż swoich aut, jeśli będą one znane z tego, że ich kierowcy nie tylko dobrze jeżdżą, ale odznaczają się dobrymi manierami i wiedzą, jak obchodzić się z samochodem. I założyli szkołę dla szoferów. Były w niej egzaminy, a rekruci podlegali bardzo surowej ocenie.

Jeden z kandydatów z lat 30. jeździł tak źle, że jego karta ocen zawiera m.in. sugestię, żeby wycofał się z kursu, a firma mu za niego zwróci. Nic dziwnego - tydzień kursu kosztował 10 funtów - wówczas sporą sumę pieniędzy. Inny niedoszły szofer z kolei dobrze radził sobie z tak poważną wówczas sprawą, jak zmiana biegów, dużo gorzej za to z dobrymi manierami i ogólną ogładą.

Komu szofer otwiera drzwi? - Najczęściej siedzącej za jego plecami kobiecie, ponieważ mężczyźni - siedzący po skosie z prawej - wolą sami wysiadać ze swojej limuzyny - tłumaczy Andi McCann. Obowiązkiem szofera jest oprowadzić pasażerkę - jeśli wysiadała z przeciwnej strony do chodnika - wokół auta. Okrążając auto z pasażerem, którego prowadzi, szofer idzie bliżej samochodu. - Pani może mieć przecież długą suknię, iść prosto na przyjęcie. I nie daj Boże zawieje wiatr, i obetrze jej suknię o zabrudzony po podróży zderzak - wyjaśnia McCann.

No i okrążamy auto tylko z tyłu. Dlaczego? Spójrzcie na maskę Rollsa. Znajduje się tam figurka zwana Spirit of Ecstasy, która jest dla Rolls-Royce'a tym, czym czarny koń dla Ferrari czy szykujący się do skoku dziki kot dla Jaguara - symbolem. Zasada jest prosta: nigdy nie wolno omijać - czyli przecinać drogi - Spirit of Ecstasy, ponieważ symbol ów jest prawdziwą damą - wzorem dla figurki była wieloletnia miłość pioniera automobilizmu Johna Waltera Montagu, Eleanor Velasco Thornton.

Kogo w Polsce stać na Rolls-Royce'a?

Zapytacie: a kogo w Polsce stać na Rolls-Royce'a? Okazuje się, że światowy kryzys finansowy i ogólny kryzys branży motoryzacyjnej kilka lat temu niespecjalnie odbił się na segmencie samochodów luksusowych. Brytyjska firma zanotowała w 2015 r. drugi najlepszy rok w swojej historii, a w Polsce, jak wynika z informacji firmy AutoFus, przedstawiciela Rolls-Royce'a w Polsce - pobiła rekord - pierwszy raz sprzedała się dwucyfrowa liczba aut.

A klientela Rolls-Royce'a w Polsce? To niekoniecznie najbogatsi z pierwszych stron gazet. - Wśród naszych klientów są zarówno ci mieszkający w dużych miastach, jak i w mniejszych miejscowościach. Ich cechą wspólną jest to, że przez wiele lat ciężko pracowali i dziś mogą pozwolić sobie na wydatek części swoich zarobionych własną pracą pieniędzy - podkreśla Tomasz Fus, dyrektor Rolls-Royce Polska.

Między dzisiejszymi właścicielami tych diabelnie drogich aut (ot, taki Wraith w podstawowej wersji kosztuje - bagatela - 1,5 miliona zł) a tymi sprzed kilkudziesięciu lat jest zasadnicza różnica - obecnie wielu z nich woli prowadzić samemu.

- Poznałem człowieka, który przyjechał z Utrechtu na salon samochodowy do Genewy swoim samochodem, choć stać go było, żeby w każdej chwili wsiąść w samolot. Ale on odparł, że za kółkiem Rollsa odpoczywa psychicznie. Potem pojechał dalej - na Lazurowe Wybrzeże - opowiada McCann.

Dziś prawdziwych szoferów już nie ma? Wręcz przeciwnie

Dlatego stary budynek, w którym przyszli szoferzy kształcili się w swoim zawodzie, nie służy już dziś tym celom. Stacjonarna szkoła nie istnieje. Ale wciąż jest zapotrzebowanie na zawodowych szoferów, dlatego w 2014 r. Rolls-Royce wskrzesił ducha szkoły pod postacią programu "Jazda w białych rękawiczkach" (White Glove Program). Na koniec mojej jazdy dostaję pamiątkowy certyfikat, ale oczywiście szkolenie dobrego szofera trwało i trwa nieco dłużej.

Wbrew nazwie nie chodzi tu bowiem wyłącznie o białe okrycie rąk trzymających kierownicę. Profesjonalni szoferzy na wszystkich kontynentach uczą kierowców stylu jazdy, obchodzenia się z autem - i obchodzenia się z pasażerem. Jazda w białych rękawiczkach oznacza, że szofer i auto są do tej jazdy przygotowani w najdrobniejszych szczegółach.

- Na przykład takich, że jeśli przyjeżdżasz po pasażera o czasie - mówi McCann - to znaczy, że jesteś spóźniony.

http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,19671258,po-co-rolls-royce-ma-parasol-schowany-w-drzwiach-wioze-gwiazde.html


Rosjanie zaciskają pasa, a Rollsy jak ciepłe bułeczki...
Interia, 21.01.2016

Rolls-Royce w Moskwie Kryzys ekonomiczny - następstwo sankcji nałożonych na Rosję za zaangażowanie się w konflikt zbrojny na Ukrainie - zdaje się zupełnie nie przeszkadzać lokalnym oligarchom.

Przedstawiciele Rolls-Royce'a poinformowali właśnie, że ubiegły rok był najlepszy w historii obecności luksusowej marki na rosyjskim rynku. Firma, drugi raz z rzędu, zanotowała wzrost sprzedaży. W stosunku do roku 2014 wynik poprawił się o 5 proc.

Słynąca z dyskrecji marka nie pochwaliła się szczegółowymi statystykami. Wiadomo jednak, że największym wzięciem cieszą się obecnie modele Ghost Series II oraz Wraith. Popyt w Rosji na flagowego Phantoma James Crichton - dyrektor sprzedaży Rolls-Royce'a w Europie - określił, jako "stabilny".

Chociaż Brytyjczycy święcą triumfy, kolejne miesiące zapaści ekonomicznej odbijają się również na zamożniejszych warstwach społecznych. W zeszłym roku sprzedaż pojazdów segmentu premium w Rosji spadła aż o 23 proc! Odczuli to m.in. dealerzy Mercedesa (-15,4 proc.), BMW (-22,6 proc.) i Audi (-24,6 proc.). Jeszcze gorzej było w przypadku Infiniti (-39 proc.) i Land Rovera. Importer zmuszony był zamknąć aż pięć punktów dealerskich i zakończył rok z rekordowym spadkiem sprzedaży (-45,1 proc.).

Rok 2015 na plus zapisać mogą jedynie sprzedawcy Lexusa i Porsche. Japończycy dostarczyli rosyjskim klientom o 5,6 proc. więcej aut niż przed rokiem. Dealerzy Porsche zanotowali wzrost wynoszący aż 12,4 proc.

http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/ceny-sprzedaz/news-rosjanie-zaciskaja-pasa-a-rollsy-jak-cieple-buleczki,nId,2022325


Rolls-Royce notuje spadek sprzedaży. Winne są Chiny
Money.pl, 12.01.2016

Rolls-Royce Phantom Producent samochodów luksusowych Rolls-Royce, który chwalił się ciągłym wzrostem liczby sprzedanych aut przez ostatnie pięć lat, zanotował głęboki spadek popytu w Chinach, co doprowadziło do spadku jego światowej sprzedaży - pisze "The Guardian".

Rolls-Royce zanotował 54-proc. spadek sprzedaży w Chinach w 2015 z powodu dekoniunktury i surowych przepisów antykorupcyjnych - pisze the Guardian. Od czasu kryzysu finansowego Chiny były motorem wzrostu dla luksusowych marek. Spowolnienie, które teraz tam następuje dotknęło już wielu producentów.

Spadek sprzedaży Rolls-Royce'a w Chinach spowodował spadek światowej sprzedaży tej marki o 6,8 proc. Trzeba jednak zauważyć, że sprzedaż 3.785 sztuk w zeszłym roku to ciągle drugi najlepszy wynik w historii Rolls-Royce'a. Jednak przerywa to rosnący trend, notowany przez ostatnie pięć lat.

Spadek sprzedaży tych samochodów w Chinach został częściowo zrekompensowany 7-proc. wzrostem sprzedaży w Stanach Zjednoczonych, które są dla Rolls-Royce'a największym rynkiem zbytu, oraz 2-proc. wzrostem sprzedaży w Wielkiej Brytanii.

Środkowy Wschód, gdzie firma zanotowała 4-proc. wzrost sprzedaży w 2015, zastąpił Chiny jako drugi największy rynek zbytu.

http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/rolls-royce-notuje-spadek-sprzedazy-winne-sa,120,0,1995640.html


Rolls-Royce | Pierwszy SUV marki do 2018 roku
MotoPl, Filip Trusz, 18.09.2015

Rolls-Royce SUV Rolls-Royce SUV Rolls-Royce SUV

 

 

 

 

 

 

Od dłuższego czasu wiemy, że Rolls-Royce szykuje się do wejścia do segmentu SUV, teraz szef marki ujawnił pierwsze szczegóły

Szef Rolls-Royce'a, Torsten Muller Otvos zapowiedział, że pierwszy w historii SUV marki pojawi się na drogach do końca roku 2018. Zapytany przez magazyn Auto Express o Bentleya Bentaygę, nowego gracza w segmencie luksusowych SUV-ów, Otvos odparł tylko, że "Bentley oczywiście jest numerem dwa", a tron należy się Rolls-Royce'owi.

Według większości spekulacji pierwszy SUV Rolls-Royce'a będzie się nazywał Cullinan. Miałoby to być nawiązanie do największego i najczystszego diamentu w historii. Dwa największe brylanty uzyskane z Cullinana do dziś znajdują się w brytyjskich insygniach królewskich. Torsten Muller Otvos ani nie zaprzeczył, ani nie potwierdził tych plotek. Stwierdził tylko, że podoba mu się ta nazwa i jest dumny, że ludzie porównują Rolls-Royce'a do Cullinana. Całkiem prawdopodobne więc, że właśnie tak będzie nazywał się nowy SUV na rynku.

Jak na SUV-a z prawdziwego zdarzenia przystało Rolls-Royce ma nie bać się zjechania z asfaltowych dróg. Według Rollsa "Cullinan ma być świetnym autem na wycieczkę z opery w Alpy z wystarczającym miejscem dla pasażerów z całym sprzętem". Na długość SUV ma być porównywalny z Phantomem, a moc powinna pochodzić 6,75-litrowej "V-dwunastki".

Oczywiście nie znamy jeszcze cen nowego Rollsa. Plotki mówią o cokolwiek astronomicznej kwocie 250 000 funtów, czyli około 1,4 miliona złotych.

http://moto.pl/MotoPL/1,88389,18846730,rolls-royce-pierwszy-suv-marki-do-2018-roku.html


Po czym rozpoznać kryzys? Po spadku sprzedaży Rollsów...
Interia, 16.09.2015

Rolls-Royce Dawn Sprzedaż Rolls-Royce'ów w bieżącym roku będzie mniejsza niż w rekordowym 2014 roku - powiedział Reutersowi szef należącej do koncernu BMW firmy Torsten Mueller-Oetvoes. Powodem jest spadek sprzedaży w Chinach, gdzie słabiej rozwija się gospodarka.

Sprzedaż w Chinach, które są największym samochodowym rynkiem zbytu na świecie, jest kluczowa także dla innych producentów aut luksusowych; także oni wskazywali wcześniej na słabnący chiński popyt w tym segmencie.

W ubiegłym roku Rolls-Royce sprzedał na świecie 4063 limuzyny. W tym roku sprzedaż jest o ponad 10 proc. mniejsza. Mueller-Oetvoes uważa, że zbyt aut na innych rynkach nie zrekompensuje spadków w Chinach.

"Nasze inne rynki radzą sobie bardzo dobrze (...) ale prawdopodobnie nie będziemy w stanie do końca roku zrekompensować spadku sprzedaży, jaki obserwujemy w Chinach" - powiedział.

Dodał, że w związku z tym firmie nie uda się najpewniej pobić rekordu sprzedaży z 2014 r., a ostateczny wynik będzie oscylował wokół zeszłorocznego.

Na targach samochodowych we Frankfurcie nad Menem Rolls-Royce zaprezentował nowy model kabrioletu Dawn, którym chce zyskać większą popularność wśród kobiet i młodszej klienteli.

http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/producenci/news-po-czym-rozpoznac-kryzys-po-spadku-sprzedazy-rollsow,nId,1886646


Dawn. Nowy Rolls-Royce zjawia się oświcie
Forbes, Bogdan Możdżyński 9.09.2015

Rolls-Royce Dawn Rolls-Royce Dawn Rolls-Royce Dawn

 

 

 

 

 

 

Brytyjski Rolls-Royce zaprezentował superluksusowy kabriolet Dawn, którego roczna produkcja już niemal została sprzedana. Po raz pierwszy w swej historii Rolls-Royce zrobił to online, a internauci mogli bezpośrednio zadawać pytania prezesowi firmy. Dawn będzie można zobaczyć podczas zbliżającego się salonu samochodowego we Frankfurcie.

Ma piękną sylwetkę, materiałowy, klasyczny dla kabrioletów dach i luksus we wnętrzu, jakiego bogaty kierowca może sobie tylko zażyczyć. Torsten Müller-Ötvös, prezes Rolls-Royce Motor Cars, mówi wręcz, że Dawn (po polsku: brzask, świt) to najseksowniejszy samochód jaki kiedykolwiek w Goodwood, w hrabstwie West Sussex, stworzono.

- Jego nazwa ma budzić zmysły i pozytywne myślenie.świt to bowiem nowe szanse. Otwiera dzień, a z początkiem dnia wszystko wydaje się możliwe - tak, bez cienia skromności, prezentował Dawna Müller-Ötvös, podczas jegoświatowej (8 września) premiery. Po raz pierwszy w historii brytyjskiej marki odbyła się ona online. Z bliska samochód będzie można obejrzeć na zbliżającym się salonie Frankfurt Motor Show (od 17 września).

Cena Rolls-Royce Dawn? Od 277 tys. euro

Są jednak osoby, które widziały go wcześniej. Na specjalnych, zamkniętych pokazach, m.in. w Londynie, Paryżu, Beverly Hills w Kalifornii. To zdeklarowani już nabywcy Dawna, także z Polski. Piotr Fus, warszawski i jedyny dealer Rolls-Royce'a w Polsce, ma już zamówienia na ten samochód od polskich biznesmenów. Nic dziwnego, bo zainteresowanie nim naświecie jest tak duże,że przewyższa roczne możliwości produkcyjne wytwórni w Goodwood. Cena 277 tys. euro, która jest tylko wyjściową, nie stanowi żadnej bariery. Cena finalna jest zwykle dużo wyższa, bo auta tej marki powstają na zamówienia i z uwzględnieniemżyczeń nabywcy, które mocno je personalizują. Pierwsi polscy szczęśliwcy odbiorą auto najprawdopodobniej w marcu 2016 roku.

Jaki jest zatem nowy model, któremu prezes Müller-Ötvös poświęcił poetyckie niemal wersy? Jest odkrytą wersją coupé Wraitha, a nazwą nawiązuje do klasycznego samochodu Rolls-Royce'a o nazwie Silver Dawn Drophead Coupé z lat 1950-1954. Powstało ich wtedy jedynie 28 i dzisiaj na aukcjach osiągają zawrotne ceny.

Nie wiadomo jaką wartość zyska po latach nowy Dawn, ale z pewnością będzie autem rzadkim. To dwudrzwiowy, długi na blisko 5,3 metra, czteroosobowy kabriolet. Luksusowe warunki mają zapewnione wszyscy pasażerowie, a klimat ten współtworzą materiały użyte do jego wystroju, czyli skóry i drewna z najwyższej półki. Dach auta składa się i rozkłada w 22 sekundy i jest to możliwie przy prędkościach do 50 km/h.

Choć Dawn dzieli rozstaw osi z Wraithem (a ten z Ghostem) to z powiedzeniem można powiedzieć,że w ofercie Rolls-Royce'a jest modelem całkowicie nowym - 80 proc. jego karoserii to panele skonstruowane tylko dla niego. Sylwetkę samochodu ukształtowano tak by tzw. przedni zwis był krótki, zaś zwis tylny znacznie od niego dłuższy. Efektem są ciekawe proporcje Dawna. Dla samochodu specjalnie zaprojektowano też opony.

Pod maską nowego Dawna jest 12-cylindrowy silnik o pojemności 6,6 l i mocy 570 KM. Ponad 2,5-tonowy samochód przyśpiesza do setki w 4,9 sekundy, a jego prędkość maksymalną ograniczono do 250 km/h. Auto nie jest oszczędne, bośrednio spala 14,2 l benzyny na 100 km. Koszt paliwa w przypadku aut Rolls-Royce'a nie ma jednak znaczenia.

http://life.forbes.pl/dawn-nowy-rolls-royce-zjawia-sie-o-swicie,artykuly,198832,1,1.html
Galeria zdjęć: http://superauto24.se.pl/galerie/169431/451631/rolls-royce-dawn/


Bentley Bentayga oficjalnie: najszybszy SUV na świecie!
SuperAuto, Rafał Mądry 09.09.2015

Bentley Bentayga Bentley Bentayga Bentley Bentayga

 

 

 

 

 

 

Charakterystyczne elementy designu, potężny silnik W12, technologiczne pokrewieństwo z Audi Q7 i mamy gotowy przepis na pierwszego SUV-a ekskluzywnej brytyjskiej marki. Nadszedł koniec tajemnic i wiemy już dokładnie, jaki jest Bentley Bentayga.

Zaskoczeń stylistycznych w przypadku tego samochodu nie ma. Wygląd zewnętrzny to charakterystyczne okrągłe lampy z przodu, przedzielone potężnym wlotem powietrza. Kształt lamp umieszczonych z tyłu również nie jest niczym nowym, tak samo jak projekt sylwetki z typowym zachowaniem obłości na karoserii. Całość zawieszona na wielkich obręczach kół (od 20- do 22-cali) prezentuje się bardzo masywnie.

Wnętrze to maksymalny poziom luksusu jak na Bentley'a przystało. Stonowany kształt konsoli i deski rozdzielczej zawiera dotykowy 8-calowy ekran systemu multimedialnego i pełno innych technicznych nowinek. łączności z internetem zapewnia zawsze dostęp do sieci, pokładowy dysk twardy ma pojemność 60 GB, a pasażerowie do dyspozycji otrzymują 10,2-calowe tablety z Androidem. Jest wyświetlacz Head-up dla kierowcy, mnóstwo systemów asystujących i wspierających jazdę, pokrętło do wybrania trybu podróżowania, czy regulacja prześwitu pneumatycznego zawieszenia. Zastosowane wszechobecnie skóra i drewno to materiały najwyższego gatunku. Fotele przednie zostały wyposażone w masaż, podgrzewanie, wentylację i 22 stopniową regulację.

Pod maską ulokowano nowy silnik koncernu z Wolfsburga. To benzynowy motor W12 TSI o pojemności 6.0 litra. Jednostka ta generuje 608 KM i 900 Nm. Posiada system dezaktywacji części cylindrów, czy bezpośrednio-pośredni wtrysk paliwa. Układ smarowania wyposażono w specjalny system obiegu oleju, przez co motor może bezproblemowo pracować w trudnych warunkach - na przykład podczas jazdy terenowej. Bentley Bentayga z tym silnikiem ma oszałamiające osiągi! Osiąga sprint od 0 do "setki" w 4 sekundy. Prędkość maksymalna to 301 km/h. Dane te informują, że SUV ten jest najszybszym autem tego typu na świecie. Według producenta średni apetyt na paliwo ma wynosić 12,8 l/100 km.

Debiut przed szerszą publicznością odbędzie się na targach we Frankfurcie. Auto trafi do sprzedaży już w 2016 roku. Cena Bentaygi będzie się rozpoczynać od 130 000 funtów (około 750 tys. zł).

http://superauto24.se.pl/nowosci/bentley-bentayga-oficjalnie-najszybsz-suv-na-swiecie_676162.html
Galeria zdjęć: http://superauto24.se.pl/galerie/169434/451659/bentley-bentayga/


Samochód wart ponad milion złotych rozbił się pod łomżą
myLomza, gak 18.08.2015,

myLomza myLomza myLomza

 

 

 

 

 

 

Jego cenę wyjściową szacuje się na ponad 250 tys. euro. Rolls-Royce Wraith, to najnowszy model legendarnej marki, a jednocześnie najmocniejsze i najszybsze auto w historii firmy. Właśnie taki samochód rozbił się dziś wieczorem niedaleko łomży!

Kierowca i pasażer jechali z Litwy. Około 21.30, na drodze 677, na granicy województw podlaskiego i mazowieckiego, tuż za wsią Jakać Dworna, prawdopodobnie na drogę przed samochód wybiegło jakieś zwierzę. Kierowca stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z drogi i zatrzymał się dopiero na rosnącym obok niej drzewie. Co ciekawe, barierki energochłonne wzdłuż drogi pozostały nieuszkodzone. Samochód musiał zatem przejechać w rowie ponad 100 metrów, zanim uderzył w drzewo!

Jak się dowiedzieliśmy, kierowcy i pasażerowi udzielono pomocy medycznej na miejscu zdarzenia, najprawdopodobniej nie było konieczności przewiezienia ich do szpitala.

Wraith to najnowszy model Rolls Royce'a, a zarazem najmocniejsze i najszybsze auto w historii firmy. Pierwszy egzemplarz trafił we wrześniu 2013 roku do nabywcy z Emiratów Arabskich. Wraith ma 12-cylindrowy, 624-konny silnik, który pozwala przyśpieszyć do setki w 4,6 sekundy. Jak się dowiadujemy, w Polsce również jeżdżą takie auta. Pierwszy polski klient odebrał swojego Wraith'a w grudniu 2013 roku.

Mówi się, że kupno Rolls-Royce'a to nie tylko kupno samochodu, ale także inwestycja. Tym razem jednak okazała się ona być niezbyt trafnym wyborem na polskie drogi.

http://mylomza.pl/home/region/item/9798-samoch%C3%B3d-wart-ponad-milion-z%C5%82otych-rozbi%C5%82-si%C4%99-pod-%C5%82om%C5%BC%C4%85.html


PAWłOWICZKI: Pasjonat techniki buduje Rolls-Royce'a!
Lokalna24, Wojciech Szymczak, 15.05.2015

Rolls-Royce z Pawlowiczek W przydomowym garażu Bernarda Niewiendy powstaje od podstaw replika czteroosobowego samochodu z 1910 r. Silver Ghost (Srebrny Duch) - model legendarnego brytyjskiego producenta luksusowych samochodów - który w pierwszych dekadach XX wieku fascynował najbogatszych. Niedługo przejdzie testy.

Czy trudno połączyć dwie blachy mosiężne ponad 1300 rurkami? W jaki sposób żuk i syrena przyczyniły się do powstania repliki? I skąd taka nazwa: Srebrny Duch?

Pan Bernard z wykształcenia jest mechanikiem maszyn. - Całe moje życie zawodowe jest związane z żelastwem - mówi z uśmiechem budowniczy repliki rolls-royce'a. - W technice nie ma już dla mnie wielkich tajemnic.

Pracuje jako operator maszyn CNC. Do budowy repliki przydaje się nabyte doświadczenie. - Praktycznie wszystkiego trzeba się było samemu nauczyć - wspomina.

Z mechaniką od małego

Jak mówi, od dziecka już coś tam kręcił. Doprowadzał dziadka do szewskiej pasji, podbierając mu młotki. - Dziadek miał jeden taki specjalny młotek do kos, a ten mi zawsze najbardziej pasował do dziecięcych prac - mówi Bernard Niewienda. - Tak się zaczęło moje zainteresowanie techniką. Nie potrafię gotować, szyć, ale potrafię budować repliki samochodów z początku XX wieku. Zobaczymy, co z tego wyjdzie - mówi miłośnik techniki, który interesuje się kołodziejstwem i artylerią z okresu napoleońskiego.

http://www.lokalna24.pl/index.php/powiat/11609-pawlowiczki-pasjonat-techniki-buduje-rolls-royce-a


Rolls-Royce Dawn - luksusowe kabriolet
Onet, 14.05.2015

Rolls-Royce Motor Cars Rolls-Royce wreszcie zdecydował się na stworzenie otwartej wersji coupe Wraith. Co można powiedzieć o nowym modelu Dawn? Jest ultra luksusowy i jednocześnie ultra drogi.

Plan stworzenia i nazwa nowego modelu zostały potwierdzone podczas spotkania dealerów Rolls-Royce`a w Los Angeles. Imię Dawn oczywiście odnosi się do historycznych samochodów marki. Po raz pierwszy zostało użyte w roku 1949, a po raz ostatni 5 lat później. Wkrótce powróci na salony.

Torsten Muller-Otvos - szef Rolls-Royce`a w trakcie wykładu na konferencji dealerów stwierdził, że Dawn jest idealnym modelem dla osób, które cenią luksus, ale jednocześnie chcą poczuć na twarzy promienie słoneczne podczas jazdy po najgorętszych miejscach globu.

Auto dzieli rozstaw osi z coupe o nazwie Wraith. Identyczna będzie prawdopodobnie także stylizacja karoserii. Pod maskę Rolls-Royce`a Dawna trafi 6,6-litrowy, podwójnie doładowany silnik V12. Aksamitnie pracujący motor nie zapewni dzikiej eksplozji mocy, a raczej z elegancją i pełną dystynkcją rozwinie ponad 600 koni mechanicznych.

Cena Rolls-Royce`a Dawna prawdopodobnie ukształtuje się na poziomie 250 tysięcy funtów. To grubo ponad 1,4 miliona złotych.

http://moto.onet.pl/aktualnosci/rolls-royce-dawn-luksusowe-kabriolet/lxm8rr


Krotoszyn - Rolls-royce lekko puknięty
raf, 2015-04-30

facebook.com/CarSpotted Kosztowną osobówkę jednego z krotoszyńskich przedsiębiorców czeka wizyta u ...blacharza. Jest to wynikiem kolizji do jakiej doszło w miniony poniedziałek.

- W poniedziałek, 27 kwietnia, o godz. 14.12 na ul. Ostrowskiej w Krotoszynie, doszło do zdarzenia drogowego. Kierujący peugeotem mieszkaniec powiatu milickiego nie zachował bezpiecznej odległości od poprzedzającego go pojazdu i uderzył w bok rolls-royce - tłumaczy mł. insp. Piotr Szczepaniak, rzecznik prasowy krotoszyńskiej policji.

Sprawca został ukarany mandatem wysokości 250 zł. Kierowcy pojazdów byli trzeźwi.

(raf)

Fotorelacja - Zdjęcie: facebook.com/CarSpotted

http://www.ikrotoszyn.pl/news,rolls-royce-lekko-pukniety,1502.html


Polski rolls-royce w kolekcji Sir Bamforda
posbud, M. Ziemkiewicz, kwiecień 2015

Sir Bamforda Sir Anthony Bamford, szef JCB, pasjonuje się nie tylko maszynami budowlanymi. Kolekcjonuje rzadkie i cenne samochody, a ozdobą jego zbioru jest rolls-royce V12 phantom III z 1937 roku, który zachwyca miłośników motoryzacji całego świata. A nas dodatkowo, bo podczas konkursu pojazdów zabytkowych - Concorso di Eleganza we Włoszech - kabriolet zdobiły proporce polskiego przedwojennego rządu Dlaczego?

Ten egzemplarz rolls-royce został zbudowany na specjalne zamówienie generała Władysława Sikorskiego i zgodnie z jego wymaganiami. Dostarczono go do Polski w roku 1937, jednak po wybuchu II wojny auto znalazło się w Szkocji. Po tragicznej śmierci premiera polskiego rządu na uchodźstwie w 1943 roku samochód trafiał do kolejnych właścicieli, by ostatecznie znaleźć miejsce w kolekcji właściciela JCB. Pieczołowicie odrestaurowane jest jej ozdobą!

http://posbud.com.pl/start/index.php/aktualnosci/3068-co-ma-jcb


ROLLS-ROYCE PONOWNIE NA TARGACH POZNAŃ MOTOR SHOW
RRMC Warsaw, 9.04.2015

Rolls-Royce Motor Cars - Warsaw Szczyt luksusu w świecie motoryzacji - tak można bez wątpienia określić to, co zaprezentuje Rolls-Royce Motor Cars Warszawa na tegorocznej edycji Targów Motor Show w Poznaniu. Pierwszy raz w Polsce goście imprezy będą mieli okazję obejrzeć wszystkie dostępne modele Rolls-Royce'a: Phantom, Wraith i Ghost.

Rolls-Royce Phantom to kwintesencja brytyjskiej marki, która jak żadna inna łączy klasykę designu z najnowocześniejszymi rozwiązaniami technologicznymi. Stworzony został dla tych, którzy chcą cieszyć się wyjątkowym prowadzeniem w otoczeniu materiałów o najwyższej jakości w branży motoryzacyjnej.

Rolls-Royce Wraith to najbardziej dynamiczny model w historii firmy (silnik V12 dysponuje mocą 632 KM, a do 100 km/h rozpędza się w 4,6 s), idealne połączenie sportowego charakteru i luksusu. Jego niezwykły design jest mniej formalną interpretacją klasycznej linii Rolls-Royce'a.

Ghost to limuzyna o charakterze biznesowym, prawdziwa oaza ciszy i spokoju dla przedsiębiorców, którzy odnieśli sukces w interesach. Zaprojektowany został tak, by przyjemność sprawiało zarówno siedzenie za kierownicą, jak i odpoczynek na tylnym siedzeniu pasażera.

Szczególną rolę na stoisku Rolls Royce odegra w tym roku program Bespoke. To program, który umożliwia stworzenie samochodu dopasowanego do indywidualnych potrzeb klienta. Usługa obejmuje bardzo szeroki zakres opcji, od ponad czterdziestu czterech tysięcy kolorów karoserii po instalację elementów światłowodowych w technologii Starlight Headliner. Jest to kluczowy program dla rozwoju marki Rolls Royce. W ubiegłym roku wszystkie sprzedane w Polsce modele Phantom, a także większość samochodów Wraith i Ghost zawierały elementy programu Bespoke.

Marka Rolls Royce jest obecna w Polsce od 2013 roku. 2014, pierwszy pełny rok działalności Rolls-Royce Motor Cars Warszawa, okazał się sukcesem. Powodzeniem na polskim rynku cieszył się zwłaszcza model Ghost Series II oraz najmłodszy model Wraith. Dynamiczny rozwój przedstawicielstwa marki w Polsce potwierdza zapowiedź otwarcia salonu w Warszawie, zaplanowane na czwarty kwartał 2015.

Zapraszamy serdecznie na stoisko marki Rolls-Royce podczas targów MOTORSHOW w Poznaniu w dniach 10-12 kwietnia 2015 r. w pawilonie numer 5.

http://www.rolls-roycemotorcars-warsaw.pl/about-us/news-and-events/rolls-royce-ponownie-na-targach-pozna%C5%84-motor-show?gclid=CJ_m_NHc8sQCFUEMcwodv3YAsA


Bentley Bentayga. SUV za milion złotych
ForbesLife, Mateusz Kasperski, 14.01.2015

Bentley Bentayga Bentley Bentayga Podczas targów motoryzacyjnych w Detroit Bentley oficjalnie przedstawił pierwszego SUV-a w swoim portfolio. Luksusowe auto będzie kosztowało ponad milion złotych. I choć jeszcze nawet nie zjechało z linii produkcyjnej, to chętnych na jego zakup wcale nie brakuje.

Plotki i doniesienia na temat pierwszego SUV-a od Bentleya pojawiały się już od dłuższego czasu. Od początku budził on spore kontrowersje wśród miłośników luksusowej marki. Teraz jednak wszystko stało się jasne: pierwszy SUV w ofercie Bentleya nazywa się Bentayga, o czym dowiedzieliśmy się przy okazji targów motoryzacyjnych w Detroit.

Nazwa samochodu nie wszystkim przypadła do gustu. A skąd w ogóle się wzięła? Słowo Bentayga pochodzi z połączenia dwóch lokalizacji geograficznych: tajgi, szczytu górskiego Roque Bentayga i nazwiska założyciela Bentley Motors, Waltera Owena Bentleya.

W porządku, geneza tej nazwy ma bardzo głębokie podłoże, ale skąd w tym wszystkim wzięła się tajga? Producent twierdzi, że jego pierwszy SUV ma stanowić połączenie znanego dotąd luksusu i nowych możliwości jazdy w wyjątkowo trudnych terenach. Takich jak chociażby rosyjska tajga. Najwyraźniej Bentley liczy na to, że większość egzemplarzy jego nowego samochodu znajdzie nabywców właśnie za naszą wschodnią granicą.

Temat kontrowersji wokół nazwy mamy już omówiony, ale co ze szczegółami na temat samego samochodu? Te nie są jeszcze znane, póki co wiemy jedynie, że pod maską pierwszego SUV-a Bentleya znajdzie się 4-litrowe V8 lub 6-litrowy silnik W12. Niewykluczona jest również wersja hybrydowa. Tak czy inaczej, Bentley zapowiada, że za sprawą Bentaygi ustanowi zupełnie nową jakość w kategorii tego typu samochodów, zostawiając w tyle SUV-y takich producentów jak BMW czy Mercedes.

A co z cenami? Jak zdradził przedstawiciel firmy Wolfgang Durheimer, niektóre wersje nowego SUV-a będą kosztować więcej niż obecnie najdroższy model w ofercie producenta, czyli Mulsanne, którego ceny zaczynają się od kwoty 294 tys. euro.

Bentley Bentayga jeszcze w tym roku ma zostać oficjalnie zaprezentowany światu. Wersję fabryczną zobaczymy prawdopodobnie na targach motoryzacyjnych we Frankfurcie. Do sprzedaży trafi jednak dopiero za rok. Mimo to już teraz nie brakuje osób zainteresowanych jego kupnem - Bentley zgromadził już 400 depozytów od 4000 klientów, którzy są zainteresowani kupnem auta, które de facto jeszcze nie istnieje.

Przedstawiciele Bentleya nie ukrywają, że nowy, nietypowy model samochodu ułatwi im ekspansję na niepodbite dotąd rynki, takie jak Ameryka Południowa czy niektóre kraje azjatyckie. To właśnie w tych rejonach auta brytyjskiego producenta cieszą się najmniejszym zainteresowaniem, dlatego ten zamierza to zmienić. Do 2020 roku model Bentayga ma podwoić ogólną sprzedaż Bentleyów do 20 tysięcy sztuk rocznie. Dla porównania, w minionym roku firma dostarczyła na rynek ponad 11 tysięcy aut, zwiększając swoją globalną sprzedaż o 9 proc.

http://life.forbes.pl/bentley-bentayga-suv-za-milion-zlotych,artykuly,188391,1,1.html


Rekordowe wyniki marek Bentley i Rolls-Royce
Autokult, Wojciech Kaczałek, 9.01.2015

Rekordowe wyniki marek RR&B Dwaj brytyjscy producenci luksusowych samochodów zanotowali znakomite wyniki sprzedaży w 2014 r.

Miniony rok był najlepszy w historii Bentleya. Firma sprzedała 11 020 samochodów, czyli o 9% więcej w porównaniu do 2013 r. Najwięcej aut zostało sprzedanych w obu Amerykach, gdzie trafiło 29% pojazdów. Amerykańscy klienci zamówili 3186 Bentleyów w stosunku do 3140 w 2013 r.

W Chinach popyt wzrósł z 2191 do 2670 aut. W Europie (nie licząc Wielkiej Brytanii), która była trzecim największym rynkiem zbytu, do nabywców trafiło 1539 egzemplarzy (wzrost o 4%). Na rodzimym rynku Bentley sprzedał 1387 samochód. Na eksport trafiło 87% wyprodukowanych aut.

Rok 2014 był piątym z rzędu, w którym Rolls-Royce zwiększył sprzedaż. Po raz pierwszy w historii popyt na auta brytyjskiej marki przekroczył 4000 sztuk (dokładnie 4063). W stosunku do roku wcześniejszego zwiększył się o 12%, zaś w porównaniu do 2009 r. wzrósł czterokrotnie. Rolls-Royce jest producentem, który sprzedał najwięcej samochodów o wartości powyżej 200 000 euro.

Największym rynkiem były Stany Zjednoczone. Firma zanotowała bardzo duże wzrosty popularności w Australii (75%), Japonii (60%), Bahrajnie (50%) i Kuwejcie (45%). Rolls-Royce Motor Cars Abu Dhabi to diler, który sprzedał najwięcej aut.

http://autokult.pl/24112,rekordowe-wyniki-marek-bentley-i-rolls-royce


Salon Los Angeles 2014 | Bentley Grand Convertible
Motopl, Piotr Sielicki, 20.11.2014

Bentley Grand Convertible Bentley Grand Convertible Bentley Grand Convertible

 

 

 

 

 

 

Mówiło się o nim od jakiegoś czasu, ale nikt nie wierzył, że się pojawi. Jednak jest. Oto Bentley Grand Convertible, czyli zapowiedź nowego Azure.

Na razie ma status samochodu koncepcyjnego, ale wygląda jak gotowe auto do wyjazdu na ulicę. Długie, dwudrzwiowe cabrio bazuje na największej limuzynie Mulsane i jest do niej oczywiście podobne. Przód auta w zasadzie nie różni się od protoplasty. Nowością jest aluminiowa maska, która płynnie przechodzi w ramę przedniej szyby.

W dalszej części nadwozia znajdziemy już tylko jedną parę długich drzwi, pięknie wykończone skórą i drewnem wygodne wnętrze oraz składany dach, którego pokrywa wykonana jest z drewna orzechowego i stanowi największą połać drewna wykorzystaną do wykończenia samochodu marki Bentley.

Pod maską luksusowego kabrioletu znalazł się silnik V8 o pojemności 6,75 litra, mocy 530 KM i 1100 Nm momentu obrotowego. Osiągi nie są jeszcze znane, ale zapewnienia ze strony inżynierów, że osiągi auta będą stały na najwyższym poziomie, na pewno nie są na wyrost.

Brytyjski producent określił swój nowy produkt jako "ostateczny wyraz brytyjskiego luksusu motoryzacyjnego" i "najbardziej wyrafinowany kabriolet w dziejach Bentleya". O tym czy auto wejdzie do produkcji zadecydują tak na prawdę sami klienci, bo przedstawiciele marki czekają na to jak auto zostanie przyjęte przez rynek. Naszym zdaniem produkcja powinna ruszyć już niedługo.

http://moto.pl/MotoPL/1,88389,16996414,Salon_Los_Angeles_2014___Bentley_Grand_Convertible.html


Ultraluksusowy Rolls-Royce bije rekordy sprzedaży
Superauto24, Marek Adamowicz, 06.10.2014

Rolls-Royce bije rekordy sprzedaży Po raz pierwszy w historii królewskiej marki Rolls-Royce, z salonów może wyjechać ponad 4000 egzemplarzy, a firma przyniesie ogromne zyski. Czekamy na kolejne modele.

Dzięki wprowadzeniu kilku modeli zwiększających ofertę Brytyjczyków, słupki skutecznie poszybowały w górę. W 2010 kiedy zadebiutował Ghost, sprzedaż wzrosła z 1000 do ponad 2700 sztuk. Przez trzy lata średnio sprzedawało się około 3600 Rolls-Royce'ów na całym świecie. Dzięki wprowadzeniu do sprzedaży coupe Wraith, popyt może sięgnąć nawet 4000 egzemplarzy rocznie. Dzięki temu zysk osiągnął kwotę około 800 mln dolarów, co pozwoli konstruować nowe samochody bez wkładu finansowego BMW - właściciela marki.

Myśląc o rozwoju jest możliwe, że firma w najbliższych latach wprowadzi dwa modele do sprzedaży. Około 2020 roku powinien pojawić się następna generacja najbardziej ekskluzywnej limuzyny Phantom. Rolls-Royce bardzo wstępnie planuje również zaatakować klasę luksusowych Suvów. Rewolucja na pewno będzie w gamie silnikowej. Wyśrubowane normy emisji spalin mogą spowodować konieczność wprowadzenia odmian hybrydowych i z silnikami wysokoprężnymi. Ma to być technologia zapożyczona z BMW i odpowiednio przygotowana.

http://superauto24.se.pl/moto-news/ultraluksusowy-rolls-royce-bije-rekordy-sprzedazy_426405.html


Rolls-Roycem do kasyna w Makao
Reuters, 22-09-2014

Brytyjski producent luksusowych limuzyn otrzymał największe zamówienie w swej historii. Chiński magnat od kasyn z Hongkongu kupił 30 Phantomów o wartości 20 mln dolarów dla swych przyszłych klientów

Za niecałe 2 lata bogaci klienci budowanego hotelu "Louis XIII" w Makao będą mieć do dyspozycji 30 limuzyn Phanton o wydłużonym podwoziu i o wartości 12 mln funtów (20 mln dolarów), w tym dwie najdroższe z dotychczas zamówionych - po milionie dolarów sztuka, ze złotymi elementami na zewnątrz i wewnątrz.

Spółka Louis XIII Holdings ogłosiła, że zapłaci zadatek 2 mln dolarów, dalsze 3 mln przekaże do końca roku, a pozostałe 15 mln ureguluje przy dostawie pojazdów w I półroczu 2016. Cena katalogowa Phantomów wynosi ok. 600 tys. dolarów, ale wielu klientów zamawia dodatkowe wyposażenie, które powoduje jej znaczny wzrost.

Samochody zamówił w centrali RR w Goodwood w Anglii Stephen Hung, 55-letni Chińczyk z Hongkongu, dawny bankier inwestycyjny jeden z magnatów od nieruchomości i kasyn w Hongkongu i Makao, nazwany "czarodziejem z Makao" przez "Wall Street Journal". Stanie się posiadaczem największej na świecie floty samochodów tej marki.

Markę brytyjską upatrzył sobie dużo wcześniej, gdy jako stażysta w Citibanku dojeżdżał do pracy rolls-roycem rodziców, zarabiających pieniądze w nieruchomościach. To zamiłowanie pozostało mu do dziś - jest już właścicielem kilku samochodów tej marki.

Pomysł zbudowania hotelu z kasynem w Makao zaczerpnął podczas wizyty w Wersalu: postanowił wtedy przenieść przepych francuskiej rodziny królewskiej do dawnej kolonii portugalskiej, obecnie pod administracją Chin. Hotel o 22 piętrach nie będzie może najwyższym budynkiem w Makao, ale jednym z najbardziej luksusowych. Noc w tzw. suicie, odrębnej wilii o powierzchni 1860 m2 będzie kosztować 130 tys. dolarów. Jego otwarcie zapowiedziano na początku 2016 r.

Luksus nie skończy się na budynku. Limuzyny RR otrzymają specjalne zegary zaprojektowane przez firmę Graff Luxury Watches z Genewy. Wydłużone auta będą wymagały zaprojektowania dróg dojazdowych do hotelu, aby ruch odbywał się płynnie. Zajmą się tym eksperci wysłani przez Brytyjczyków. Rolls-Royce przeszkoli u siebie kierowców, aby cały personel był gotowy w dniu otwarcia hotelu.

Makao jest największym rynkiem na świecie gier hazardowych, 7-krotnie większym od Las Vegas. Po zniesieniu 10 lat temu monopolu zaczęli tu pojawiać się bogaci Chińczycy spędzając przyjemnie czas w nowych ośrodkach rozrywek i hazardu, zbudowanych przez zagraniczne firmy, w rodzaju Las Vegas Sands czy Wynn Resorts. Podjęta przez prezydenta Xi Jinpinga walka z korupcją zmniejszyła napływ Chińczyków. W sierpniu dochody z hazardu zmalały o 6 proc., trzeci kolejny miesiąc po 5 latach nieprzerwanego wzrostu.

http://www.ekonomia.rp.pl/artykul/1143221.html


Salon Paryż 2014 | Bentley Mulsanne Speed | Bo liczy się prędkość
Motopl, Piotr Sielicki, 17.09.2014

Bentley Mulsanne Speed Bentley Mulsanne Speed Bentley Mulsanne Speed

 

 

 

 

 

 

Bentley zaprezentuje na salonie samochodowym w Paryżu swoją najbardziej luksusową limuzynę w wersji Speed

Bentley zaczyna odliczanie do premiery SUV-ażeby Mulsanne zasługiwał na oznaczenie Speed 6,75 litrowy silnik V8 wspomagany dwiema turbinami został zmodyfikowany. Dzięki temu moc wzrosła z 512 do 537 KM, a maksymalny moment obrotowy z 1020 do 1100 Nm. Do tego zawieszenie i wspomaganie układu kierownicy otrzymały dodatkowy, sportowy program, a ośmiobiegowy automat został dostosowany do wyższego momentu obrotowego.

Wszystkie te zabiegi mają na celu dodania do luksusu odrobiny sportu. Nie wiemy jak w jeździe, ale w osiągach przekłada się to na pewno. Przyspieszenie do 100 km/h zajmuje 4,9 sekundy. Prędkość maksymalna wynosi 305 km/h. Przy tym wszystkim obiecane przez Bentleya zmniejszenie o 13 % zużycia paliwa wydaje się być mało prawdopodobne.

Na zewnątrz Speed wyróżnia się ciemnym grilem, niewielkimi wlotami powietrza w dolnej części przednich nadkoli i przyciemnionymi elementami w przednich i tylnych światłach. Specjalnie dla tego modelu zarezerwowano nowy wzór 21 calowych, kutych felg. Sportową wersję Mulsanne można zamówić dodatkowo w czterech nowych kolorach. Do klientów nowy model trafi zimą 2014 roku.

http://moto.pl/MotoPL/1,88389,16656538.html


Kupił 30 Rolls-Royce'ów. Zapłaci 20 mln dol.!
Autokrata, Mateusz Klimek, 17 września 2014

Rolls-Royce Phantom EWB dla hotelu Louis XIII Rolls-Royce Phantom EWB dla hotelu Louis XIII Rolls-Royce Phantom EWB dla hotelu Louis XIII

 

 

 

 

 

 

Ekscentryczny milioner Stephen Hung z Makau zamówił flotę 30 Rolls-Royce'ów do swojego nowego hotelu i kasyna Louis XIII. Choć dokładna kwota nie jest podawana, Financial Times szacuje, że zapłaci za nie ok. 20 mln dol. (ok. 64 mln zł).

Louis XIII to kasyno i hotel, stanowiący nowoczesną interpretację Las Vegas, osadzoną w nowych, chińskich realiach. Zostanie on otwarty w 2016 roku. Najdroższy apartament będzie kosztował 130 tys. dol. za noc (ok. 400 tys. zł). Do tak ekskluzywnego miejsca gości nie przywiezie zwykła taksówka - niezbędna będzie flota pojazdów "na poziomie". Trudno wyobrazić sobie pojazd, który nadawałby się do tego lepiej, niż Rolls-Royce Phantom - archetyp auta luksusowego.

Hung zamówił aż 30 takich aut, co stanowi największe jednorazowe zamówienie w historii brytyjskiej firmy.

"Jesteśmy zaszczyceni, że pan Hung złożył największe zamówienie na Phantomy w historii naszej firmy. Flota 30 aut będzie jednym z najbardziej imponujących widoków w Makau" - skomentowal Torsten Mueller-Oetvoes, prezez Rolls-Royce Motor Cars.

Rollsy zamówione przez Hunga będą oczywiście dopasowane do jego upodobań. Dwa auta będą posiadać złote akcenty we wnętrzu i na zewnątrz (notabene będą to najdroższe Phantomy, które opuściły fabrykę), zaś wszystkie auta będą wyposażone w zegarki luksusowej firmy Graff.

Po jazdach modelem Phantom Drophead Coupe nie mamy wątpliwości: klienci z pewnością będą miło wspominać podróż do hotelu.

http://www.autokrata.pl/news/kupil-30-rollsroyceow-zaplaci-20-mln-dol_a22384


2014 Pebble Beach Concours d'Elegance - Rolls-Royce Phantom III (3CM81) generała Władysława Sikorskiego
Supercars, 18 sierpnia 2014

Rolls-Royce generała Sikorskiego Rolls-Royce generała Sikorskiego Rolls-Royce generała Sikorskiego

 

 

 

 

 

 

Podczas odbywającego się w niedzielę 17 sierpnia 2014 r. w Pebble Beach w Kalifornii (USA) konkursu samochodowej elegancji w klasie H-1 (samochody Rolls-Royce) zwycięzcą w swojej klasie został Rolls-Royce Phantom III (3CM81) generała Władysława Sikorskiego, wybrany przez bardzo dokładną komisja selekcyjną z Pebble Beach.

Ten Rolls-Royce Phantom III (nr podwozia 3CM81) z aksamitnym silnikiem V12 o pojemnośći 7338 cc ma stylową dwudrzwiową karoserię zbudowaną przez paryską firmę karoseryjną Carrosserie Vanvooren. Samochód ten został zaprojektowany i zbudowany dla Polskiego generała Władysława Sikorskiego oraz dostarczony w Warszawie w 1937 roku. Generał Sikorski był polskim premierem na uchodźstwie podczas II wojny światowej. Jego samochód jest uważany za jeden z najlepszych na świecie samochodów osobowych z karoserią Vanvooren i posiada pochyłą linię pasa, która wpływa na wizulny efekt wydłużonego tyłu. Jest dwuosobowy i ma charakterystyczną niską przednią szybę.

Restaurację samochodu wykonała firma P&A Wood z Great Easton koło Londynu, która przyjęła rozstrzygnięcie konkursy z zadowoleniem oraz to, że samochód został tak dobrze przyjęty. Firma chciałaby podziękować wszystkim zainteresowanym, ale przede wszystkich właścicielą samochodu, dzięki którym współpracy osiągnięto taki wynik.

http://www.supercars.net/index-7-2014NewLayout.html#1384
http://www.pa-wood.co.uk/news/020914-2.shtml, http://www.supercars.net/gallery/119513/3167/10.html


Europa kupiła o 60 proc. więcej luksusowych aut
GS, 10-07-2014

Rolls-Royce i Bentley, producenci luksusowych aut, mieli rekordowe półrocze. To efekt rosnącej na świecie liczby multimilionerów.

W pierwszych sześciu miesiącach roku Rolls-Royce, kontrolowany przez koncern BMW, sprzedał 1968 samochodów. Konkurencyjny Bentley znalazł nabywców na 5254 pojazdy. To zaledwie ułamek sprzedaży, jaką osiągają popularne marki, takie jak Toyota czy Volkswagen (około 800 tys. aut miesięcznie). żadna z nich nie może się jednak pochwalić taką dynamiką wyników, jaką osiągają obecnie brytyjscy producenci limuzyn. Rolls-Royce w ujęciu rok do roku odnotował skok popytu o 33 proc., zaś Bentley o 23 proc.

http://www.ekonomia.rp.pl/artykul/1124749-Europa-kupila-o-60-proc--wiecej-luksusowych-aut.html


Rolls-Royce ogłasza rekord sprzedaży półrocza
RRMC, 8.07.2014

  • Globalny wzrost sprzedaży o 33 procent
  • Znaczący wzrost sprzedaży we wszystkich regionach na całym świecie
  • Ciąg dalszy silnego wzrostu popytu na nodele Phantom, Ghost i Wraith
  • Rolls-Royce Motor Cars ogłosił dziś, że firma cieszy się z rekordowego półrocza w 2014 roku, a sprzedaż wzrosła o 33 procent na całym świecie w porównaniu z analogicznym okresem w 2013 roku.

    Wzrost sprzedaży odnotowano wszędzie, w szczególności w Europie - wzrost aż o ponad 60 procent, Azji i Pacyfiku wzrost o prawie 40 procent, a na Bliskim Wschodzie aż o ponad 30 proc. Stany Zjednoczone i Chiny także odnotowały dwucyfrowy wzrost. W Europie znakomity sukces sprzedaży osiągnięto w Niemczech, w których podwojono sprzedaż.

    Rolls-Royce nadal obserwuje silny popyt klientów na model Wraith, znaczące zamówienia na przedstawiony niedawno model Ghost Seria II i dobry popyt na rodzinę samochodów Phantom na całym świecie. Produkcja na zamówienie kontynuuje rekordowy poziom dla wszystkich modeli.

    Torsten Müller-Ötvös, dyrektor generalny Rolls-Royce Motor Cars powiedział: "To jest doskonały wynik w połowie roku i wskazuje na dalsze zaufanie klientów naszej firmy i naszych znakomitych samochodów. Nowy Rolls-Royce Wraith odniósł oszałamiający sukces w segmencie super-luksusowym, stając się wzorcem nowoczesnego stylu i liderem technologii. Wraith uzupełnia ofertę czołowego modelu Rolls-Royce'a Phantoma i nowego Rolls-Royce Ghosta Series II, który zacznie być dostarczany do klientów jesienią tego roku."

    Podkreślił, że, "Rolls-Royce Motor Cars kontynuuje działalność jako wiodącego producenta samochodów superluksusowych na świecie i przewiduje ustanowienie w 2014 roku kolejnego rekordu sprzedaży".

    Rolls-Royce z powodzeniem zachował swoją pozycję na samym szczycie rynku superluksusowy i utrzymał pozycji lidera w segmencie sprzedaży dla samochodów osobowych o wartości powyżej 200.000 euro netto. żadna inna marka luksusowa nie sprzedaje więcej samochodów w tym segmencie niż Rolls-Royce.

    https://www.press.rolls-roycemotorcars.com/rolls-royce-motor-cars-pressclub/pressDetail.html?title=rolls-royce-announces-record-half-year-sales&outputChannelId=4&id=T0186709EN&left_menu_item=node__5183


    Rolls-Royce Motor Cars otwiera letni salon w Porto Cervo na Sardynia
    RRMC, 3.07.2014

    Porto Cervo na Sardynii Porto Cervo na Sardynii Porto Cervo na Sardynii

     

     

     

     

     

     

    Sukces letniego okresowego salonu Rolls-Royce Studio w Cannes na Lazurowym Wybrzeżu w zeszłym roku spowodował, że Rolls-Royce Motor Cars lato powita gości zarówno Cannes jak i w drugim letnim salonie w ekskluzywnej enklawie w Porto Cervo Costa Smeralda na Sardynii, we Włoszech. Ta unikalna marka zaoferuje gościom Rolls-Royce'a w miłej, klubowej atmosferze wstęp do najbardziej innowacyjnego świata relaksu.

    Postawiony przy Promenadzie du Port w Porto Cervo letni salon wprowadza klientów Rolls-Royce do ekskluzywnego wytwornego wnętrza w czasie letnim do 30 września.

    "Studio" prezentuje modele Wraith, Ghost, Phantom Drophead Coupe i Phantom, oferując gościom możliwość zapoznania się z samochodami albo za pośrednictwem wyświetlacza lub do prowadzenia ich na drogach Costa Smeralda. Goście mają także okazję zobaczyć samochody kolekcji Fantom Drophead Coupe "Waterspeed", których wyprodukowano tylko 35 sztuk.

    "Rolls-Royce Motor Cars zawsze koncentruje się się na potrzebach swoich wymagających klientów, z stąd też wskazane jest zaprezentowanie samochodów i usług w miejscu, gdzie wielu potencjalnych klietnów spędza wakacje", powiedział Isobel Dando, General Manager Retail Development dla Rolls-Royce Motor Cars. "Nasze doświadczenie pokazało nam, że te działania innowacyjne, w ekskluzywnych miejscach na całym świecie, pozwalają nam spełnić zainteresowane strony w bardzo miłej i nieformalnej atmosferze".

    Kurort Porto Cervo na Sardynii jest jednym z najbardziej ekskluzywnych w Europie. W miesiącach letnich jest szczególnie popularny wśród bogatych klientów z całego świata, którzy mieszkają w pięknych domach na wybrzeżu Costa Smeralda, a ich jachty cumują w urokliwych portach.

    https://www.press.rolls-roycemotorcars.com/rolls-royce-motor-cars-pressclub/pressDetail.html?title=rolls-royce-motor-cars-opens-innovative-summer-studio-in-porto-cervo-sardinia&outputChannelId=4&id=T0186163EN&left_menu_item=node__5183


    Bentley Continental GT3-R. Tylko 300 sztuk
    Interia, wtorek 17 czerwca 2014

    Bentley Continental GT3-R. Tylko 300 sztuk Bentley ogłosił, że wyprodukuje limitowaną do 300 egzemplarzy sportową wersję modelu Continental oznaczoną GT3-R.

    Samochód inspirowany jest wyczynową, wyścigową wersją GT3, ale będzie miał pełną homologację drogową. Jednocześnie będzie najszybszym samochodem drogowym w historii Bentleya.

    Jak wszystkie Bentleye, Continental GT3-R będzie budowany ręcznie w siedzibie firmy a Crewe, natomiast wykańczany będzie przez specjalistów z Bentley Motorsport.

    źródłem napędu jest silnik V8 biturbo znany m.in. z Continentala, który poddano jednak odpowiedniej kuracji wzmacniającej. Jej efekt to 580 KM mocy i 700 Nm momentu obrotowego. Dzięki tym wartościom, a także zmniejszeniu masy pojazdu o 100 kg oraz skróceniu przełożeń ośmiostopniowej, automatycznej skrzyni biegów, GT3-R przyspiesza do 100 km/h w 3,8 s, co czyni z tego modelu najszybszy pojazd drogowy w historii Bentleya. Prędkość maksymalna została ograniczona do 170 mil/h, czyli 273 km/h.

    Bentley Continental GT3-R posiada stały napęd na wszystkie koła (rozkład w proporcji 40:60 z przewagą tylnej osi), sportowe, aktywne zawieszenie, a za hamowanie odpowiadają tarcze o średnicy 42 cm z przodu i niespełna 36 - z tyłu. Tarcze ukryto pod kołami w imponującym rozmiarze 275/35 ZR21.

    Zamówienia na samochód można już składać, chociaż producent nie ogłosił oficjalnie ceny. Wiadomo tylko, że obejmie ona przeglądy gwarancyjne po 10, 20 i 30 tys. mil. Pierwsze samochody trafią do klientów pod koniec roku.

    http://motoryzacja.interia.pl/samochody-nowe/premiery/news-bentley-continental-gt3-r-tylko-300-sztuk,nId,1444300#utm_source=sg&utm_medium=referral&utm_campaign=test_a_automotive&iwa_item=7&iwa_img=0&iwa_hash=29197&iwa_block=automotive


    Będzie pierwszy w historii SUV Rolls-Royce'a!
    Interia, czwartek 12 czerwca 2014

    Będzie pierwszy w historii SUV Rolls-Royce'a Jeszcze kilka lat temu przedstawiciele Rolls-Royce'a zarzekali się, że w ofercie brytyjskiej marki na pewno nie pojawi się żadne auto klasy SUV. żelazna zasada motoryzacji mówi jednak o tym, by nigdy nie wypowiadać słowa nigdy...

    Wg nieoficjalnych informacji Brytyjczycy pracują właśnie nad samochodem, który występuje obecnie, jako projekt "Cullinan". Pojazd - wbrew wcześniejszym zapowiedziom - wpisywać ma się w definicję słowa SUV. Wstępne założenia mówią o cenie rzędu 275 tys. euro, co oznacza, że auto pozycjonowane będzie pomiędzy modelami Ghost i Phantom. Prognozy mówią o popycie wynoszącym około 2 tys. sztuk rocznie, z których większość miałaby trafiać na rynku Bliskiego Wschodu i do USA.

    Wszelkie dane dotyczące auta pozostają pilnie strzeżoną tajemnicą. Mówi się jednak o dużym pokrewieństwie z nową serią 7 BMW. Konstruktorzy chcą, by uterenowiony Rolls radził sobie również poza utwardzonymi drogami.

    Niewykluczone, ze samochód oferowany będzie jako hybryda plug-in. Topową jednostką napędową, najprawdopodobniej, będzie benzynowe V12.

    http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/producenci/news-bedzie-pierwszy-w-historii-suv-rolls-royce-a,nId,1441367


    Nowy Rolls-Royce Phantom w 2017 roku?
    Mototarget, 2014.05.19

    Marka Rolls-Royce rozpoczęła prace nad następcą flagowego modelu Phantom, który zadebiutuje na rynku prawdopodobnie w 2017 roku. Model ten ma być jeszcze lepszy i bardziej luksusowy niż dotychczas.

    Zmodernizowana limuzyna brytyjskiej firmy będzie dużo lżejsza od modelu sprzedawanego obecnie - producent planuje zastosować aluminiową płytę podłogową i strukturę nadwozia wykonaną z włókna węglowego.

    Najwyraźniej Rolls-Royce dąży do zmiany swojego wizerunku na bardziej ekologiczny, przy czym koncern nie zamierza rezygnować ze sztandarowej jednostki V12, która od lat cieszy się dużym uznaniem zamożnych klientów. Można liczyć, że podobnie jak w mniejszych modelach, również największy Rolls-Royce będzie zdecydowanie mocniejszy niż dotychczas. Jednakże w celu zrekompensowania wysokiej emisji dwutlenku węgla, będącej "zasługą" tego motoru, w gamie pojawi się odmiana hybrydowa, a w niedalekiej przyszłości może również wariant z napędem w pełni elektrycznym.

    W kwestii stylistyki nadwozia nowego Phantoma, Giles Taylor - dyrektor Rolls-Royce'a ds. designu - przyznaje, że zespół projektantów obierze ścieżkę ewolucji i nowoczesności, dążąc do uzyskania bardziej charyzmatycznego oblicza. Oznacza to, że nie należy spodziewać się rewolucyjnych zmian w wyglądzie, ale wiadomo, że stateczna prezencja jest tym czego oczekują klienci luksusowej brytyjskiej marki.

    http://moto.wp.pl/kat,55194,title,Nowy-Rolls-Royce-Phantom-w-2017-roku,wid,16616078,wiadomosc.html


    Rolls-Royce Wraith Drophead Coupe w 2016 roku
    Motorauthority, Nelson Ireson, 8.05.2014

    Rolls-Royce Wraith Drophead Coupe Rolls-Royce Wraith Drophead Coupe Rolls-Royce Wraith Drophead Coupe

     

     

     

     

     

     

    Oszałamiający, nieporównywalny Rolls-Royce Wraith coupe ma już ponad rok, który miał swój debiut w 2013 Geneva Motor Show. Wkrótce dołączy do niego kolejny wariant, który być może będzie nazwany Wraith Drophead Coupe.

    Podobnie jak u Phantoma wersja kabriolet nosi przydomek Drophead Coupe, tak również w przypadku Wraitha oznacza to samo. Podobnie jak w kabriolecie Phantoma dach Wraitha będzie z miękkiego z materiału, ale ze względu na używany kamuflaż, trudno dostrzec na zdjęciach szpiegowskich czy Wraith Drophead Coupe będzie miał podobną konstrukcję czy zastąpi go sztywny składany dach - choć wszystko wskazuje na miękki składany dach.

    Niezależnie od formy dachu wykorzystanego przez Wraitha Drophead Coupe, będzie on w dużej mierze identyczny z Wraithem coupe, choć prawdopodobnie będzie musiał obyć się bez genialnego rozgwieżdżonego nieba "Starlight" headliner dostępnego w coupe.

    Pod maską, będzie ten sam podwójny turbodoładowany silnik V-12 6.6-litrowy o mocy 624 koni mechanicznych. Pomimo 5,200 funtów masy własnej w coupe, duży silnik może przyspieszyć Wraitha do 60 mph w około 4,4 sekundy i osiąga prędkość 155 mph. Wraith Drophead Coupe powinien ważyć nieco więcej, a tym samym być kilka dziesiątych sekundy wolniejszy podczas przyspieszania do 60 mph.

    Oprócz składanego dachu, kilka innych różnic wizualnych będzie odróżniało samochód od jego wersji ze stałych dachem, w tym nieco zmieniona tylna cześć, a w szczególności w bagażnik, który straci podwyższony przekrój z wersji coupe, zastępując go pokrywką dachu, który będzie równy z tylnymi błotnikach. Wersji cabrio ma mieć mniejszą ładowność.

    Wraith Drophead Coupe ma te same podstawowe elementy stylizacji z przodu i po bokach co Wraith, zachowując wiele z nich nawet podczas jazdy z podniesionym do góry dachem.

    Spodziewany w 2016 roku Rolls-Royce Drophead Coupe Wraith będzie miał debiut podczas targów motoryzacyjnych na wiosnę 2015 roku, a jego sprzedaż rozpocznie się rok później.

    http://www.motorauthority.com/news/1091979_2016-rolls-royce-wraith-drophead-coupe-spy-shots


    To Polak kupił najdroższego Rolls Royce'a w zeszłym roku. To anonimowy miliarder
    Na Temat, Tomasz Molga, 26.03.2014

    To Polak kupił najdroższego Rolls Royce'a w zeszłym roku. To anonimowy miliarder Jeden z najbogatszych Polaków prof. Janusz Filipiak w swoim Rolls Royce Jednego z najdroższych Rolls Royce'ców sprzedanych w ubiegłym roku na świecie kupił polski miliarder. Był na niego tak nakręcony, że zabrał auto prosto ze stoiska marki podczas Motor Show Genewie. W odpowiedzi Rolls Royce powiększa jedyny w Europie środkowej salon luksusowej marki.

    W ubiegłym roku Rolls Royce sprzedał ponad 3600 samochodów. Ponad połowę w USA i Chinach. Ile w Polsce? Kilka, kilkanaście? Tego firma nie zdradza. W biznesie opartym na sprzedaży luksusowych aut liczy się nie ilość, ale jakość. Podobno to właśnie w Polsce znalazło nabywcę jedno z najdroższych aut sprzedanych w ubiegłym roku.

    O transakcji wspomniał jeden z menedżerów BMW (do tego koncernu należy brytyjska marka) podając Polskę jako przykład kraju, w którym firma widzi potencjał rozwoju sprzedaży aut luksusowych i premium. Nie padły żadne szczegóły. Poza tym, że łupem polskiego przedsiębiorcy padła najbardziej wypasiona z eksponowanych, przedłużona limuzyna Phantom Extended Wheelbase.

    Kupują na pniu
    - Na targach w Genewie Rolls Royce nie tylko prezentuje nowości marki szerokiej publiczności. Podczas tak zwanych VIP Day klienci z całego świata mogą się zapoznać z autami, wybrać elementy dodatkowe, a nawet dokonać transakcji - mówi Piotr Fus, jeden z właścicieli jedynego w Polsce salonu Rolls Royce w Warszawie. Pytany o ceny i polskich klientów, odmawia komentarza. - To tajemnica, jak w konfesjonale - dodaje.

    Nieoficjalnie wiadomo, że cena podstawowego modelu Rolls Royce przekracza milion złotych, a to i tak dopiero początek. Rośnie nawet o połowę po tak zwanej personalizacji samochodu. Nabywca wybiera kolor lakieru, tapicerki i dodatki np. zestaw walizek idealnie dopasowanych do przestrzeni bagażowej czy etui na butelkę szampana i kilka kieliszków, w schowku na koło zapasowe w bagażniku.

    Bo w Polsce jest więcej milionerów
    - Był przypadek, w którym klientka sfotografowała iPhonem piankę ulubionego cappuccino, a fabryka zidentyfikowała kolor i pomalowała nim karoserię auta. Spełniliśmy też życzenie podświetlenia sufitu diodami rozmieszczonymi, tak jak wygląda znak zodiaku właściciela - mówi Frank Tiemann, rzecznik prasowy Rolls Royce. W rozmowie z naTemat dodaje, że koncern ulokował salon Rolls Royce w Polsce, bo analizuje rosnącą liczbę milionerów. - To dla was dobra wiadomość. Podkreślam, że nie w Czechach, nie na Węgrzech, ale w Polsce widzimy największy potencjał - mówi Tiemann.

    Jeden z najbogatszych Polaków prof. Janusz Filipiak w swoim Rolls Royce. Dla milionerów to znak rozpoznawczy, że gra się w pierwszej lidze.

    W Polsce fanem marki Rolls Royce jest profesor Janusz Filipiak, założyciel i akcjonariusz firmy informatycznej Comarch w Krakowie. Filipiak robi interesy w Niemczech i Szwajcarii, a rolls royce (nie limuzyna, ale trzydrzwiowe coupe) to dla niego atrybut w biznes kodzie, jakim porozumiewa się z klientami firmy, innymi zamożnymi rodzinami przemysłowców z zachodniej Europy. - Polacy mają głęboko zakorzenione poczucie niższości, a tymczasem ludziom sukcesu w Polsce należy się taki sam status jak w innych miejscach na świecie - mówił w jednym z wywiadów Filipiak.

    W tym roku polski salon Rolls Royce zostanie powiększony o część ekspozycyjną. Co ciekawe, akurat rodzinna firma Fusów, a nie korporacyjne przedstawicielstwa Inchcape oraz Bavaria Motors dostała ofertę prowadzenia salonu luksusowej marki. Okazało się, że Auto Fus sprzedaje najwięcej w Polsce luksusowych aut marki BMW, w tym także tych usportowionych z serii M. Senior rodziny Andrzej Fus, od lat prowadzi biznes sprzedaży samolotów i śmigłowców. Koncern uznał, że ma najlepsze relacje z zamożnymi Polakami.

    http://natemat.pl/96419,najdrozsze-rolls-royce-y-sprzedaje-sie-w-polsce


    Luksusowe auta nigdy nie sprzedawały się tak dobrze
    Interia, czwartek 9 stycznia 2014

    Luksusowe auta nigdy nie sprzedawały się tak dobrze Producenci luksusowych samochodów mają za sobą dobry rok - rekordową sprzedaż odnotowały np. Rolls-Royce i Bentley.

    Bentley zanotował najlepszy wynik w historii /AFPJak poinformowała telewizja BBC, Rolls-Royce sprzedał w minionym roku 3 tys. 630 samochodów. To czwarty w kolei rok, gdy marka bije własne rekordy sprzedaży. By sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu, producent zapowiedział, że w tym roku zatrudni stu nowych pracowników w Wielkiej Brytanii. Obecnie zatrudnia około 1,3 tys. osób.

    Największy wzrost sprzedaży Rolls-Royców odnotowano na Bliskim Wschodzie (17 proc.), a także w Chinach, gdzie sprzedaż tych samochodów wzrosła w zeszłym roku o 11 proc.

    Najlepszy w swojej 95-letniej historii rok ma za sobą Bentley. Producent poinformował, że w 2013 r. sprzedał 10 tys. 120 samochodów wobec 8 tys. 510 sztuk w 2012 r. Najwięcej aut tej marki znalazło nabywców w Ameryce Północnej, ale wzrost sprzedaży odnotowano także w Azji, na Bliskim Wschodzie i w Europie, szczególnie w Niemczech i Wielkiej Brytanii.

    http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/producenci/news-luksusowe-auta-nigdy-nie-sprzedawaly-sie-tak-dobrze,nId,1397805


    Rolls-Royce Jerzego Golby już zarejestrowany: Na średzkich drogach
    Gazeta średzka, Zbigniew Król, 2013-08-12, fot. 1 i 2 ze strony www.solczanie.pl

    Fot. ze strony www.solczanie.pl Fot. ze strony www.solczanie.pl Rolls-Royce Jerzego Golby

     

     

     

     

     

     

    Pięć lat nad budową repliki legendarnego modelu Rolls-Royce Silver Ghost z 1907 roku spędził Jerzy Golba, średzki konstruktor i budowniczy. Samochód jest już zarejestrowany i może jeździć po drogach. Niektórzy widzieli już samochód w ubiegłym tygodniu
    - W ubiegłym tygodniu pojechałem samochodem na zakupy. Zatrzymałem się w kilku miejscach, podchodzili ludzie, pytali, rozmawialiśmy. To były dość długie zakupy - mówi Jerzy Golba, który przed paru laty zasłynął w Polsce budową modelu Violcar S, auta które święciło tryumfy m.in. na targach Poznań Moto Tour.

    Samochód zarejestrowany

    W maju Jerzy Golba zgłosił do Polskiego Związku Motorowego wniosek o opinię rzeczoznawcy. Opinię wykonał Edward Jeczeń. Później badanie techniczne przeprowadził AuTOService Zbigniew Mądry i pozostało złożyć zarejestrować samochód w Wydziale Komunikacji Starostwa Powiatowego w środzie. Ostatecznie samochód został zarejestrowany 20 czerwca jako replika zabytkowego modelu Rolls-Royce'a. Samochód ma już rejestrację, jest dopuszczony do ruchu. - Zamierzam z niego korzystać tyle, ile się da. Pewnie wszystko będzie zależeć od pogody, ale po wykonaniu dachu na pewno samochód będzie mógł służyć nawet do później jesieni. Po prostu będzie trzeba się grubiej ubierać - mówi śmiejąc się Jerzy Golba.

    Rolls jak prawdziwy

    O samochodzie pisaliśmy po raz pierwszy we wrześniu 2010 roku. Już wtedy konstruktor zapowiadał, że auto będzie miało dokładnie takie same wymiary jak pierwowzór i srebrny lakier. Będzie także tak jak w pierwowzorze tapicerka zielona, a ściślej w kolorze różanych liści. Tapicerki jeszcze nie ma. Auto obejrzał tapicer, który określił, ile będzie potrzeba skóry. Teraz trwa poszukiwanie odpowiedniego materiału. W pewnych elementach pojazd oczywiście różni się od swojego pierwowzoru. Koła są mniejsze, gdyż pochodzą od jaguara. To świadomy zabieg konstruktora mający związek z zastosowanym silnikiem od samochodu Ford Scorpio 2.0 i mocy około 120 KM. Auto z 1907 roku miało silnik około 7.0 o mocy 40 - 60 KM. Skrzynia biegów także pochodzi od Forda Scorpio, zaś zawieszenie, układ kierowniczy i hamulce - od Forda Mondeo. Dlatego że w Polsce nie rejestruje się samochodów z kierownicą z prawej strony, konieczne było jej zamontowanie z lewej. Z porównaniu z oryginałem jest także dodatkowe lusterko, dodatkowe oświetlenie z tyłu (pierwowzór miał z tyłu tylko jedną lampę). Jerzy Golba jest natomiast dumny, że reszta jest prawie dosłowną repliką. Nawet liczba nitów na ramie i masce odpowiada oryginałowi. Konstruktor nie wie jedynie, czy tamten model był metalic czy mat. Wiadomo, że był srebrny. Auto ma długość 4,670 m, szerokość 1,8 m, wysokość 1,8 m. średzki konstruktor wszystko od początku wykonał sam. Zbudował najpierw ramę. Na samą karoserię zużył 10 arkuszy blachy o wymiarach 2 x 1 m. Tłoczenia na karoserii wykonał zrobioną przez siebie walcarką! Auto jest bardzo "miękkie", elastyczne, ma pięć resorów, w tym jeden z tyłu auta. "Okucie" kierownicy J. Golba wykonał z drewna orzechowego. Teraz pracuje jeszcze nad składanym dachem. Oczywiście jak prawdziwy Rolls-Royce samochód ma charakterystyczną figurkę kobiety na masce. Ponoć jej pierwowzorem była sekretarka Charlesa Rollsa. Jest także figurka RR Silver. Na podstawie pierwowzoru J. Golba wyrzeźbił je w gipsie, a potem zostały odlane w mosiądzu.

    Wyjątkowy model

    Rolls-Royce Silver Ghost to luksusowy samochód osobowy produkowany przez brytyjską firmę Rolls Royce w latach 1906 - 1926. Do napędu użyto sześciocylindrowych silników rzędowych o pojemności 7 litrów. Przez dwadzieścia lat produkcji powstało 7.874 egzemplarzy Silver Ghosta. Samochód woził najbardziej dystyngowane głowy w Europie, królów, prezydentów, premierów... Sama fabryka Rolls-Royce została założona w latach 1905 - 1906 w Manchesterze przez Charlesa Rollsa i Henry'ego Royce'a. W 1908 roku firmę przeniesiono do Derby, a w 1946 do Crewe. W roku 1931 Rolls-Royce przejął firmę Bentley, produkującą samochody o tejże nazwie. W 1980 r. nastąpiła fuzja z fabryką motoryzacyjną Vickers, a w 1998 Rolls-Royce Motor Cars został kupiony przez grupę Volkswagen. Od 2003 roku Volkswagenowi nie wolno produkować samochodów o nazwie Rolls-Royce, gdyż prawo do nazwy marki należy do BMW. Pomysł zbudowania w środzie Rolls-Royce'a przyszedł Jerzemu Golbie do głowy pięć lat temu. - Lubię znać historię pojazdów, lubię o nich czytać. Kiedy wpadł mi ten pomysł do głowy, postanowiłem dojść do korzeni. Dwa lata szukałem dokumentacji. Pomógł mi dziennikarz tygodnika motoryzacyjnego "Motor", który zwrócił się do fabryki Rolls-Royce'a i klubu miłośników tego auta w Anglii o wskazówki. Dzięki temu dostałem broszurę o aucie. Wiele informacji znalazłem także w Internecie, w książkach - opowiadał "średzkiej" J. Golba we wrześniu 2010 roku.

    Do 100 km na godzinę

    W 1911 roku oryginalny Rolls-Royce osiągnął niesamowitą jak na tamte czasy prędkość 163 km/h. Było to szybciej niż w tamtych czasach latały niektóre aeroplany. Samochód Jerzego Golby nie będzie tak szybko jeździć. Ale na pewno będzie można osiągnąć 100 km/h. Samochód nie ma wycieraczek, gdyż nie miał ich pierwowzór. Ma za to uchylną przednią szybę, dzięki czemu widoczność w czasie deszczu jest zachowana. Samochód jest oczywiście wyposażony w pasy bezpieczeństwa, które na dziadku wymogła wnuczka. Stwierdziła, że chce jeździć samochodem, ale bez pasów nie ma takiej możliwości. Do Jerzego Golby już zgłaszają się powoli osoby, które chciałby skorzystać z tego pięknego auta i czeka na kolejne oferty. Konstruktor wybiera się m.in. we wrześniu do Brzykowa koło Trzebnicy na tamtejsze dożynki. Dla niego to miejsce szczególne, bo właśnie tam osiadł po raz pierwszy po przyjeździe z Dolnej Saksonii, gdzie się urodził.

    http://gazetasredzka.pl/aktualnosci/rolls-royce-jerzego-golby-juz-zarejestrowany-na-sredzkich-drogach,a22883c


    Prezes Comarchu o limuzynie w garażu
    Biztok, Tomasz Grynkiewicz, 11.08.2013

    Założyciel Comarchu i jeden z najbogatszych Polaków zasłynął kiedyś powiedzonkiem: "Każdego specjalistę można zastąpić skończoną liczbą studentów... zwykle jednym."

    Po co mu rolls-royce, którym nie jeździ.
    Dom - prawie nie mieszkam. Rolls-royce - prawie nie jeżdżę. Ale potrzebny

    Janusz Filipiak w wywiadzie wspomina, że tak naprawdę w swojej tysiącmetrowej rezydencji praktycznie nie mieszka. Podobnie jest z rolls-roycem, którego kupił dwa lata temu za ponad 2 mln zł.
    "Prawie nim nie jeżdżę" - wzyznaje Filipiak, bo niepraktyczny, za długi, nie można zaparkować. I przez rok przejeżdża średnio raptem 6 tys. km.

    Po co prezesowi Comarchu tak drogi samochód, który stoi w garażu? "Ten samochód (...) służy temu, żeby mieć wewnętrzną świadomość. (...) Byłem ostatnio w Dubaju robić biznes (...) moimi partnerami w rozmowie byli właściciele samych rolls-royce'ów. Więc też posiadam go sobie i jestem spokojniejszy. (...) Polaków ciągle traktuje się na świecie jako ludzi gorszych. Jeśli więc robię biznes w wysokiej lidze, tym bardziej muszę mieć wszystkie atrybuty osoby, która gra w wysokiej lidze"

    http://www.biztok.pl/gospodarka/wyscig-szczurow-jest-potrzebny-czyli-prezes-comarchu-o-wynagrodzeniach-i-limuzynie-w-garazu_s8625/slide_5


    Bentley będzie produkował SUV-a
    Interia, środa 24 lipca 2013

    Bentley będzie produkował SUV-a Bentley oficjalnie ogłosił, że podejmuje prace nad całkowicie nowym modelem, który zaliczany będzie do segmentu SUV. Pierwsze auto trafi do salonu w 2016 roku.

    Bentely EXP 9 F. Czy taki będzie nowy model? SUV będzie czwartym modelem w gamie angielskiego producenta. Samochód będzie produkowany w Crewe, w związku z czym utworzonych zostanie 1000 miejsc pracy. Inwestycja w nowy model będzie kosztować 800 mln funtów.

    Ogłoszenie decyzji do duże wydarzenie. Uczestniczyli w nim premier Wielkiej Brytanii David Cameran i prezes grupy Volkswagena, do której należy Bentley, Martin Winterkorn.

    Na razie nie wiadomo jak nowy Bentley będzie się nazywał, ani jak będzie wyglądał. Auto może być oparte na pokazanym w zeszłym roku prototypie EXP 9 F, ale nie jest to przesądzone. Oficjalnie Bentley zaprezentował tylko jeden szkic nowego modelu.

    http://motoryzacja.interia.pl/samochody/producenci/news/bentley-bedzie-produkowal-suv-a,1937955,320


    Rosjanie wciąż głodni luksusu. Kupują Rolls-Royce'y na potęgę
    Mateusz Klimek 14.06.2013

    Rosjanie wciąż głodni luksusu. Kupują Rolls-Royce'y na potęgę Rolls-Royce Motor Cars Moscow Rolls-Royce otwiera kolejny, trzeci już salon w Rosji - tym razem w Sankt Petersburgu. Ruch ten jest podyktowany chęcią sprostania zapotrzebowaniu Rosjan na luksusowe auta brytyjskiej marki, z których najtańsze (model Ghost) kosztuje tam 13,9 mln rubli (ok. 1,39 mln zł).

    Luksusowa brytyjska marka posiada obecnie dwa salony w Rosji, oba zlokalizowane w Moskwie. Te mogą jednak nie wystarczyć, biorąc pod uwagę popularność aut tej marki w Rosji. Według Bloomberga, Rosja jest jednym z czterech krajów na świecie, gdzie Rolls-Royce'y sprzedają się w liczbie ponad 100 sztuk rocznie. Do pozostałych należy Wielka Brytania, a także USA i Chiny - dwa największe rynki zbytu dla brytyjskiej marki. W Polsce sprzedaż od początku stycznia do końca kwietnia br. wyniosła... 1 szt.

    Choć firma niechętnie chwali się swoimi statystykami sprzedaży, Business Insider dowiedział się, że łącznie Rolls-Royce sprzedał w 2012 roku 3575 aut, bijąc tym samym rekordy z lat 2010 i 2011.

    W przyszłym roku rosyjskie władze mają zwiększyć co najmniej dwukrotnie podatek od aut kosztujących więcej niż 5 mln rubli (ok. 500 tys. zł). Zdaniem przedstawicieli firmy, nie przyczyni się to do ograniczenia sprzedaży. "W Rosji jest wiele osób, które mają pieniądze. Jest tu wielu przedsiębiorców i właścicieli dochodowych firm. Ludzie są gotowi wydawać pieniądze na dobra luksusowe" - powiedział prezes Rolls-Royce'a Torsten Mueller-Oetvoes w rozmowie z Bloombergiem.

    Trudno się z nim nie zgodzić. W kwietniu sprzedaż aut marki Porsche w Rosji wzrosła o 24 proc. w stosunku do analogicznego okresu w 2012 roku. Daimler, właściciel marki Mercedes-Benz odnotował wzrost o 18 proc., zaś Audi - o 11 proc.

    Oprócz wspomnianego modelu Ghost, dostępnego także w wersji EWB z przedłużonym rozstawem osi, oferta brytyjskiej marki obejmuje także modele Wraith, oraz Phantom w następujących wersjach: Phantom, Phantom EWB, Phantom Coupe i Phantom Drophead (kabriolet). Jeśli wierzyć spekulacjom mediów motoryzacyjnych, niebawem do oferty ma także dołączyć także SUV o nieznanej jeszcze nazwie.

    http://www.biztok.pl/moto/rosjanie-wciaz-glodni-luksusu-kupuja-rollsroycey-na-potege_a14338


    Auto Fus autoryzowanym dealerem Rolls-Royce w Polsce
    Autogaleria, Grzegorz Skarbek, 2013-05-10

    Auto Fus autoryzowanym dealerem Rolls-Royce w Polsce Auto Fus, warszawski dealer BMW i Mini, od 2010 roku jest także autoryzowanym serwisem marki Rolls-Royce. Jednak podpisana w zeszłym tygodniu umowa pozwoli na rozszerzenie działalności o sprzedaż tych luksusowych brytyjskich samochodów.

    Uroczyste podpisanie umowy nastąpiło w Wielkiej Brytanii w Goodwood. Na miejscu byli właściciele i założyciel firmy Auto Fus (Piotr Fus, Tomasz Fus i Tadeusz Fus) oraz oczywiście przedstawiciele brytyjskiej marki - z Jamesem Crichton'em, Dyrektorem Rolls-Royce Motors Cars Europe na czele, który powiedział: "Auto Fus ma wyjątkową pozycję do reprezentowania tej szczytowo luksusowej marki. Nasze dotychczasowe relacje biznesowe z Auto Fus dowiodły, że znaleźliśmy idealnego partnera do rozwoju sprzedaży w Polsce." Tomasz Fus dodał: "To początek nowej ery dla klientów Rolls-Royce w naszym ojczystym kraju. Jesteśmy przekonani, że "Spirit of Ecstasy" będzie mieć w Polsce świetlaną przyszłość".

    Autoryzowany salon sprzedaży zostanie uruchomiony w lipcu 2013 roku, w istniejącej lokalizacji w Warszawie przy ul. Ostrobramskiej 73. W ofercie polskiego dealera powinno znaleźć się wszystkie sześć modeli: Ghost, Ghost Extended Wheelbase (z przedłużonym rozstawem osi), Phantom, Phantom Extended Wheelbase, Phantom Drophead Coupe oraz Phantom Coupe. Natomiast jesienią do sprzedaży trafi najnowszy Wraith. Co ciekaw, już 11 maja 2013 roku, podczas ekskluzywnego pokazu, zostanie on zaprezentowany w okolicach Warszawy. Ponadto firma Auto Fus zapowiada, że w przyszłym roku zostanie oficjalnie otwarta zupełnie nowa siedziba Rolls-Royce Motor Cars Warszawa.

    http://www.autogaleria.pl/news/index.php?id=5685


    Warszawska firma Auto Fus została jedynym oficjalnym dilerem aut Rolls-Royce Motor Cars w Polsce
    Rolls-Royce / PAP Life, 2013-05-09

    Warszawska firma Auto Fus została jedynym oficjalnym dilerem aut Rolls-Royce Motor Cars w Polsce Warszawska firma Auto Fus została jedynym oficjalnym dilerem aut Rolls-Royce Motor Cars w Polsce Limuzynami Rolls-Royce jest wożona królowa angielska, szejkowie arabscy posiadają ich setki, a "zwykli" miliarderzy - dziesiątki. Marzysz o takim aucie? Warszawska firma Auto Fus została jedynym oficjalnym dilerem aut Rolls-Royce Motor Cars w Polsce.

    Wiadomość tę ogłoszono w angielskiej miejscowości Goodwood, gdzie mieści się fabryka tych limuzyn (właścicielem marki jest BMW). Poinformowano też, że Rolls-Royce Motor Cars Warsaw w drugiej połowie tego roku rozpocznie prezentowanie swoich aut w części jednego z salonów Warszawie. Natomiast w 2014 r. wybudowany zostanie w stolicy "Polski dom" marki.

    Firma Auto Fus od 2010 r. jest autoryzowanym serwisantem Rolls-Royce'ów. Teraz rozszerza działalność na sprzedaż i obsługę posprzedażną tych luksusowych limuzyn. Z tej okazji, na imprezie w Warszawie 11 maja zaprezentowany zostanie najnowszy model Rolls-Royce'a - wraith, czyli najmocniejszy samochód w historii brytyjskiej stajni.

    http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/producenci/news-luksusowe-auta-nigdy-nie-sprzedawaly-sie-tak-dobrze,nId,1397805


    Rolls-Royce w Warszawie
    Moto-opinie, 09 maj 2013

    Rolls-Royce Motor Cars ogłosił plany dla nowo autoryzowanego dealera w Polsce. W ubiegłym tygodniu, Auto Fus i producent super luksusowych samochodów podpisali umowę określającą, że nowe dealerstwo będzie nosić oficjalną nazwę Rolls-Royce Motor Cars Warszawa.

    Co ciekawe rynek aut luksusowych nadal mocno opiera się kryzysowi, po Ferrari, Maserati, Porsche, przyszła pora na jedną z najbardziej luksusowych i niezwykle statycznych marek.

    Sprzedaż na poziomie 6-7 sztuk w ciągu roku powinna być zadowalająca.

    http://www.moto-opinie.com/rolls-royce-w-warszawie/


    Rolls-Royce potwierdza Cabrio, obala mit o SUVie
    Autocentrum, Kamil Rogala 2013-04-30

    Rolls-Royce potwierdza Cabrio, obala mit o SUVie Ostatnio sporo mówiło się o planach Rolls-Royce'a. Oprócz wersji Cabrio modelu Wraith mówiło się o luksusowym SUVie tej marki. Na szczęście (dla konserwatywnych fanów) SUV z figurką ducha ekstazy na masce nie powstanie, ale otwarta wersja najnowszego coupe już tak. Sprawdźmy, jakie plany na przyszłość ma Rolls-Royce.

    CEO Rolls-Royce'a, Torsten Muller-Otvos potwierdził w dość enigmatycznych słowach, że wersja Cabrio modelu Wraith zapewne powstanie: "Nadwozie modelu Wraitha aż prosi się o wariant Cabrio, więc to najprawdopodobniej będzie kolejnym krokiem." Nie spodziewajmy się jednak szybkiej premiery, gdyż znając Rolls-Royce'a, dopracowanie kolejnego modelu zajmie im przynajmniej dwa lata.

    Oprócz tego pan Torsten Muller-Otvos obalił wszelkie plotki i pomówienia dotyczące modelu z nadwoziem SUV brytyjskiego producenta. "Nie mamy w planach tworzenia żadnego SUVa, to nie wchodzi nawet w grę. Następny w kolejce jest model Rolls-Royce Wraith Cabrio." - powiedział.

    Przy okazji pojawiły się nowe informacje na temat modelu Phantom. Po 10 latach od premiery wielu fanów wygląda następcy, ale producent się z tym nie spieszy - nowy model powstanie najwcześniej za 3 lata. Pan Torsten Muller-Otvos wyraził nadzieję, że nowy model Wraith podniesie roczny nakład modeli z 3000 do nawet 4700 egzemplarzy.

    http://www.autocentrum.pl/newsy/nowosci/rolls-royce-potwierdza-cabrio-obala-mit-o-suvie/#lista


    Rolls-Royce chce rozszerzyć ofertę o nowe modele
    Autocentrum, Kamil Rogala 2013-04-12

    Rolls-Royce chce rozszerzyć ofertę o nowe modele Niedawno zadebiutował Rolls-Royce Wraith, jakiś czas temu pisaliśmy o tym, że producent rozważa model typu crossover, a teraz do sieci trafiają kolejne plotki. Na horyzoncie już majaczy Rolls-Royce Gran Turismo oraz Wraith Cabrio.

    Czy Rolls-Royce rozważałby tak mocne poszerzenie oferty, gdyby w Europie i na świecie szalał kryzys? Pytanie czysto retoryczne. Brytyjski producent wyraźnie się spieszy i w najbliższym czasie chce zaprezentować dwa zupełnie nowe modele. Najważniejszym z nich ma być otwarta wersja modelu Wraith.

    Rolls-Royce Wraith Cabrio mógłby zadebiutować już niedługo. Do napędu posłuży zapewne podwójnie doładowana jednostka V12 o pojemności 6,6-litra i mocy 624 KM z momentem obrotowym na poziomie 799 Nm. Nowość prawdopodobnie została już zaprojektowana i zadebiutuje w 2015 roku. Być może w przyszłym roku zobaczymy oficjalną wersję produkcyjną.

    Kolejnym modelem może być rozciągnięte coupe w takim samym smaku jak BMW Serii 3 lub 5 Gran Turismo. W kuluarach mówi się również o crossoverze, który bazowałby na BMW X5, natomiast duże, pięciodrzwiowe "Coupe" dziedziczyłoby wiele elementów z BMW Serii 7 kolejnej generacji. Szykuje się niezłe zamieszanie w ofercie.

    źródło: worldcarfans.com

    http://www.autocentrum.pl/newsy/nowosci/rolls-royce-chce-rozszerzyc-oferte-o-nowe-modele/


    Rolls-Royce rozważa stworzenie... crossovera?
    Autocentrum, Kamil Rogala 2013-03-14

    Zdziwieni? Na szczęście plany stworzenia przez Rolls-Royce crossovera są na chwilę obecną bardzo rozmyte. Nie zmienia to jednak faktu, że Paul Harris wyraźnie powiedział, że "Rolls-Royce nigdy nie mówi nigdy." Doczekamy się terenówki z "Duchem ekstazy" na masce?

    W sieci krążą plotki, że Rolls-Royce rozważa stworzenie dużego crossovera w odpowiedzi na nowy model Bentleya - EXP 9. Wszystkie spekulacje starał się uciąć dyrektor marki, Paul Harris. Niestety wyszło dość pokrętnie, gdyż zamiast kategorycznie uciąć plotki, Harris odrobinę je podkręcił.

    W rozmowie dla Car Advice, Paul Harris powiedział, że obecnie firma nie rozważa takiego kroku, ale pomysł nie został całkowicie schowany do szuflady. "Filozofia Rolls-Royce jest bardzo prosta... nigdy nie mówimy nigdy do czegokolwiek." Czyli szansa jednak jest. Harris odniósł się również do nowego modelu Wraith i powiedział, że na chwilę obecną nic innego nie leży na tablicy kreślarskiej.

    Wypowiedzi pana Harrisa są dość wymijające, zostawiające uchyloną furtkę. Co ciekawe, dyrektor oddziału na Południową i Wschodnią Azję powiedział, że jedynym problemem jest stylistyka i jakość prowadzenia - Rolls-Royce musi być pod każdym względem idealny. Tak czy inaczej, jeśli brytyjski producent potwierdzi crossovera, jego premiera odbędzie się nawet za 10 lat, gdyż każdy model musi być dopracowany w najdrobniejszych szczegółach.

    źródło: worldcarfans.com

    http://www.autocentrum.pl/newsy/nowosci/rolls-royce-rozwaza-stworzenie-crossovera/


    Rolls-Royce odnotował w 2012 r. rekordową sprzedaż
    Reuters, 10 stycznia 2013

    Rolls-Royce Motor Cars odnotował w 2012r. rekordową sprzedaż. Popyt na ich tradycyjne, luksusowe wozy utrzymał się wśród zamożnych Amerykanów i Chińczyków, choć w porównaniu z ostatnimi dwoma latami tempo wzrostu firmy znacznie zmalało.

    Firma Rolls, będąca własnością niemieckiego producenta samochodów BMW, podała w czwartek, że sprzedaż aut wzrosła w 2012r. o 1 procent, do poziomu 3.575 sztuk. Dla porównania rok wcześniej wyniosła 3.538 sztuk.

    To dla spółki już trzeci kolejny rok rekordowej sprzedaży, jednak jej wzrost wyniósł znacznie poniżej 31 i 150 procent, odnotowanych odpowiednio w 2011 i 2010r.

    W 2012r. Stany Zjednoczone odzyskały swój status największego rynku zbytu dla firmy Rolls, wyprzedzając Chiny. Kontynentalna Europa, obejmująca także Rosję, osiągnęła tytuł trzeciego rynku zbytu. Za Europą uplasowały się Bliski Wschód i region Azji i Pacyfiku.

    "Za nami doskonały rok, pomimo trudności, jakim musieliśmy stawić czoła. Rolls-Royce jest teraz liderem rynku superluksusowych samochodów i zachowuje znaczną przewagę wobec rywali" - powiedział prezes Torsten Muller-Otvos.

    Rynku aut luksusowych właściwie nie dotknął kryzys gospodarczy. Pomógł w tym nieustający popyt na luksusowe wozy ze strony azjatyckich bogaczy. Producenci samochodów przeznaczonych dla masowych odbiorców, tacy jak Ford, zmuszeni są do obniżania wolumenów produkcji i zwalniania pracowników ze względu na zmniejszenie popytu na ich wyroby.

    Firma Rolls poinformowała, że w 2012r. rozszerzyła swą działalność o nowe rynki, w tym o rynek Ameryki łacińskiej. Aktualnie obecna jest na ponad 40 rynkach.

    Spółka, której większość samochodów wyposażona jest w elementy spersonalizowane na zamówienie klienta, ma w tym roku wypuścić na rynek nową, dwudrzwiową wersję modelu Ghost, a także zakończyć rozbudowę swej fabryki Goodwood na południu Anglii.

    http://m.onet.pl/biznes,dsm0d


    Rolls-Royce ma klientów w Berlinie
    Tłumaczenie artykułu Rolls-Royce sucht Kunden in Berlin
    Nobel-Karossen von Rainer W. During, 26.11.2012

    Berlin nie są znane w masie niż pieniężne publiczności najsilniejszego. Przestronny dom w nowym samochodzie, aby jeszcze sprzedać 30 luksusowych samochodów rocznie. Rolls-Royce jest szczególnie drogim samochodem i teraz czas zacząć sprzedaż właśnie w Berlinie w depresji gospodarczej. Czwarty salon sprzedaży i serwis tej marki w Niemczech po Kolonii, Dreźnie i Monachium nie jest o Unter den Linden, Kurfürstendamm, ale na Lichterfelder Hindenburgdamm. W ciągu dziesięciu lat, samochód klasy najwyższej nie był obecny w stolicy.

    W weekend został otwarty nowy salon dla zamożnych klientelów. Na terenie dealera Riller i Schnauck w byłej stołówce dawnej zajezdni BVG, która została przekształcona w salon. W porównaniu do sprzedawanych limuzyn, dotychczas na drogach parku rowerowego parkowały głównie małe samochody.
    Niemniej jednak to idealna lokalizacja, jest przekonany prezes firmy Kurt Schnauck. Potencjalni klienci, którzy mieszkają w Dahlem, Grunewald lub Zehlendorf, nie są daleko.
    Klasyczny Phantom już od 250 000 EUR za "najtańszy model" Ghosta na beżowym gresie. Fornir orzechowy na ścianie, światło sufitowe i salonie, gdzie klienci mogą wybierać indywidualne wykończenia dla ich pojazdu, dowód szlachetnego pochodzenia brytyjskiego marki.

    "Berlin był zawsze bardzo ważny na mojej liście", powiedział Torsten Müller-Ötvös, niemiecki szef BMW Group od 2003 własnościciel luksusowej marki. Jest entuzjastycznie: "Rolls-Royce jest doskonale powołane do życia" Niemcy dla Anglii są "ważnym rynkiem zbytu poza domem "dla luksusowych samochodów i potencjał sprzedaży w Republice Federalnej, nie jest wyczerpany". Niemców szanują "precyzję, luksus i jakość" pojazdów. Tak więc udało się dwukrotnie zwiększyć sprzedaż tutaj w ostatnich latach.

    Jednak milczy na konkretne liczby w brytyjskim znaczeniu. W 2011 roku sprzedano 3538 sztuk, to rekordowy rok w 108-letniej historii. W Niemczech zarejestrowano tylko 62 pojazdy według federalnego Urzędu Komunikacji. Większość z nich porusza się po drogach Bawarii: 38 luksusowe pojazdy trafiły do kraju dzięki BMW. Zmierzona wielkość sprzedaży w stolicy jest skromna: dwa egzemplarze sprzedano w zeszłym roku. Jednak sprzedawcy sa optymistyczni. "Berlin lubi Rolls-Royce". Müller-Ötvös jest przekonany i wskazuje na znaczną uwagę, że znalazł swoją własną drogę w Phantomie z lotniska do hotelu.

    Mimo kryzysu w strefie euro i narodu najwyższy odsetek odbiorców Hartz IV również widzi Kurt Schnauck w stolicy "rynek, który trochę czeka na Rolls-Royce." Liczba mieszkańców Berlina nieustannie rośnie i istnieje wystarczająca ilość potencjalnych klientów, którzy jeszcze nie odważyli ", aby pokazać wielkość" ich bogactwa. Ponadto, wielu potencjalnych nabywców będzie zwłaszcza z Europy Wschodniej i Północnej w Berlinie, które często latają prywatnymi odrzutowcami i tutaj też chcą zatrzymać się w Rolls-Royce. Oczekiwaną wielkość sprzedaży w Berlinie firmy Kurt Schnauck nie będzie komentować w weekend. Wiosną szacował roczny potencjał do 30 pojazdów.

    PS. Przepraszam za niedostatki tłumaczenia.

    http://www.tagesspiegel.de/wirtschaft/nobel-karossen-rolls-royce-sucht-kunden-in-berlin/7436172.html


    Efektowny Rolls-Royce prezesa Cracovii
    Interia, 11 października 2012

    Janusz Filipiak przyjechał efektowną limuzyną Janusz Filipiak przyjechał efektowną limuzyną Ochroniarz przez cały mecz dzielnie pilnował samochodu prezesa

     

     

     

     

     

     

    Bogusław Cupiał często podjeżdża pod stadion Wisły Kraków i siedzibę Tele-Foniki efektownym czarnym maybachem. Limuzyna Cupiała na przestrzeni ostatnich kilku lat stała się pojazdem wręcz kultowym. Mało kto jednak wie, że luksusowym i piekielnie drogim samochodem może pochwalić się również właściciel Cracovii Janusz Filipiak.

    Filipiak na sobotni mecz "Pasów" z Zawiszą Bydgoszcz przyjechał wypasionym rolls-roycem wartym znacznie ponad milion złotych. Efektownego samochodu prezesa przez cały mecz strzegł jak oka w głowie jeden z pracowników ochrony.

    Część fanów może się oburzy, że zespół gra na zapleczu Ekstraklasy, a jego właściciel zamiast na wzmocnienia, które pozwoliłyby drużynie wrócić do najwyższej klasy rozgrywek woli wydać pieniądze na drogi samochód.

    http://zkarnego.interia.pl/odloty/news-efektowny-rolls-royce-prezesa-cracovii,nId,641476


    Miliony na czterech kółkach! Oto jakimi samochodami jeżdżą najbogatsi na Podkarpaciu
    Nowiny24, Bartosz Gubernat, 24 września 2012

    Rolls-Royce Phantom, fot. Krzysztof łokaj Rolls-royce, lamborghini, bentley, ferrari… W kabinie luksus przyprawia o zawrót głowy, pod maską setki koni, na prędkościomierzu grubo ponad 300 na godzinę. Na taką brykę trzeba wyłożyć czasem ponad milion. Dużo? Dla niektórych mieszkańców regionu wcale nie!

    Rolls-royce phantom to jeden z najbardziej luksusowych samochodów na świecie. Napędza go potężny, 6,75-litrowy silnik V12. Do wykończenia wnętrza można użyć m.in. dowolnego drewna, np. z własnego ogródka. Statuetka elfa - symbol marki - chowa się automatycznie po zamknięciu centralnego zamka. To patent na łowców emblematów.

    Bentley continental GT wygląda niepozornie, ale to jeden z najszybszych seryjnych samochodów typu coupe. Pod maską ma 6-litrowy silnik W12 o mocy 560 KM. Maksymalny moment obrotowy silnika to 650 Nm. Luksusowe wnętrze to m.in. najlepsze gatunki skór i drewna. Prędkość maksymalna - 318 km/h, przyspieszenie 0-100 km/h w 4,8 sek.

    Statystyczny podkarpacki kierowca jeździ leciwym volkswagenem albo audi. Najlepiej na gaz, albo olej napędowy - bo tak najtaniej. Oni o paliwo się nie martwią, a tyle, ile Kowalski płaci za samochód, wydają rocznie na ubezpieczenie. Bo należą do najbogatszych na Podkarpaciu.

    Głogów Małopolski k. Rzeszowa od dwóch lat słynie głównie z lwa Simby. To pupil Leszka Bielendy, biznesmena. Dziki kot doczekał się już kalendarza, artykułów prasowych, był bohaterem kilku programów telewizyjnych.

    Ostatnio jednak Głogów żyje nowym samochodem Bielendy, luksusowym rolls-roycem phantomem.

    Właściciel zainteresowaniem nie jest zdziwiony.
    - To prawdziwe dzieło sztuki. Kokpit jest wykonany z ręcznie polerowanego drewna fortepianowego. Grube na kilka centymetrów dywaniki to najlepszy gatunek owczej wełny. System audio perfekcyjnie oddaje każdy takt muzyki. Brzmienie jest idealne, dzięki kuloodpornym szybom i drzwiom w środku słychać tylko muzykę - mówi Bielenda.

    Dlaczego zapragnął mieć auto warte dwa miliony złotych? Właściciel brytyjskiej limuzyny to zapalony miłośnik samochodów.

    Ponieważ w jego garażu są już sportowe lamborghini gallardo, dwa bentleye continentale GT (łączna wartość tych samochodów to ok. 1,5 mln zł), oraz terenowy hummer i zabytkowy panther, tym razem zamarzył o czymś luksusowym.
    - A ponieważ ja lubię mieć rzeczy, których nie ma nikt inny, wybór padł na rolls-royce'a. Przymierzałem się jeszcze do Maybacha, ale to nie to samo. Rolls jest pierwszym takim samochodem zarejestrowanym w Polsce - mówi Bielenda.

    Czym dla przeciętnego zjadacza chleba rolls-royce różni się od popularnych modeli samochodów? Poza przepaścią w jakości wykonania, konserwatywną stylistyką. Srodze zawiedzie się ten, kto we wnętrzu spodziewa się fajerwerków rodem z filmów o agencie 007.

    Nawet nie wiesz, kiedy przekraczasz dwieście

    Samochód urzeka prostotą. Kokpit przypomina kredens królowej Elżbiety II, a jego cienka kierownica po prostu szokuje. Podobnie jak wrażenia z jazdy. Dwunastocylindrowy silnik o pojemności 6,75 litra oferuje aż 460 KM.
    - Ale w odróżnieniu od lamborghini tutaj nie czuć tej mocy. "Lambo" wręcz wyrywa się do jazdy, a na wciśnięcie pedału gazu reaguje niesamowitym odejściem. Kierowca zostaje wciśnięty w fotel. Rolls to typowa angielska flegma. Owszem, do setki rozpędza się w sześć sekund, sto sześćdziesiąt na godzinę osiąga w niespełna dwanaście sekund. Ale robi to na tyle dostojnie, że kierowca nie ma pojęcia, kiedy przekroczył dwusetkę - mówi łukasz Bielenda, syn pana Leszka.

    Nie lada wyzwaniem jest utrzymanie takiego auta. Standardowo samochód ma 21-calowe koła, co oznacza, że za komplet opon trzeba zapłacić do niego ok. 8-10 tys. zł. W cyklu miejskim spala ok. 25 litrów benzyny na setkę. Serwis?
    - Jest w Berlinie. Na przegląd auto wysyła się na lawecie, która przyjeżdża pod dom, a potem odwozi samochód właścicielowi. Roczne ubezpieczenie to równowartość dobrego samochodu klasy średniej - mówi Leszek Bielenda.

    Autostopowicz w szoku

    Chociaż ekscentryczny milioner to postać lubiana w miasteczku, często spotyka się także z zawistnymi komentarzami.
    - Na forach internetowych ludzie ze mnie drwią, kipi z nich zazdrość. Nie rozumiem dlaczego? Po prostu w życiu udało mi się osiągnąć sukces zawodowy i z powodu niewybrednych komentarzy nie zamierzam rezygnować z luksusu, którym z resztą chętnie się dzielę z innymi. Moimi samochodami jeździło wiele osób, chętnie wypożyczam je np. na wesela. Bezpłatnie. Zawsze zabieram także autostopowiczów. Są zszokowani, kiedy przy drodze na skinienie palcem zatrzymuje się rolls-royce. Ale mnie to cieszy, bo lubię spełniać marzenia - deklaruje Bielenda.

    Niebawem zamierza spełnić kolejne - swoje. Rozpoczął już poszukiwania bugatti veyrona, czyli najszybszego seryjnego samochodu na świecie. Chociaż maksymalnej prędkości - 407,8 km/h pewnie nie rozwinie, w Głogowie z pewnością będą mieli o czym mówić.

    http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120924/WEEKEND/120929912


    Te auta kosztują po 1,3 mln zł. I sprzedają się świetnie!
    Interia, poniedziałek 10 września 2012

    Te auta kosztują po 1,3 mln zł. I sprzedają się świetnie Dokładnie pół roku temu motoryzacyjne media obiegła wiadomość o tym, że zarząd Daimlera zdecydował się na "wygaszenie" produkcji swojej najbardziej ekskluzywnej marki - Maybacha.

    Teoretycznie można by więc przypuszczać, że największy konkurent Maybacha - należący obecnie do BMW - Rolls-Royce - również zmagać się musi z problemami natury finansowej. Czy rzeczywiście Brytyjczycy ledwo wiążą koniec z końcem?

    Nic bardziej mylnego. W zeszłym roku kluczyki do nowych aut z figurką Spirit of Ecstasy na masce odebrało aż 3 538 szczęśliwców. To najlepszy wynik od do tej pory rekordowego 1978 roku!

    Początek bieżącego roku nie był dla brytyjskiej marki tak udany, jak można by się tego spodziewać. Producent zanotował spadek sprzedaży głównie ze względu na spowolnienie tempa rozwoju rynku chińskiego. Okazuje się jednak, że w pozostałych krajach azjatyckich popyt na nowe Rolls-Royce'y stale rośnie, może się więc okazać, że tegoroczny wynik również będzie rekordowy.

    Przypominamy, że najtańszy z produktów Rolls-Royce'a - model Ghost - spokrewniony w dużej mierze z bmw serii 7 kosztuje w podstawowej wersji 265 500 dolarów (przeszło 850 tys. zł). Za większego, flagowego, Phantoma zapłacić trzeba co najmniej 399 tys. dolarów, czyli niemal 1,3 mln złotych!

    http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/producenci/news-te-auta-kosztuja-po-1-3-mln-zl-i-sprzedaja-sie-swietnie,nId,1392602


    Rolls-Royce Ghost Coupé najszybszym Rollsem w historii
    Autokult, Rafał Warecki, 2 sierpnia 2012

    Rolls-Royce Ghost Coupé Rolls-Royce Ghost Coupé Na początku lipca w sieci pojawiły się zdjęcia szpiegowskie Rolls-Royce'a Ghost z nadwoziem typu coupé. Z najnowszych informacji wynika, że ma to być najszybszy samochód, jaki kiedykolwiek wyjechał z fabryki brytyjskiej firmy.

    Rolls-Royce zawsze kojarzył się ze spokojnym i dostojnym podróżowaniem, spokojem w miejskich korkach oraz komfortem jazdy na trasie. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, jakie te auta są szybkie. Stary i poczciwy Phantom przyspiesza od 0 do 100 km/h w czasie poniżej 6 s i rozpędza się do 240 km/h.

    Oczywiście jest jeszcze Ghost, czyli mniejszy brat Phantoma, który tak naprawdę bazuje na BMW Serii 7. Trzycyfrowa liczba pojawia się na liczniku już po 4,9 s i tylko elektroniczna blokada uniemożliwia uzyskanie większej prędkości niż 250 km/h.

    Przygotowując wersję coupé modelu Ghost, Rolls-Royce nie chce tylko trafić do tych klientów, którzy nie potrzebują limuzyny. Brytyjczycy chcą jednocześnie zagrać na nerwach swoim rodakom - Bentleyowi oraz Astonowi Martinowi. Obie te firmy produkują szybkie, piękne i luksusowe coupé.

    Królowie prędkości wśród luksusowych limuzyn

    Dlatego właśnie zarówno platforma, jak i jednostka napędowa V12 o pojemności 6,6 l pochodząca z Ghosta muszą zostać zmodyfikowane. Podobno moc silnika może wzrosnąć do około 600 KM, ponadto auto dostanie sportowe zawieszenie, bardziej wytrzymałe hamulce oraz bardziej precyzyjny układ kierowniczy. Nie wiadomo jeszcze, jak model ten zostanie nazwany, pewne jest tylko, że najprawdopodobniej zadebiutuje w przyszłym roku.

    http://autokult.pl/2012/08/02/rolls-royce-ghost-coupe-najszybszym-rollsem-w-historii


    SUV Bentleya na wideo
    Auto motor i sport, 13 lipca 2012

    SUV Bentleya na wideo SUV Bentleya na wideo Brytyjczycy chcą sprzedawać ich 3 tysiące rocznie.

    Koncepcyjny SUV Bentleya, nazwany EXP 9 F zaprezentowany został po raz pierwszy wiosną tego roku w Genewie. Przyciągnął uwagę zwiedzających, ale trudno powiedzieć, czy zachwycił - jego aparycja jest dosyć dyskusyjna. Przedstawiciele brytyjskiego klasyka są jednak pewni, że produkcyjna wersja modelu, która trafi na rynek w 2015 roku znajdzie swoich odbiorców - planują sprzedawać rocznie trzy tysiące egzemplarzy. Cena startować ma z poziomu 200 tysięcy dolarów.

    Oprócz superluksusowego wyposażenia i nobilitującego znaczka na masce Bentley będzie proponował klientom 600-konne W12 o pojemności 6 litrów. Oprócz tego EXP 9 F sprzedawany będzie również z 4-litrowym, 500-konnym V8, a ekobogacze będą mogli wybrać hybrydę zdolną do przejechania "na prądzie" do 30 kilometrów.

    A jak Wam podoba się to dzieło luksusowej motoryzacji?

    http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/producenci/news-to-bedzie-najdrozszy-samochod-klasy-suv-na-swiecie,nId,1391335


    Sprzedaż na Bliskim Wschodzie wzrosła o 22%
    Andy Sambidge, Wtorek 10 lipca 2012

    Rolls-Royce Motor Cars powiedział we wtorek, że sprzedaż na Bliskim Wschodzie wzrosła o 22 procent w pierwszej połowie 2012 roku w porównaniu do analogicznego okresu roku ubiegłego.

    Producent luksusowych samochodów w oświadczeniu, że Arabia Saudyjska zobaczyła "wyjątkowy wzrost" z pierwszego kwartału, w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Katarze i na innych rynkach osiągając "solidne tempo wzrostu". Firma dodała, że wzrost był napędzany przez "wyjątkowo wysokie zapotrzebowanie" na model Ghost i trwały popyt na Phantoma.

    Geoff Briscoe, dyrektor regionalny, Rolls-Royce Motor Cars Bliskiego Wschodu, Afryki i Ameryki łacińskiej, powiedział:
    - Jesteśmy dumni, że nasi dealerzy celował w ich poszczególnych rynkach. W regionie wyniki sprzedaży odzwierciedla markę na rzecz swoich klientów, a także zwraca uwagę na poziom luksusu i wyrafinowania spersonalizowanej, że nasi klienci poszukują.

    I dodał: - To też było widoczne przez zlecenia na Phantom Series II, który niedawno zadebiutował w regionie i jest obecnie w trakcie prób z klientami."

    Phantom Series II został wprowadzony na Bliskim Wschodzie, w ubiegłym miesiącu w Abu Dhabi. W ubiegłym roku region Bliskiego Wschodu odegrał ważną rolę w zabezpieczeniu firmy najbardziej udany rok, ponieważ został założony 108 lat temu. Trzy z dziesięciu najlepszych dealerów sprzedających były z regionu i sprzedaż przyniosła najwyższe przychody za pojazd na świecie.

    Zjednoczone Emiraty Arabskie i Arabia Saudyjska były czwartym i piątym największym rynkiem dla Rolls-Royce Motor Cars w 2011 roku.

    http://translate.google.pl/translate?hl=pl&langpair=en%7Cpl&u=http://www.arabianbusiness.com/rolls-royce-says-h1-mideast-sales-up-22--465439.html


    Bentley: Chiny przegrały z USA
    Autokult, Bartosz Pokrzywiński, 10 lipca 2012

    Bentley: Chiny przegrały z USA Bentley: Chiny przegrały z USA Najlepszym znakiem tego, że Stany Zjednoczone wychodzą już z kryzysu gospodarczego, jest rosnąca sprzedaż samochodów luksusowych. Potwierdza to Bentley, publikując wyniki sprzedaży z pierwszego połowy tego roku.

    Jakiś czas temu Chiny wskoczyły do czołówki rankingów sprzedaży aut luksusowych. Bentleye, Rolls-Royce'y czy Porsche sprzedają się tam jak świeże bułeczki. Jak się jednak okazuje, milionerzy ze Stanów Zjednoczonych wychodzą ze swoich antykryzysowych schronów i zaczynają robić zakupy.

    Tylko w okresie od stycznia do końca czerwca tego roku sprzedano tam 1140 samochodów, co oznacza wzrost aż o 25,7% w porównaniu do tego samego okresu w roku ubiegłym. Wprawdzie w Chinach wzrost był jeszcze większy, bo wynosi aż 55,7%, jednak tam sprzedano 1059 Bentleyów.

    Zdaniem Bentleya na początku tego roku Chiny wyraźnie prowadziły w rankingach sprzedaży, jednak Stany Zjednoczone dogoniły kraj podróbek w drugim kwartale. łącznie na całym świecie sprzedaż aut brytyjskiej marki wzrosła o 32% i wyniosła 3929 samochodów. Nieźle jak na zaledwie 6 miesięcy.

    O skali popularności Bentleya w tych krajach świadczyć może fakt, że w całej Europie sprzedano 557, a na Bliskim Wschodzie 346 egzemplarzy. Nieźle wygląda także bilans z Japonii, gdzie sprzedaż wzrosła aż o 114,3%, czyli do klientów trafiło ponad dwukrotnie więcej aut niż w pierwszej połowie 2011 roku.

    Tak dobre wyniki Bentley zawdzięcza wschodzącej popularności modelu Mulsanne, którego sprzedaż wzrosła o 30%. Jeszcze lepiej radzi sobie odświeżony Continental GT, który teraz dostępny jest także z jednostką V8. Tutaj zanotowano wzrost sprzedaży o 48,5%. Gratulacje.

    http://autokult.pl/2012/07/10/bentley-chiny-przegraly-z-usa


    Rolls-Royce Ghost Coupé przyłapany!
    Autokult, Rafał Warecki, 7 lipca 2012

    Rolls-Royce Ghost Coupé Rolls-Royce Ghost Coupé Rolls-Royce Ghost Coupé

     

     

     

     

     

    Obrzydliwie luksusowa limuzyna w wersji coupé? Rolls-Royce i model Phantom, a już niedługo także Ghost.

    W Internecie pojawiły się zdjęcia zakamuflowanej, dwudrzwiowej wersji Rolls-Royce'a Ghost. Specjalny kamuflaż widoczny na samochodzie sprawia, że na fotografiach występuje złudzenie drugiej pary drzwi, podobnie wygląda sprawa charakterystycznie łączonych klamek. Zastosowano także kilka profili maskujących, przez co zmieniono linię dachu i opadającej pokrywy bagażnika.

    Pod maską Rolls-Royce'a Ghost Coupé, który być może będzie sprzedawany pod nazwą Corniche, znajdzie się ta sama jednostka co wariancie czterodrzwiowym, czyli turbodoładowane V12 o litrażu 6,6 i mocy 570 KM sprzężone z ośmiostopniowym automatem.

    Samochód miałby zadebiutować w 2014 roku, na razie jednak czekamy na więcej wieści z frontu.

    http://autokult.pl/2012/07/07/rolls-royce-ghost-coupe-przylapany


    Nowy Bentley Continental GT Speed
    Auto motor i sport, 21 czerwca 2012

    Nowy Bentley Continental GT Speed Nowy Bentley Continental GT Speed Na przykładzie Continentala V8 Bentley pokazał niedawno, co znaczy downsizing. Teraz wziął się za silnik W12 i istotnie zwiększył jego sprawność.

    W swojej nowej wersji ma on spalać o 12 procent mniej paliwa i emitować o tyle samo mniej dwutlenku węgla, niż miało to miejsce dotychczas. 6-litrowy W12 w nowym Bentleyu Continentalu GT Speed będzie za to uzyskiwał moc 625 KM, czyli o 15 KM większą niż do tej pory. Jego maksymalny moment obrotowy wzrośnie zaś o 50 Nm - do 800 Nm.

    Z danych fabrycznych wynika, że nowy GT Speed potrafi pojechać z prędkością 329 km/h, a do "setki" przyspieszyć w ciągu 4,1 s. Silnik W12 nowego Continentala GT Speed współpracuje z ośmiostopniową automatyczną skrzynią biegów produkcji ZF. Przenosi ona moment napędowy na cztery 21-calowe koła z lekkich stopów, na które nałożono opony o rozmiarze 275/35.

    Swoją premierę nowe auto będzie święcić na Festival of Speed w Goodwood, ale zamawiać można je już teraz. To, że do klienta zamówiony model trafi najwcześniej w październiku i że cena jeszcze nie jest znana okazuje się przy tym drobiazgiem.

    Nowy GT Speed jest podobny do Continentala GT. Z tyłu wyróżniają go lampy z chromowanymi obwódkami i karbowane końcówki wydechu. Z przodu dominują ciemny "grill" i głębsze otwory powietrza chłodzącego. Klienci mogą wybierać spośród wielu wersji wyposażenia, dostępne są skórzana tapicerka i liczne aplikacje ze szlachetnych materiałów.

    http://www.auto-motor-i-sport.pl/wydarzenia/Bentley-Continental-GT-speed-nowy-2012,6506,1


    Co czwarty Bentley trafia do Chin
    Geekweek, Paweł Fiedorowicz, 24 maj 2012 r.

    O tym jakim powodzeniem cieszą się w Chinach supersamochody mogliście przekonać się oglądając film z parady klubu SIC Club. Nie mniej popularne są tam samochody luksusowe, których coraz więcej trafia na ten bardzo dynamicznie rozwijający się rynek.

    Od wielu lat Bentley większą część swojej produkcji eksportował do USA. Na drugim miejscu pod względem sprzedaży pozostawała Wielka Brytania. Jedak po pierwszym kwartale tego roku dane te są już nie aktualne. W czterech pierwszych miesiącach roku Bentley sprzedał w Chinach 396 (wzrost o 66% w stosunku do roku 2010) spychając tym samym Anglię na trzecie miejsce w tabeli. Oznacza to, że w chwili obecnej co czwarty świeżo wyprodukowany Bentley znajduję odbiorcę w Państwie środka.

    Wynik ten został przyjęty przez Bentleya z nieukrywaną radością, tym bardziej, że osiągnięto go przed wprowadzeniem do sprzedaży wersji Continentala GT i flagowego Mulsann'e po faceliftingu. Obecne tempo sprzedaży sprawia, że bardzo realna jest wyprzedzenie USA przez Chiny pod względem ilości aut trafiających na dany rynek.

    Już teraz Bentley ze względu na duże zainteresowanie poszerza sieć dilerską w tym kraju o około jedną trzecią.

    http://www.motoweek.pl/co-czwarty-bentley-trafia-do-chin/49939/


    Zmotoryzowany leśnik
    Vip, 18 maja 2012

    Zmotoryzowany leśnik Gdyby chcieć poszukać wspólnego mianownika dla leśnictwa i motoryzacji, to najlepszym będzie Tomasz Kozłowski z Torunia - komandor toruńskiej części zlotu samochodów "Rolls-Royce" i "Bentley".

    Tomasz z wykształcenia jest leśnikiem, a pracę magisterską obronił na Wydziale Leśnym SGGW w Warszawie. Jej temat związany był z niezawodnością samochodów do wywozu drewna.
    - Zawsze kochałem samochody - przyznaje - i od najmłodszych lat samochody i motoryzacja były moją pasją. Pamiętam doskonale pierwszą syrenę 103 mojego taty, którą objechaliśmy kawał Polski. Uwielbiałem jeździć tym samochodem, a po latach, gdy już dorosłem, stałem się właścicielem syreny 105. Jednak wcześniej, jeszcze podczas studiów w Warszawie, próbowałem pierwszych zabaw ze sportem samochodowym. Po ukończeniu studiów osiadłem w Toruniu, a pierwszym autem w naszej rodzinie był wysłużony wartburg.

    Na torze i bezdrożach

    Pan Tomasz zawsze też lubił prowadzić samochód. Ot tak, dla czystej przyjemności. Podczas licznych podróży objechał autem prawie całą Europę

    Przy okazji budowania pierwszej w Toruniu firmy radio taxi wraz z kolegami założył społeczną stację ratownictwa drogowego:
    - To był pomysł na uzyskanie pozwolenia na korzystanie radiostacji o większej mocy - wspomina. - Dzięki temu systemowi łączności ratownicy drogowi mogli pomagać w zabezpieczeniu rajdów samochodowych, organizowanych przez Automobilklub Toruński.

    W ten sposób w 1996 roku pan Tomasz wrócił do zainteresowań sportami motorowymi. Zaczął starować w organizowanych w Toruniu wyścigach folkrace, zasiadając za kierownicą wyścigowej syreny. Od 1997 roku brał też udział w eliminacjach do mistrzostw Polski w rallycrossie, rozgrywanych w Toruniu i w Słomczynie koło Grójca.
    - Zawsze traktowałem te starty jako świetną zabawę i& możliwość podnoszenia kwalifikacji - dodaje Tomasz Kozłowski. - Od pierwszych dni istnienia Toruńskiej Akademii Jazdy działałem jako instruktor doskonalenia techniki jazdy.

    Jakby tego wszystkiego było mało Tomasz Kozłowski zainteresował się samochodami terenowymi. Od czasu do czasu szkoli kierowców w jeździe po bezdrożach. Jednak przygodą życia okazał się pomysł kupienia& rolls royce'a.
    - Podczas przebudowy wykorzystywanej do startów Syreny zachwyciłem się jakością konstrukcji starych aut - wspomina Tomasz Kozłowski. - Zacząłem rozglądać się za jakimś starym samochodem i doszedłem do wniosku, że dobry byłby rolls-royce'a silver shadow. Pomysł zaakceptowała moja żona. Wtedy zacząłem intensywnie przeglądać oferty sprzedaży z Wielkiej Brytanii i w końcu znaleźliśmy to, co nas najbardziej interesowało - auto wyprodukowane w 1980 roku, dwudziestoośmioletnie. Na takie mogliśmy sobie pozwolić finansowo.

    Oboje wsiedli więc do starego mercedesa i pojechali do Wielkiej Brytanii.
    - Sprzedający, gdy mu powiedzieliśmy, że jedziemy do niego z Polski, nie mógł uwierzyć. W ogłoszeniu napisał, że szuka dla "niej" dobrego domu, bo dla Brytyjczyka taki samochód to "ona" - tak się ją kocha. Uznał, że odda ją w godne ręce. Więc zatankowaliśmy naszego już rolls-royca i ruszyliśmy w drogę powrotną. żona za kierownicą naszego nowego nabytku, ja w mercedesie, który zepsuł się nam pod Gnieznem. A rolls, choć z przygodami, przejechał te 2500 kilometrów!

    Ten model budzi szacunek

    Rolls-royce pana Tomka ma pod maską silnik benzynowy o pojemności 6,745 litra o mocy od 200 do 250 KM, mierzy 520 cm długości i waży 2200 kilogramów.
    - Dla mnie najprzyjemniejsze pozostaje jeżdżenie. Tym najnowszym nabytkiem pokonuję każdego roku kilka tysięcy kilometrów, głównie na spotkania właścicieli tej prestiżowej marki - dodaje Tomasz Kozłowski. - Ten model budzi szacunek na drodze, inni kierowcy z chęcią ustępują miejsca i pozdrawiają. Bo to auto ma swoją duszę

    http://vip.nowosci.com.pl/225238,Zmotoryzowany-lesnik.html


    Paweł Sławiński jest szczęściarzem. Rolls-Royce i Bentley sprzed lat? Oto gdzie ich szukać
    Platine, Paulina Pacuła 2012-05-10

    Paweł Sławiński jest szczęściarzem Rolls Royce Silver Wraith z 1948 r. Bentley jednego z klubowiczów na zlocie w Bardzie w 2011 roku

     

     

     

     

     

     

    Paweł Sławiński jest szczęściarzem: po bułki do sklepu jeździ niemal własnoręcznie odrestaurowanym Rolls-Royce Silver Wraith z 1948 roku lub Bentleyem S3 z 1963 r. Przeczytajcie o prawdziwych pasjonatach.

    Jego samochód ma ponad 60 lat, jest na chodzie, a większość jego oryginalnych części nigdy nie była nawet wymieniana. - Najbardziej lubię nim jeździć po bułki do sklepu. Choć mam za rogiem, to wsiadam w auto i jadę. Bo to sama przyjemność - mówi Paweł Sławiński, kolekcjoner zabytkowych aut.

    Deska rozdzielcza z orzechowego drewna, ozdobionego inkrustacjami, skórzane tapicerki, chromowane klamki, lusterka, popielniczka. Tak wygląda wnętrze Rolls-Royce'a Silver Wraith z 1948 roku, najnowszego nabytku Pawła Sławińskiego. - Takie auto to klasa sama w sobie - mówi dumny właściciel.

    Kolekcjoner kupił je w zeszłym roku w Niemczech. - Jestem jego czwartym właścicielem w historii. Ten model został wyprodukowany w 1948, ale na rynek wyjechał 1 maja 1949. Najpierw był sprzedany dilerowi samochodowemu i wyjechał do USA, gdzie spędził czas do 1986 roku. Potem został eksportowany do Niemiec. Do tego czasu jeździł w stanie oryginalnym, miał tylko poprawiany lakier - opowiada Sławiński.

    Auto (na zdjęciu) zostało kupione wraz z kompletną dokumentacją oraz oryginalnym wyposażeniem, takim jak ręczny podnośnik, komplet kluczy, koło zapasowe, a nawet z oryginalnymi kluczykami. - Dzięki tym dokumentom wiemy, kto go miał i jak go użytkował. Jeśli auto z tego rocznika ma oryginalne kluczyki, podnośniki, czyli takie rzeczy, które większość z nas gubi po roku, to znaczy, że właściciele bardzo o niego dbali. A to znaczy, że to dobry zakup - dodaje.

    Zabytkowy samochód, czyli kawał historii

    Kupując takie auto kupuje się nie tylko motoryzacyjne cacko, ale i kawał historii. - Te samochody to ikony motoryzacji. One nie były produkowane w liczbie dziesiątków tysięcy sztuk, tylko po kilkadziesiąt, góra kilkaset egzemplarzy. Liczba odbiorców, która mogła je posiadać, nawet z drugiej, czy trzeciej ręki, była bardzo ograniczona. Dziś to unikaty - mówi.

    Silver Wraithy były produkowane tylko przez 12 lat, między 1947 a 1959 rokiem. Dostępne były jako czterodrzwiowe sedany. Do napędu używano trzech silników R6: 4,3 l, 4,6 l oraz 4,9 l. Moc przenoszona była na tylną oś tylną poprzez 4-biegową manualną skrzynię biegów. Po raz pierwszy użyto w wtedy hamulców hydraulicznych.

    - To było zupełnie inne myślenie o samochodach. Rolls Royce zawsze był zachowawczą firmą. Jeśli produkowano ramę, to ta rama miała przetrwać 50 lat, dlatego musiała być mocna i dwa razy grubsza niż ramy aut innych marek. Półoś musiała być skonstruowana z takiego materiału, żeby nigdy nie pękła. Dlatego te auta mają tak charakterystyczny, mocny wygląd. Ale dzięki temu dziś dobrze utrzymany egzemplarz powinien mieć większą część elementów oryginalnych - tłumaczy Sławiński.

    W 1952 roku w nowych egzemplarzach zastosowano automatyczną skrzynię biegów, zaś w 1956 roku hydrauliczne wspomaganie kierownicy. Ponadto do lat 50. auta opuszczały fabryki jako gotowe podwozia, a nie kompletne samochody. Budową karoserii zajmowały się warsztaty blacharskie, które z reguły inwestowały w wykończenie najwyżej kilkunastu pojazdów. - Każdy egzemplarz jest więc de facto nieco inny - mówi Sławiński.

    Rolls- Royce to auta klasy F, czyli te najbardziej luksusowe. Misterne wykonanie, niezwykła wytrzymałość, no i ta elegancka, arystokratyczna wręcz linia. - Rolls Royce nigdy nie robił aut z niższej półki. I w tym, między innymi, tkwi magia tej marki. Tam drewno jest drewnem, a nie podróbką, skóra skórą, dywany są najwyższej jakości. Nawet po 60 latach, jeżeli te auta nie stały pod chmurką i nie trawiły ich kwaśne deszcze to ich stan jest zaskakujący. Tylko trzeba umieć takie auto znaleźć - mówi kolekcjoner.

    Miłość nie wybiera

    O posiadaniu zabytkowego auta marzy wielu pasjonatów motoryzacji. Dlaczego? - A czy ktoś pyta kobiet dlaczego kochają diamenty? - odpowiada kolekcjoner. - Nawet nie chodzi o chęć posiadania czegoś, co wyróżnia. To są tak niepowtarzalne samochody, że ktoś, kto raz poczuł i usłyszał jak brzmi ten silnik, jak się w nim siedzi, jak się trzyma tą kierownicę, ten będzie wiedział o co chodzi - podkreśla Paweł Sławiński.

    Rolls-Royce & Bentley Club właśnie inaugurują sezon. Już od dziś do niedzieli ponad 40 zabytkowych aut będzie można oglądać na trasie III Międzynarodowego Zlotu Pojazdów Zabytkowych, czyli Toruń-Gniezno-Poznań. - W tym roku pojawią się takie cukiereczki jak Rolls-Royce 25/30 z 1936 roku, dwa Silver Wraith'y z 1947 i 48 roku, unikatowy Bentley MK VI Coupe z 1950, Bentley S-1 i S-3 , dwa cabriolety Cornisch i wiele innych - wylicza Paweł Sławiński.

    Miłośnicy zabytkowych aut na całym świecie zrzeszają się w kluby. W Polsce działa Rolls-Royce & Bentley Club, którego członkowie mają w sumie ponad 40 aut i co roku biorą udział w międzynarodowych zlotach miłośników tych marek. Ponadto kluby zajmują się dokumentowaniem historii każdego egzemplarza danej marki, który kiedykolwiek wyjechał na rynek.

    - Jeśli chodzi o Rolls Royce i Bentleya to działające w Wielkiej Brytanii kluby miłośników dysponują pełnymi archiwami dokumentów: specyfikacjami technicznymi, począwszy od dokładnego określenia rodzaju lakieru, materiałów użytych we wnętrzach przez dokładne katalogi wszystkich części. To są dane niezbędne przy historycznej rekonstrukcji - mówi Sławiński.

    Upragnione auto ze stodoły

    Kluby są także bardzo pomocne jeśli chcemy kupić taki samochód. Są dwie drogi zakupu: przez dilera, albo przez klub. - Droga klubowa jest najlepsza. Jeśli się jest członkiem klubu to można kupić dobre auto w dobrej cenie, bo często ci klubowicze, którzy mają kilka samochodów, co jakiś czas je wymieniają. Jak się chcą czegoś pozbyć, to dla nas jest szansa na zakup dobrego auta o udokumentowanej historii z pominięciem handlarzy, którzy narzucają ogromne marże - tłumaczy kolekcjoner.

    Ceny zabytkowych aut Rolls-Royce'a i Bentleya wahają się od kilkudziesięciu tysięcy wzwyż. - Górnej granicy właściwie nie ma. Auta wyprodukowane na zamówienie w pojedynczych egzemplarzach, należące do znanych osób osiągają ceny nawet milionów złotych. Najtańsze egzemplarze można kupić nawet za 20 - 30 tysięcy, ale one przeważnie nadają się tylko na części. Od 40 tysięcy złotych w górę zaczynają się modele, które nadają się do rekonstrukcji. Ale remonty to wydatek kolejnych sum. Nasze, klubowe auta po remontach warte są około 200 - 300 tysięcy złotych.

    Dużo ofert zabytkowych aut można znaleźć na Ebayu, ale zaskakujące są rozbieżności cenowe tych samych modeli, w podobnym stanie, z tych samych roczników. Przy zakupie warto zatem skorzystać z pomocy osób obeznanych w temacie. - Czasem te różnice sięgają kilkudziesięciu tysięcy dolarów i bez dokładnej ekspertyzy mechanika nie wiemy z czym mamy do czynienia. Poza tym wiele ofert na aukcjach internetowych to oferty z dużych domów aukcyjnych, a one w ogóle sprzedają najdrożej - mówi.

    Choć i tak większość kolekcjonerów marzy o tak zwanych samochodach ze stodoły. - Ameryka jest wielka i tam to się jeszcze zdarza. Umiera dziadek, rodzina otwiera stodołę i znajduje perełki: Cadillaca, Rollsa, czy Bentleya z lat 50. Nic nie świadomi wystawiają go na sprzedaż w atrakcyjnej cenie. A ty jesteś szczęśliwcem, który kupuje np. jedyny, odnaleziony po latach egzemplarz jakiegoś zupełnie niespotykanego modelu. Piękna wizja.

    http://platine.pl/rolls-royce-i-bentley-sprzed-lat-1-1082585.html


    [Bentley] To będzie najdroższy samochód klasy SUV na świecie
    Interia, Czwartek, 26 kwietnia 2012

    Najdroższy samochód klasy SUV na świecie Chociaż zaprezentowany na salonie w Genewie SUV Bentleya o nazwie EXP 9F spotkał się raczej z chłodnym przyjęciem, Brytyjczycy nie rezygnują z rozwijania tego projektu.

    Dyrektor zarządzający Bentleya - Wolfgang Duerheimer - zdradził, że zarząd firmy nie ma wątpliwości, co do tego, że uzyska od Volkswagena zezwolenie na wdrożenie auta do produkcji.

    Projekt traktowany jest przez Brytyjczyków priorytetowo - samochód trafić ma do dealerów już w 2015 roku, plany firmy zakładają roczną sprzedaż na rekordowym poziomie trzech tysięcy sztuk.

    W jednym z wcześniejszych wywiadów - ku uciesze fanów - Duerheimer przyznał jednak, że zanim auto trafi do produkcji, czkają je gruntowne zmiany w wyglądzie.

    Szef firmy zdradził również, że model kosztować ma między 160 a 200 tys. euro, czyli więcej niż jakikolwiek inny pojazd z tego segmentu.

    Przedstawiciele Bentleya nieprzypadkowo ujawnili te rewelacje przy okazji salonu motoryzacyjnego w Pekinie. W pierwszym kwartale tego roku w Państwie środka nabywców znalazło aż 547 aut brytyjskiej marki, co oznacza, że Chiny wyprzedziły właśnie USA stając się największym rynkiem zbytu Bentleya.

    Kilka dni temu, w Chinach otwarty został 19. salon marki, do końca roku uruchomione zostaną kolejne cztery.

    http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/producenci/news-to-bedzie-najdrozszy-samochod-klasy-suv-na-swiecie,nId,1391335


    Bentley w Polsce. Nasz milioner to nie szpaner
    Platine, Robert Ocetkiewicz, 2012-04-23

    Bentley w Polsce. Nasz milioner to nie szpaner Polacy są bardziej wymagającymi klientami niż Brytyjczycy, czy Niemcy i częściej zwracają uwagę na detale. O tym jak milionerzy z naszego kraju kupują luksusowe samochody opowiada Piotr Jędrach z Bentleya.

    Platine.pl: Polacy kupują luksusowe auta na kredyt, biorą w leasing, czy może od razu wykładają gotówkę na stół?
    Piotr Jędrach - general manager Bentley Warszawa: Jest bardzo różnie. Do każdej transakcji podchodzimy indywidualnie i nie można tutaj generalizować.

    Z ubiegłorocznych raportów sprzedaży Astona Martina, Bentleya czy Rolls-Roysa wynika, że w ostatnich dwóch latach zainteresowanie luksusowymi autami w Polsce wzrosło. Nie brak opinii, że rynek jest nieduży i szybko się nasyci.
    - Faktycznie, wzrosty teraz mogą nie być tak duże jak w poprzednich latach. Ubiegły rok był rekordowy dla wielu firm. My osiągnęliśmy 110% wzrostu. W tym roku prognozuje mniejsze wzrosty, pod warunkiem stabilnej sytuacji makroekonomicznej w regionie. Chociaż w Polsce jest wystarczająco dużo miejsca dla wszystkich luksusowych marek.

    A ile w ubiegłym roku udało się sprzedać Bentleyów?
    - 20 nowych aut.

    Opłaca się prowadzić salon przy takiej sprzedaży?
    - To jest dobry wynik.

    Każdy klient musi więc być na wagę złota. Konkurenci z Astona Martina chwalą się na przykład, że udało im się przejąć Państwa milionerów.
    - Nie udzielamy informacji o naszych klientach. Jeżeli prawdą jest że Aston Martin lubi opowiadać plotki to jego sprawa.

    A jednak musicie Państwo ratować sprzedaż, bo w ofercie macie także auta używane. To nie wstyd kupować używanego Bentleya?
    - Zdecydowanie nie. W przypadku marek luksusowych, kupowanie używanego auta to i tak spory wydatek, bo mówimy tutaj o kwotach powyżej 450 tysięcy złotych. Poza tym, rynek używanych aut luksusowych będzie się w Polsce rozwijał i napędzał przy okazji sprzedaż aut nowych.

    Wprowadzenie samochodów używanych to nie jedyny eksperyment. Na ostatnich targach w Genewie pokazaliście projekt dużego auta terenowego typu SUV. Spotkał się ze sporą krytyką dziennikarzy na całym świecie, bo jednak nie pasuje do wizerunku marki.
    - Można oferować auta luksusowe niezależnie od segmentu i rodzaju auta, co doskonale pokazało Porsche. Do ich oferty kilka lat temu trafił model samochodu terenowego - Cayenne i odniósł spektakularny sukces. Nie bez powodu osoby, które wprowadziły go na rynek, teraz pracują dla nas.

    A jak to jest z personalizacją. Okazuje się, że Państwa konkurenci mają takich klientów, którzy przychodzą do salonu i biorą co jest. Nie skupiają się na dodatkach jak kolor i rodzaj skóry, czy też opcjonalnych elementach wyposażenia. Po prostu wpłacają zaliczkę i chcą od razu wsiąść do nowego auta i odjechać.
    - W przypadku Bentleya jest inaczej. Większość klientów personalizuje swoje auto, jeżdżą do fabryki w Wielkiej Brytanii i tam oglądają produkcję od kuchni. Chcą zbudować samochód zgodnie z własną wizją i pomysłem. Moi klienci potrafią smakować motoryzację.

    A dokonujecie Państwo selekcji klientów? Niektórzy producenci nie chcą być kojarzeni na przykład z osobami pracującymi w branży erotycznej i odmawiają im zakupu swoim luksusowych aut.
    - Nie. My tego nie praktykujemy.

    Jakie auta najczęściej wybierają polscy milionerzy? Różnią się od klientów, którzy kupują auta zagranicą?
    - Tak. Nie decydują się na auta ostentacyjne, nie lubią krzykliwych kolorów. Dla polskiego klienta także bardzo ważna jest personalizacja i dostosowanie auta do własnych potrzeb. W liczbie zamawianych dodatków przewyższamy inne rynki. Dla przykładu, w Rosji sprzedaje się auta gotowe, te które stoją już w salonie.

    Czyli można powiedzieć, że jesteśmy bardziej wymagającymi klientami niż Rosjanie, Niemcy, Włosi, czy Brytyjczycy?
    - Zdecydowanie tak. Przy okazji, przywiązujemy większą uwagę do detali.

    Piotr Jędrach Od 15 lat związany z branżą motoryzacyjną. 3 lata pracuje dla Bentleya jako general manager i zarządza tą luksusową marką w Polsce. Wcześniej kilka lat pracował dla Audi, gdzie był odpowiedzialny za rozwój rynku flotowego w Polsce.

    http://platine.pl/bentley-w-polsce-0-1070822.html


    Rolls-Royce, Maybach, Bentley. Czy to się jeszcze opłaca?
    Platine, Wirtschaftswoche, tłum. Robert Susło, 2012-04-11

    Czy to się jeszcze opłaca? Daimler nigdy nie zarobił na sprzedaży Maybachów, a przez Bentleya Volkswagen ciągle notuje straty. Nieco lepsza jest sytuacja Rolls-Royce'a. Co dalej z luksusowymi markami?

    Szef Bentleya Wolfgang Durheimer ma kilka powodów do zadowolenia. Bez względu na zawirowania na rynkach finansowych, sprzedaż należącej do VW luksusowej marki wygląda coraz lepiej. W ubiegłym roku koncern VW sprzedał prawie 5 tysięcy luksusowych aut marki Bentley, o jedną trzecią więcej niż rok wcześniej. Obrót Bentleya wzrósł o ponad połowę, nowe modele zdobywają prestiżowe nagrody i przyciągają uwagę.

    Mimo to Dürheimer nie może jeszcze odetchnąć. Bentley wciąż przynosi straty. Po raz ostatni marka była nad kreską przed kryzysem finansowym. Obecnie brytyjskie, luksusowe samochody są dla koncernu VW jedynie kwestią prestiżu. Czy Bentley zacznie kiedyś na siebie zarabiać? Koniec Maybacha, a Rolls-Royce kwitnie?

    O ile właściciele Bentleya nie mogą narzekać, bo sprzedaż jednak rośnie, to w dużo gorszej sytuacji jest koncern Daimler, który nigdy nie odnotował dobrych wyników w związku z marką Maybach. Dlatego też prezes firmy, Dieter Zetsche, zapowiedział niedawno zakończenie działalności marki, którą niemiecki producent samochodów reaktywował w 2002 roku.

    W ubiegłym roku sprzedano tylko 157 Maybachów, co w przypadku samochodu, który produkowany jest w osobnej fabryce, jest zaledwie ułamkiem pierwotnych założeń sprzedaży. Dlatego też szefowie koncernu zadecydowali o zakończeniu produkcji. Marka jest na sprzedaż, ale jak na razie chętnych brak.

    Zamiast tego Daimler planuje rozszerzyć gamę modeli Mercedesów luksusowej klasy S. Liczby mówią same za siebie: Mercedes sprzedaje rocznie 80 tysięcy samochodów tej klasy, co daje mu pierwsze miejsce na rynku luksusowych sedanów.

    Przykład Rolls-Royce'a pokazuje jednak, że inni producenci aut luksusowych mają się obecnie całkiem dobrze. Główny konkurent Maybacha, który należy do koncernu BMW, zanotował w zeszłym roku rekordowy wzrost sprzedaży: o 31 procent. Tylko w zeszłym roku na ulice wyjechało 3538 nowych Rolls-Royce'ów, podczas gdy rok wcześniej było to 2711 sztuk. Najlepiej sprzdawały się modele Phantom i Ghost. Niemiecki koncern milczy jednak na temat wyników finansowych Rolls-Royce'a. BMW może być jednak zainteresowane przedstawianiem osobnych wyników finansowych dla swojej angielskiej marki. Zdaniem ekspertów w dłuższej perspektywie niewielki rynek samochodów luksusowych może rozwijać się szybciej niż cały rynek.

    Rynki wschodnie napędzają sprzedaż Już teraz można zauważyć, że wraz ze wzrostem liczby superbogaczy w krajach takich jak Indie, Brazylia, Afryka Południowa, Chiny i Rosja, rośnie także sprzedaż bardzo drogich aut luksusowych. - Jest to jednak rynek wysokiego ryzyka. Wpływy zależą od sytuacji na rynkach kapitałowych - mówi ekspert rynku motoryzacyjnego Ferdinand Dudenhafer z Center for Automotive Research. To właśnie na rynkach kapitałowych swoje pieniądze zarabiają właściciele limuzyn Rolls-Royce'a, ekskluzywnych samochodów sportowych, takich jak Aston Martin, Lamborghini, Ferrari, czy Porsche. Jeśli rynki mają się źle, znajduje to odzwierciedlenie także w segmencie aut luksusowych.- Zdecydowanie kryzys finansowy nam sprzedaży nie ułatwia - potwierdza Marcin Dąbrowski, CEO Aston Martin Polska w rozmowie z Platine.pl.

    Potwierdzeniem tego był kryzysowy rok 2009. Według danych IHS Automotive w 2009 r. produkcja Maserati zmalała o dwie trzecie. Także inni producenci nie wypadli lepiej. Bentley odnotował stratę rzędu prawie 200 milionów euro. Od 2008 do 2009 r. obrót marki stopniał o połowę.

    Dlatego właśnie producenci luksusowych aut zabezpieczają się wchodząc na rynki azjatyckie. Rolls-Royce otworzył niedawno największy na świecie salon w Abu Dhabi. W przyszłym roku marka planuje wejście na rynki południowoamerykańskie - do Brazylii i Chile. To samo robi właściciel Maserati - nowe salony mają się otworzyć w pięciu chińskich miastach. Rynki wschodnie mają obecnie największy potencjał wzrostu.

    http://platine.pl/rolls-royce-maybach-bentley-0-1064630.html


    Chińczycy kupują Bentleye. Najwięcej na świecie.
    Autokrata, 2012-04-11

    Jeszcze do niedawna wszyscy liczący się piłkarze czy celebryci na świecie musieli mieć w swoim garażu Bentleya. Legendarna brytyjska marka szybko stała się symbolem zachodniego bogactwa. Okazuje się, że w tym roku szala przelała się na korzyść Wschodu.

    Po raz pierwszy w historii marki Chiny zajęły pierwsze miejsce pod względem liczby sprzedanych samochodów marki Bentley. Przez pierwsze trzy miesiące tego roku Bentley sprzedał w sumie 1750 samochodów. Aż 578 sprzedało się w Chinach w porównaniu z liczbą 468 egzemplarzach sprzedanych w Ameryce Północnej.

    Sprzedaż w ujęciu globalnym w wypadku marki Bentley wzrosła przez ostatni rok o 47%. Wrażenie robi jednak sam rynek chiński, który urósł aż o 85%. Jeszcze dekadę temu sprzedaż w Chinach nie pojawiała się w kwartalnych raportach. Jedynym bliskim miejscem był Hong Kong. Jednak przez ostatnie lata w Chinach pojawiło się wielu multimilionerów, którzy mogą sobie pozwolić wydać ponad milion złotych na samochód.

    http://www.autokrata.pl/newsy/chinczycy-kupuja-bentleye_a13157


    Ulica pełna Rolls-Royce'ów Phantomów - takie rzeczy tylko w Japonii
    Autokult, Piotr ślusarczyk, 25 marca 2012

    Dubai Street w Tokio Jeśli widziałeś/aś kiedyś Rolls-Royce'a Phantoma na żywo, możesz uważać się za szczęściarza/ę. Na specjalnym wydarzeniu w Tokio, tego szczęścia było aż za dużo. W dodatku żadne z aut nie było egzemplarzem seryjnym.

    Do widoku kilku Rolls-Royce'ów na jednej ulicy mogą być przyzwyczajeni wyłącznie arabscy szejkowie. Zorganizowanie dubajskiej kolumny na ulicy Tokio musiało zwrócić uwagę wszystkich przechodniów.

    W stawce Phantomów znalazły się zarówno limuzyny, warianty Coupe jak i Drophead Coupe. Wszystkie auta zostały poddane drobnym modyfikacjom, co sprawia, że ten widok stał się jeszcze bardziej niecodzienny.

    http://autokult.pl/2012/03/25/ulica-pelna-phantomow-takie-rzeczy-tylko-w-japonii-wideo


    Rolls-Royce'em po Sienkiewicza. Historie na piątek i świątek
    Gazeta Wyborcza Białystok, Andrzej Lechowski, 9 marca 2012

    Zaledwie trzydzieści lat minęło i cara niet, Rosji niet, a imperatorskim Rollsem jeżdżą sobie po Białymstoku polscy urzędnicy. Ot, jakie czasy!

    Miłośnicy historii motoryzacji (tak, tak, już wtedy była i historia) mieli swoją gratkę. Związana była ona z Rolls-Royce'em cara Mikołaja II. Ten ekskluzywny model w trakcie I wojny znajdował się w głównej kwaterze imperatora w Baranowiczach. Tam też jako mienie zdobyczne przejął to auto generał Józef Dowbor-Muśnicki. Przywiózł Rollsa do Warszawy, chcąc go sprezentować Piłsudskiemu. Jednak Marszałek - znany z niechęci do luksusu, a na dodatek pochodzącego w spadku po carze - samochodu nie przyjął. Oddano więc auto do użytku Ministerstwa Robót Publicznych. Tu panowała opinia, że nad Rollsem wisi fatum. Wszyscy przecież wiedzieli, jak skończył żywot jego ostatni właściciel. Nikt więc nie kwapił się jeździć tym samochodem. Nie miał takich uprzedzeń prezes Wileńskiej Dyrekcji Robót Publicznych. Wziął samochód z Warszawy i ruszył do Wilna via Białystok. I tak to, w jeden z ostatnich dni sierpnia 1927 r., ku zdumieniu przechodniów, cesarska limuzyna, będąca sama arystokratką motoryzacji, w godzinach popołudniowych stanęła przed kawiarnią Karola Metza przy Sienkiewicza. "Z maszyny zlazł jakiś pasażer i wstąpił do kawiarni na śniadanie". Wspaniały samochód działał jak magnes. Zebrał wokół siebie tłum ulicznych gapiów. Niejeden przypomniał sobie wizytę cara Mikołaja II w Białymstoku w 1897 r. A tu tymczasem, proszę bardzo. Zaledwie trzydzieści lat minęło i cara niet, Rosji niet, a imperatorskim Rollsem jeżdżą sobie po Białymstoku polscy urzędnicy. Ot, jakie czasy!

    http://bialystok.gazeta.pl/bialystok/1,35235,11311081,Rolls_Royce_em_po_Sienkiewicza__Historie_na_piatek.html


    Burżuazja czterech kółek
    życie Warszawy, Robert Biskupski, 09-03-2012

    Rolls-Royce Bentley Warszawiacy kupują coraz więcej luksusowych aut. Samych rolls-royce'ów przybyło w stolicy w zeszłym roku 14

    Jak wynika ze statystyk urzędu miasta, w 2011 r. w Warszawie zarejestrowano 40 bentleyów, 17 ferrari, 14 rolls-royce'ów oraz 100 pojazdów Lamborghini.
    - Ale te ostatnie to przede wszystkim ciągniki rolnicze - zastrzega Ro­bert Trzaska z biura prasowego urzędu miasta.

    Z danych ratusza wynika, że najbogatsi pod względem posiadania ekskluzywnych wozów są mieszkańcy śródmieścia. To tu zarejestrowano ponad połowę nowych ferrari (osiem sztuk) i jedną czwartą bentleyów (dziesięć aut), trzy rolls-royce'y i cztery wozy marki Lamborghini.

    Ochota na maserati
    O jednego "rollsa" mniej zarejestrowano na Woli. Mieszkańcy tej dzielnicy jeżdżą też czterema nowymi bentleyami i czterema lamborghini. Z kolei na Ochocie przybyły dwa maserati, jeden bentley i jeden aston martin.

    Kupno nowego ferrari to wydatek rzędu 800 tys. zł. Ceny nowego bentleya zaczynają się od miliona. Jeszcze droższy jest rolls-royce - zapłacimy za niego co najmniej 1,5 mln zł.

    Zwiększony ruch widać również w warszawskich salonach ekskluzywnych marek. Niedawno Ferrari ogłosiło, że już w pierwszej połowie lutego sprzedano transzę aut przeznaczoną na cały 2012 r. Doskonałe wyniki sprzedaży marka miała również w zeszłym roku.
    - W zeszłym roku sprzedaliśmy o 110 proc. więcej samochodów niż w 2010 r. - mówi dyrektor salonu Bentleya w Warszawie Piotr Jędrach. - Nowe samochody kupiło u nas 20 osób. Prognozujemy, że w tym roku sprzedaż będzie jeszcze większa, ok. 20 - 24 sztuk.

    Czy ten ruch w interesie oznacza, że warszawiacy nagle się wzbogacili i postanowili inwestować w luksusowe cztery kółka?

    Eksperci rynku motoryzacyjnego zauważają, że niestety nie. Spora część luksusowych samochodów kupowana jest po prostu na wynajem, np. przy okazjach ślubów, wieczorów kawalerskich i panieńskich.

    Jak wynika z ostatniego raportu na temat dóbr luksusowych przygotowanego przez firmę doradczą KPMG, przeciętny luksusowy samochód rejestrowany w Polsce ma... więcej niż pięć lat. - Oznacza to, że istnieje bardzo duże zapotrzebowanie na luksusowe marki samochodów, ale Polacy wciąż nie są na tyle bogaci, aby pozwolić sobie na zakup nowych modeli - ocenia Tomasz Wiśniewski, partner w dziale doradztwa finansowego KPMG.

    Oszczędne panie

    Z danych bankowych wynika, że luksusowe samochody kupują przede wszystkim mężczyźni. W 2011 r. najdroższe auto, którego zakup został współfinansowany kredytem z MultiBanku, nabył mężczyzna i było to porsche o wartości 522 tys. zł. Najbardziej "rozrzutna" kobieta kupiła auto o wiele tańsze - bmw za 234 tys. zł. Też na kredyt.
    - Samochód dla kobiety to nadal głównie środek transportu, więc przede wszystkim musi być praktyczny. Mężczyźni częściej wybierają auta drogie i efektowne - analizuje Paula Nachnybida, ekspert ds. kredytów samochodowych w MultiBanku i mBanku. - Obserwacje te potwierdzają dane firmy konsultingowej Bain & Co, z których wynika, że w 2010 r. w Europie tylko 10 proc. sprzedaży luksusowych i sportowych samochodów, tj. Maserati czy Ferrari, wygenerowanych zostało przez kobiety - dodaje.

    http://www.zw.com.pl/galeria/538,2,654068.html#bigImage


    Rolls-Royce, Porsche i Lamborghini w Chinach znikają z salonów
    Money, 2012-02-26

    Rolls-Royce, Porsche i Lamborghini w Chinach znikają z salonów Producenci superluksusoowych aut notują kilkudziesięcioprocentowy wzrost sprzedaży. W Chinach sprzedaje się ich już najwięcej na świecie. Rolls-Royce już pracuje nad modelem przeznaczonym tylko na rynki chiński i rosyjski.

    Z najnowszego raportu firmy Rolls-Royce wynika, że po raz pierwszy w historii Chiny stały się największym odbiorcą luksusowych samochodów tej marki, wyprzedzając USA, dotychczasowego lidera.

    W 2011 roku Rolls-Royce sprzedał 3538 luksusowych samochodów, czyli zanotował wzrost o 30 procent w porównaniu z rokiem poprzednim. Z tej puli Chińczycy kupili ponad tysiąc aut, co stanowi wzrost o 70 procent w porównaniu z rokiem poprzednim. Dla porównania w USA w 2011 roku nabywców znalazło 990 samochodów tej marki, co oznacza tylko 20-procentowy wzrost sprzedaży w stosunku do 2010 roku.

    Według informacji IHS Automotive w najbliższych latach w Chinach będzie gwałtownie rosnąć liczba użytkowników luksusowych limuzyn i pojazdów typu SUV. Zgodnie z prognozami, do 2015 roku w Chinach sprzedaż superluksusowych samochodów takich marek jak Bentley, Lamborghini, Maserati, czy Ferrari, będzie dwukrotnie większa niż obecnie i osiągnie poziom 8100 sztuk.

    Przykładem dynamiki wzrostu zapotrzebowania na samochody luksusowe jest sukces Lamborghini. W 2009 sprzedano w Chinach 80 aut sportowych, rok później - 206, a w 2011 roku nabywców znalazły 342 samochody, co dało 70-procentowy wzrost w porównaniu z rokiem poprzednim.

    Generalny dyrektor biura sprzedaży Lamborghini w strefie Azji i Pacyfiku, Christian Mastro, stwierdził: W ostatnich latach nastąpiło pewne załamanie tempa wzrostu sprzedaży aut tej marki z powodu spowolnienia tempa wzrostu gospodarki chińskiej. Patrząc z dłuższej perspektywy, rynek chiński ma jednak ogromny potencjał. W 2012 roku Lamborghini planuje kosztowną kampanię marketingową i zwiększy liczbę swoich salonów z 6 do 20 - powiedział.

    Do tej pory największym odbiorcą luksusowych limuzyn i eleganckich samochodów sportowych byli politycy, prominentni biznesmeni i sławni artyści. Dołączyli do nich obecnie nowobogaccy milionerzy z Chin, Rosji, Indii i Republiki Południowej Afryki. Tym samym punkt ciężkości znaczenia rynku sprzedaży przeniósł się na Wschód.

    Generalny Dyrektor Rolls-Royce'a, Torsten Mueller-Oetvoes zapowiedział: Doceniając znaczenie nowo rosnących rynków, firma Rolls-Royce planuje badania nad samochodem przeznaczonym specjalnie na rynek chiński i rosyjski.

    http://m.money.pl/wiadomosci/artykul/rolls-royce;porsche;i;lamborghini;w;chinach;znikaja;z;salonow,138,0,1033610.html


    Duży popyt na Phantoma w Chinach
    Onet mk, 3 lutego 2012

    Duży popyt na Phantoma w Chinach Specjalne wydanie luksusowego Phantoma cieszy się tak dużą popularności w Chinach, że pojazdy całkowicie rozeszły się w ciągu dwóch miesięcy.

    Model Rolls-Royce Year of the Dragon Phantom powstał, aby uhonorować chiński Nowy Rok. Charakterystyczną cechą tego samochodu jest złoty smok ręcznie malowany po bokach samochodu oraz wyszywany na obiciach siedzeń. Wart bagatela 1,2 miliona dolarów w ciągu zaledwie dwóch miesięcy został całkowicie wyprzedany. Co sprawiło, że model aż tak przypadł do gustu klientom?

    Jak tłumaczy dyrektor generalny Rolls-Royce, Torsten Mueller-Oetvoes chińscy klienci nie są zainteresowani starymi luksusowymi samochodami, ale preferują oryginalne rozwiązania, do których niewątpliwie należy Royce Year of the Dragon Phantom. Chiny podążają także za tendencją do poprawiania wyglądu swoich ekskluzywnych wozów i dodawania wyjątkowych elementów wyposażenia. Ogromna popularność powoduje, że producent nie mógł narzekać na brak sukcesów w poprzednim roku i oczekuje, że 2012 będzie równie pomyślny. Planuje stworzenie kolejnych punktów dealerskich do już istniejących 14.

    http://moto.onet.pl/aktualnosci/duzy-popyt-na-phantoma-w-chinach/d08dz


    Rekordowa sprzedaż Rolls-Royce'ów w 2011 roku
    Twarze Biznesu, Publikacja: 9 stycznia 2012

    W zeszłym roku Rolls-Royce Motor Cars sprzedał 3 tys. 538 samochodów, najwięcej w swojej historii - poinformowało BBC. Jak informuje telewizja, poprzednim rekordowym rokiem w 107-letniej historii marki był 1978 r., kiedy sprzedano 3 tys. 347 Rolls-Royce'ów. Cytowany przez BBC szef Rolls-Royce'a Torsten Mller-tv"s nazwał miniony rok "niezwykłym". Sprzedaż tej należącej do BMW marki wzrosła w ubiegłym roku o 31 proc., choć tempo wzrostu było słabsze niż w 2010 roku, kiedy sprzedaż wzrosła o 150 proc. Głównym motorem sprzedaży jest model Rolls-Royce Ghost. BBC zwraca uwagę, że choć ta luksusowa limuzyna kosztuje 165 tys. funtów (ok. 895 tys. zł) to i tak jest mniejsza i mniej ostentacyjna niż flagowy model Rolls-Royce'a - Phantom, za który trzeba zapłacić 235 tys. funtów (ok. 1 mln 274 tys. zł). Jak informuje producent, rynek Rolls-Royce'ów szczególnie szybko rośnie w Niemczech i Rosji, gdzie sprzedaż wzrosła w ubiegłym roku ponad dwukrotnie. W regionie Azji i Pacyfiku sprzedaż wzrosła o 47 proc., w Wielkiej Brytanii o 30 proc., a na Bliskim Wschodzie o 23 proc. Rolls-Royce przyznaje, że dla firmy szczególnie ważne są rynki w USA i Chinach, ale nie opublikował szczegółowych danych o sprzedaży na tych rynkach. Producent planuje wejść na nowe rynki w Ameryce Południowej, a także nadal rozwijać swoją sieć przedstawicielstw handlowych na całym świecie. Od 2003 r. właścicielem marki Rolls-Royce jest koncern BMW.

    http://twarzebiznesu.pl/artykuly/582649,rekordowa_sprzedaz_rolls_royce_ow_w_2011_roku.html


    Rolls-Royce wchodzi na nowy rynek
    newspress.co.uk , 24 październik 2011

    Rolls-Royce wchodzi na nowy rynek Brytyjska marka luksusowych aut, Rolls-Royce ogłosiła, że planuje po raz pierwszy w swojej historii zadebiutować na rynku Ameryki Południowej.

    "Cieszę się ogłaszając nasze plany wejścia na rynek Ameryki Południowej. Bazylia i Chile mają imponujący wzrost gospodarczy z rosnącym popytem na produkty luksusowe. Rolls-Royce rozwija się bardzo pomyślnie w wielu szybko rosnących rynkach wschodzących dlatego właściwie mamy silną prezencję w Brazylii i Chile", powiedział w Sao Paulo Torsten Müller-ötvö prezes Rolls-Royce'a.

    Informacja o wejściu na rynek Ameryki Południowej zbiega się z doskonałą sprzedażą aut brytyjskiej marki. Od stycznia do września sprzedaż wzrosła o 41%. Rolls-Royce ogłosił ostatnio również, że zakład produkcyjny w Goodwood zwiększy w najbliższych miesiącach produkcję aby sprostać zainteresowaniu na model Ghost i Phantom. łączną inwestycja wyniesie 10 milionów funtów.


    http://motogazeta.mojeauto.pl/Samochody_luksusowe/Rolls-Royce_wchodzi_na_nowy_rynek,a,201344.html


    Zysk na czterech kołach z innej epoki
    Rzeczpospolita, Janusz Miliszkiewicz 20-10-2011

    Amerykański rambler z 1903 r. przed londyńskim rajdem trenuje w Warszawie Od czego zacząć? Za 20 tys. zł można upolować np. mikrusa z 1959 r., za 60 tys. zł wypieszczonego forda T z 1917 r. Następny może być już bentley

    Marek Sankowski i Tomasz Skrzeliński, dwóch kolekcjonerów z Warszawy, 6 listopada pojedzie w najbardziej prestiżowym międzynarodowym rajdzie weteranów samochodowych z Londynu do Brighton. Teraz na stołecznej ulicy Idzikowskiego ćwiczą "odcinki górskie". Na historycznej trasie rajdu (96 kilometrów) jest kilka niewielkich wzniesień. Chodzi o sprawdzenie, czy amerykański rambler z 1903 roku pokona te trudności o własnych siłach i czy pasażer stulatka zdoła w razie potrzeby podepchnąć auto z kierowcą.

    Marek Sankowski to wytrawny zbieracz. W filmie "1920 Bitwa Warszawska" grają cztery jego auta: Ford T z 1915 r., Oakland z 1917, REO z 1920 i Packard z 1924. Zaczynał zbierać w latach 70.

    Wtedy adlery z lat 30. po prostu stały na ulicach Warszawy, trzeba było tylko namierzyć właścicieli, wspomina Sankowski. Jego dumą jest najstarszy w Polsce rolls-royce 20HP z 1927 roku.

    Do legendy przeszła niedawna podróż Sankowskiego, gdzie pod Mławą jego rolls-royce odmówił dalszej jazdy, ponieważ w aparacie zapłonowym zepsuła się kopułka. Sankowski w pierwszym napotkanym sklepie motoryzacyjnym w Mławie poprosił o kopułkę do rolls-royce'a 20HP z 1927 roku. Sprzedawca jak gdyby nigdy nic (nawet nie mrugnął) sięgnął na półkę i podał część za 17 złotych. Była to część bodaj od poloneza, ale pasowała.

    Tomasz Skrzeliński (www.- skrzelinski.com) to kolekcjoner i ceniony ekspert rynku weteranów motoryzacji. Od lat jego nazwisko widnieje na oficjalnej liście rzeczoznawców Ministerstwa Infrastruktury. Na pytanie o wartość inwestycyjną zabytkowych pojazdów odpowiedział: - Zysk duchowy jest najważniejszy. Jechałem niedawno moim DKW z 1933 roku na tej samej trasie, na jakiej rozgrywano przed wojną Grand Prix Lwowa. Ta sama kostka brukowa, te same tory co przed wojną, to było przeżycie! Wcześniej gościliśmy w Warszawie kolegów ze Lwowa, którzy przyjechali do nas wspaniałymi zaporożcami.

    Skrzeliński ścigał się oficjalnie po placu Czerwonym w Moskwie. Starą "garbatą" warszawą z 1963 roku uczestniczył w rajdzie Paryż - Pekin. W 1997 roku jechał jako pierwszy Polak w rajdzie Londyn - Brighton. Wtedy skorzystał z pretekstu, akurat mijało 100 lat od czasu, gdy nad Wisłą pojawił się pierwszy samochód. Niestety, w kraju nie było peugeota-9 z 1896 roku (maksymalna prędkość 16 km na godzinę). Skrzeliński wytropił taki model w Australii! Porozumiał się z właścicielem. Spotkali się w Paryżu, obgadali sprawę. W rezultacie Polak i Australijczyk pojechali pod biało-czerwonym sztandarem.

    Sankowski w Kanadzie namierzył swojego ramblera model E Runabout (pojemność 1975 ccm, 6 KM). W 2008 roku kupił go od trzeciego z kolei właściciela auta. Nieużywany samochód przez kilkadziesiąt lat przechowywany był w domu, w jednym z pokoi, jako najważniejszy bodaj członek rodziny. Rambler Sankowskiego trenował już latem w rajdzie weteranów w Wilnie. Udział w królewskim rajdzie do Brighton (przede wszystkim koszty transportu) kosztować będzie ok. 50 tys. zł. Kolekcjonerzy nie znaleźli jeszcze sponsora.

    Od czego można zacząć, żeby dojść do takich kolekcjonerskich wyników? Za ok. 20 tys. zł można upolować np. mikrusa z 1959 roku z silnikiem w dziewiczym stanie. Za ok. 60 tys. zł kupić można wypieszczonego, zarejestrowanego forda T z 1917. Następny może być już bentley. W tym roku udał się międzynarodowy rajd weteranów tej marki we Wrocławiu. Warto pamiętać, że remont trwa zwykle latami i jego koszty mogą wielokrotnie przerosnąć cenę zakupu. Debiutant powinien odwiedzić parę razy Moto-Weteran-Bazar w łodzi (www.motoweteranbazar.com), największe w Polsce targowisko zabytkowych pojazdów. Nie opłaca się od razu kupować. Lepiej dłużej się porozglądać, żeby poznać własne pragnienia i trafnie skalkulować pierwszy zakup. Oczywiście rasowy kolekcjoner aut powinien kupić sobie dobrą lawetę.

    Warto wiedzieć, że w Polsce kosztowne są ubezpieczenia. Polacy chroniący zabytki motoryzacji nie mają przywilejów jak ich zachodni koledzy. Polak musi ubezpieczać każde auto. Płaci minimum za miesiąc, choć w rajdzie ma korzystać z pojazdu zaledwie kilka godzin. W świecie kolekcjoner ma ubezpieczoną jedną tablicę rejestracyjną, przyczepia ją do zabytku, którym akurat chce jechać, i wypełnia odpowiedni dokument użycia tablicy.

    Sankowski wiosną wystąpi z kolejnym hitem. Pojedzie parowym autem marki Grout z 1899 roku, którego remont trwa od trzech lat. Ten zabytek oczywiście pochodzi także z importu.

    http://ekonomia.rp.pl/artykul/735723.html?p=1


    Rolls-Royce z silnikiem 9,0 l V16 dla Johny Englisha
    Auto świat, Filip_Otto, 18.09.2011

    Rolls-Royce z silnikiem 9,0 l V16 Rolls-Royce Phantom dostępny jest dla zwykłych śmiertelników (zwykłych, ale bogatych) z silnikiem 6,75 l V12 o mocy ponad 450 KM. Dla Johny'ego Englisha, tajnego agenta brytyjskich służb specjalnych, przygotowano jednak mocniejszą wersję.

    Gdy BMW przejęło Rolls-Royce'a pod koniec XX wieku, postanowiło zrobić totalną w swoim luksusie limuzynę na XXI wiek. Jednym z jej elementów miał być silnik - 9-litrowe V16. Powstały trzy lub cztery takie silniki i zostały przetestowane, jednak ostatecznie pod maskę Rollsa trafiło tylko 12-cylindrowe serce. I teraz najciekawsza sprawa - w czasie kręcenia filmu "Johny English Reaktywacja" (jest już w kinach, byliście?) Rowan Atkinson aka Jaś Fasola zwrócił się do BMW, by zrobili mu Phantoma V16. Dlaczego? Bo iście brytyjski agent iście brytyjskich służb specjalnych powinien jeździć iście brytyjską limuzyną z iście ogromnym silnikiem. Niemcy się zgodzili i w filmie wystąpił właśnie owy model z monstrualnym, 16-cylindrowym sercem. Nie było problemu, by taaaki silnik zmieścić pod maską, ponieważ Phantom od początku projektowany był właśnie pod kątem tej 9-litrowej jednostki.
    http://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/rolls-royce-z-silnikiem-9-0-l-v16-dla-johny-englisha/xx4gw


    Kim są kierowcy BMW?
    blogomotive, 28.06.2011

    Tadeusz Fus Tadeusz Fus Tadeusz Fus

     

     

     

     

     

    By się tego dowiedzieć, umówiłem się na spotkanie z Tadeuszem Fusem. Gdy ja mając 12 lat zimą latałem w Relaxach a latem w Sofixach, on już prowadził autoryzowany salon BMW - jeden z pierwszych w Polsce. Czy dowiedziałem się, kim są kierowcy beemek? Cóż… rozmawialiśmy przez bite dwie godziny i tyle fajnych rzeczy usłyszałem, że z wrażenia zapomniałem to konkretne pytanie zadać.

    Siódemka

    Generalnie ci co jeżdżą siódemkami, to mecenasi, dyrektorzy poważnych firm, lekarze. Na palcach jednej ręki policzyć można tych, którzy nagle weszli do auta tej klasy. Do takich dóbr dorasta się powoli. Systematycznie.

    Rolls Royce

    Dużo, dużo wcześniej przymierzaliśmy się do Ferrari. Gdy powiedzieliśmy o tych zamiarach w Monachium, narodził się temat Rolls Royce'a. I tak zostało.

    Sprzedaliśmy sześć, teraz mamy czterech chętnych, z którymi rozmawiamy. To jest samochód dla ludzi bardzo bogatych. Dobra siódemka kosztuje pół miliona złotych. Ghost półtora miliona. Phantom od 2 do 2,3 miliona w zależności od wyposażenia. A przedłużony Phantom od 3 do 3,5 miliona.

    Ten Ghost jest ciekawy, bo teoretycznie może być następnym samochodem po siódemce. Kilku właścicieli siódemki się do niego powoli przymierza. Do niedawna dla wielu barierą nie do przełamania była konieczność posiadania kierowcy - bo w dużym Rollsie tak wypada. Ghostem można jeździć samemu. To wielki plus.

    Kontener

    Rolls Royce'y dostarczamy zawsze w zamkniętym aucie ciężarowym. W specjalnym kontenerze. Nawet gdy klient dzwoni, że coś się stało z autem - jedziemy po nie zawsze tym autem zakrytym. Nie ma takiej możliwości, by ktokolwiek zobaczył Rolls Royce'a holowanego lub wiezionego na odkrytej lawecie. To się nie ma prawda wydarzyć. Zawsze specjalna ciężarówka. Zawsze specjalny kontener.

    Stylistyka sprzedaży RR

    Na razie sprzedajemy Rolls Royce'y tutaj, na Ostrobramskiej, ale to tylko chwilowo - zaraz otwieramy salon w centrum. Będzie w nim stał Ghost i Phantom. Ale salon będzie zawsze zamknięty. Klient będzie umawiał się na dzień i godzinę. Nigdzie na świecie nie wchodzi się do salonu Rolls Royce'a z ulicy.

    Na początku myślałem, że to błąd. że ograniczamy klienta. Ale okazało się, że ci, którzy do tej pory od nas Rolls Royce'a kupili, zawsze postępowali tak samo - jakby byli w zmowie. Dzwonili z pytaniem, do której mamy czynny salon (bo na razie tutaj, razem z BMW sprzedajemy RR). Do 19:00. A czy znaleźlibyście dla nas czas o 20:00? - pytali.

    http://www.blogomotive.pl/index.php/2011/06/28/235-kim-sa-kierowcy-bmw/


    Ghost prosto z sejfu
    Rzeczpospolita, Andrzej Przysiecki, 01-03-2011

    Sprzedaż superluksusowych aut rośnie nie tylko za granicą. W Polsce rynek samochodów klasy premium zwiększył się w ostatnich trzech latach o 50%, do około 15 tys. W 2010 r. urzędy po raz pierwszy zarejestrowały marki Rolls-Royce, Bentley i Maybach. To za sprawą grupy krezusów, która powiększa się u nas znacznie szybciej niż na świecie.

    Kryzys mija. Tak przynajmniej pokazuje tendencja na rynku aut luksusowych. Dowodem jest Rolls-Royce, dla którego ubiegły rok zakończył się pobiciem rekordu sprzedaży. Aż 2,7 tys. samochodów tej marki, czyli blisko dwa razy więcej niż w 2009 r., znalazło wówczas nabywców. Warto wspomnieć, że za najtańsze z tych aut trzeba zapłacić ćwierć miliona euro. Powody do zadowolenia mają też inni producenci supersamochodów, jak Aston Martin czy Bentley. Liczba ich klientów rośnie, bo zwiększa się też grupa bogaczy.

    Przedstawiciele Rolls-Royce'a podają, że na świecie liczba miliarderów w 2010 r. doszła do 1011, a więc poziomu zbliżonego do przedkryzysowego. W 2008 r. na świecie było 1125 superbogaczy, w kolejnym - tylko 793. Do zakupu Rolls-Royce'a nie trzeba zresztą aż tak wielkich pieniędzy. Dział handlowy firmy wyliczył, że na świecie są 72 tys. osób, które posiadają ponad 30 mln dolarów w gotówce lub jej odpowiednikach, np. akcjach, które są łatwiej zbywalne od - dajmy na to - nieruchomości. Wśród jego klientów są nawet posiadacze "zaledwie" jednego miliona dolarów oszczędności i - rzecz jasna - wysokich zarobków, co jest niezbędne do utrzymania superpojazdu. Rolls-Royce szacuje, że takich osób na całym świecie jest 8,6 mln i co roku ta grupa powiększa się o 8%. W Polsce jej wzrost jest jeszcze szybszy, bo 10-procentowy, a krajowych milionerów jest już około 14 tys. To z myślą o nich w kraju nad Wisłą powstają w ostatnich latach sklepy oferujące luksusowe marki odzieży, perfum, biżuterii oraz samochodów. Według firmy badawczej Euromonitor wydatki Polaków na luksusowe produkty wzrosły w ostatniej dekadzie o 73% i sięgnęły w 2010 r. około 34 mld zł.

    Także nad Wisłą coraz chętniej kupowane są drogie auta. Rynek samochodów klasy premium wzrósł w ostatnich trzech latach o 50%, do około 15 tys.
    - W kolejnych trzech-czterech latach sprzedaż przekroczy 30 tys. - przewiduje Michał Bowsza, dyrektor działu Audi w firmie Kulczyk Tradex.

    Polacy upodobali sobie nawet najdroższe marki. Według danych Centralnej Ewidencji Pojazdów, opracowanych przez Samar, w 2010 r. urzędy po raz pierwszy zarejestrowały 34 auta marki Rolls-Royce, 31 Bentleyów i jednego Maybacha. Większość z nich to samochody zabytkowe lub używane - tylko pięć Bentleyów i tyle samo Royce'ów należało do rocznika 2010. Jednak - jak podkreśla rzecznik Rolls-Royce'a Frank Tiemann - to wciąż zbyt mało, by otwierać w naszym kraju salon sprzedaży tej marki. Na razie mamy pierwszy serwis Rolls-Royce'a. Powstał w styczniu tego roku w warszawskim obiekcie Auto Fus. Bardziej zdecydowanie działa Bentley, bo w październiku ubiegłego roku w pobliżu Centrum Nauki Kopernik otworzył warszawskie przedstawicielstwo. W tym samym miesiącu w byłym Domu Partii pierwszych gości powitał salon Ferrari.

    Otwarcie punktu sprzedaży ułatwia zdobycie nabywcy. Dyrektor warszawskiego salonu Bentley'a Piotr Jędrach mówi, że w 2010 roku sprzedał dziewięć nowych aut, w tym roku - sądząc po już zebranych zamówieniach - wzrost popytu będzie trzycyfrowy. Jędrach dodaje, że dużym atutem marki jest także odnowiona gama modeli: od najpopularniejszych GT, po najdroższe Mulsanne. Przyznaje też, że na auta klienci chętnie czekają. Warszawski salon Bentley'a znalazł kupców na trzy roczne samochody z drugiej ręki. Dane Samaru wskazują, że największy popyt jest na 3-4-latki. Polacy, kupując nowe samochody, wybierają z reguły tańsze modele: Rolls-Royce Ghost, Bentley GT. Droższe, jak Rolls-Royce Phantom (ponad 300 tys. euro) lub konkurencyjne Bentley'e Mulsanne są rzadziej kupowane. Ale zdarzają się także wyjątki.
    - Zakładałem, że w ubiegłym roku średnia cena auta wyniesie 600-700 tys. zł, a była dwa razy wyższa - przyznaje dyrektor zarządzający Aston Martin Warszawa Marcin Dąbrowski.

    Najpopularniejszymi modelami w warszawskim salonie Astona były Rapide oraz DBS, w tym cztery egzemplarze limitowanej serii DBS Black Edition. Dąbrowski dorzuca, że wiele aut sprzedał dzięki temu, że były dostępne od ręki.

    Z kolei Rolls-Royce'owi w Polsce niedawno stuknęła setka. Pierwszy samochód tej marki pojawił się w 1910 r. w podwarszawskich Markach. Kupił go brytyjski biznesmen. W latach międzywojennych nieliczne Rollsy należały do arystokracji oraz kolumny zamkowej. Rollsem jeździli marszałkowie Piłsudski oraz Rydz-śmigły. Po wojnie Rolls był zbyt wyzywający. Cyrankiewicz i Rola-żymierski zażyczyli sobie po Bentleyu, których zakup doradzili im jeszcze przedwojenni fachowcy pracujący w Motoimporcie. Obecnie nabywcami superdrogich aut są właściciele dobrze prosperujących fabryk. Dwa Phantomy Rollsa kupili założyciele wytwórni lodów Koral. Dlatego też wszystkie tego typu samochody kupowane są przez firmy.

    Dante Cinque, dyrektor GranTurismo Italia, spółki reprezentującej w Polsce Ferrari, zapewnia, że po auta wycenione na kilka milionów złotych ustawia się kolejka. Nie oznacza to, że w salonie jest tłok. Wręcz przeciwnie. Ciekawscy są wypraszani, aby poważni klienci mogli w spokoju i skupieniu zastanowić się, jaki wzór mają mieć koła w ich Ferrari Italia. Dla kupujących firma przygotowała komputerową wizualizację auta, która pomaga ocenić wybór koloru nadwozia, tapicerki i stylistykę kół. Jednak nadal drukowane są eleganckie foldery, których każda sztuka kosztuje kilkadziesiąt złotych.

    Kim są i jak żyją ludzie kupujący samochody kosztujące średnio 310 tys. euro? Tiemann przyznaje, że właściciele Rollsów żyją w świecie luksusu.
    - Podróżują helikopterami lub własnym samolotem, a samochód jest im potrzebny zazwyczaj jedynie do krótkich przejażdżek - tłumaczy.

    Lądowisko helikopterów, które Fus zrobił na dachu swego serwisu przy ul. Ostrobramskiej w Warszawie, nabiera nowego znaczenia w świetle otwarcia serwisu Rollsa. Właściciele luksusowych aut grają także w golfa. łatwo rozpoznać, kto jest kim, bo jak mawiał były prezes Rolls-Royce'a i zarazem namiętny gracz w golfa Tom Purvis, jeżeli masz handicap powyżej 18, nie jesteś dżentelmenem, a jeżeli poniżej 18, to nie jesteś biznesmenem. Prezes łatwo mógł wyskoczyć z klientami na golfa, bo w pobliżu fabryki w Goodwood jest nie tylko słynny tor wyścigowy, ale i liczne pola golfowe. Właścicielem większości terenów w tej bukolicznej okolicy jest lord March, który wydzierżawił BMW (właścicielowi Rollsa) teren na 99 lat pod warunkiem, że fabryki nie będzie widać z okien jego posiadłości. Dlatego budynki są parterowe, a ich dachy porasta trawa.

    Jak dumnie zaznaczają przedstawiciele Rolls-Royce'a, wśród ich klientów jest coraz więcej kobiet. To także z myślą o nich producent przygotował bogatą paletę barw i faktur, z pomocą których można stworzyć auto swoich marzeń. Kupujący modele prosto z fabryki mogą wybrać m.in. jeden lub kilka z 44 tys. kolorów nadwozia, kilkadziesiąt kolorów skór, krojów tapicerki oraz ściegów. U sprzedawcy lub w fabryce można zdecydować się nawet na wyszywany na tapicerce monogram lub inny znak graficzny. W przeciwieństwie do innych producentów fotele i cała tapicerka wykonywane są w tej samej fabryce, w której montuje się auta. Po to, by klientom ułatwić wybór. Tiemann dodaje, że coraz częściej nabywcy wybierają program "bespoke", czyli indywidualnego upiększenia auta. To dowolna kombinacja kolorów i wyposażenia. Warto zaznaczyć, że "bespoke" powiększa ceny takich modeli do miliona euro.

    Przez publiczność cenione są nawet wcale nie takie tanie drobiazgi, byle były związane z marką. Marcin Dąbrowski dodaje, że bardzo dobrze sprzedają się akcesoria.
    - Po odbiór samochodu przyjeżdża cała rodzina i wtedy zaczyna się kupowanie: kurtki, bluzki, czapeczki, notatniki, pióra. średnio 17 tys. zł na auto - podsumowuje.

    Zdarzają się też większe zakupy, jak np. komplet walizek do Rapide, kosztujący 25 tys. zł. Chętnie dobierane są zegarki. Jednak najdroższym "breloczkiem" zostanie Aston Martin Cygnet. Małe autko zbudowane jest na bazie Toyoty iQ i będzie kosztować około 150 tys. zł.
    - Rozmawiamy z sześcioma klientami, którzy chcą kupić ten model dla żon lub córek - mówi dyrektor Aston Martin Warszawa.

    Podaje, że podobnie jest w salonie w Paryżu.
    - Czasem lepiej nie kupować osiemnastoletniej osobie Astona Vantage V-8, bo mimo wszystko to mocne, sportowe auto - ostrzega.

    Prawdopodobnie najwięcej Polaków ma do czynienia z Rolls-Royce'em w... fabryce. Wśród 850 zatrudnionych jest 21 nacji, a do większych grup należą nasi rodacy. Jeden z pracujących w Goodwood Polaków opowiadał, że do hrabstwa West Sussex, w którym jest fabryka, ludzie ciągną w poszukiwaniu zajęć na licznych w tym rejonie farmach. Czasami komuś uda się znaleźć robotę w fabryce. Polacy szyją tapicerkę, montują samochody lub wykonują fornirowe wstawki. Wygląda to dosyć dziwnie, gdy facet żelazkiem kształtuje drewniany fornir i przykleja go klejem cjanopanowym do aluminiowej kształtki.
    - Drewniane elementy nie mogą być wykonane z litego drewna - podkreśla Tiemann.

    Tłumaczy, że w razie wypadku drzazgi byłyby bardzo groźne. Lite drewno jest także mało odporne na wilgoć, zmiany temperatury i słońce. Gotowy element ma 16 warstw materiałów i lakierów. Drewno jest cierpliwie formowane i sklejane, pośpiechu nie ma także w innych działach fabryki. Cały przemysł samochodowy inwestuje miliardy euro, aby skrócić cykl produkcyjny. Rolls-Royce, Aston Martin i Bentley wręcz podkreślają wolne tempo produkcji. Bentley podaje, że sam montaż silnika i skrzyni biegów w karoserii trwa 20 minut. Kolejne 80 minut potrzeba do podłączenia silnika do wszystkich instalacji auta. Takt produkcji Rolls-Royce'a wynosi blisko 90 minut, gdy w typowej fabryce samochodów liczony jest w sekundach.

    O ile robotnicy są w większości z Wielkiej Brytanii i Polski, o tyle maszyny i części pochodzą zazwyczaj z Niemiec. Gotowe do malowania nadwozia, silniki, elektronika i zawieszenie przysyłane są przez zakłady BMW. Tiemann bagatelizuje wagę niemieckich dostawców, podkreślając, że części do fabryki Rollsa przyjeżdżają z 400 różnych firm. Podobna sytuacja jest w fabrykach Bentleya i Astona Martina. Ich silniki budowane są w Niemczech, a pierwsze prototypy Bentleya powstawały w warsztatach Škody, należącej (tak jak Bentley) do koncernu Volkswagena.

    Wszystkie z trzech wymienionych firm zarządzane są przez Niemców, a dwie należą do niemieckich koncernów. Brytyjczykom to nawet nie przeszkadza - internauci oceniając nowe modele Rollsa i Bentley'a wskazują, że trzeba było zaangażowania Niemców, aby samochody tych marek zostały porządnie zbudowane. Modele powstające za poprzedniego właściciela, którym był zbrojeniowy koncern Vickers, ciekły i słynęły z awaryjności.

    Niemcy pielęgnują tradycje brytyjskiej motoryzacji i nie deprecjonują tamtejszego samochodowego dziedzictwa. Po przejęciu marek na początku dekady doskonale utrafili ze stylem nowych modeli. Sportowe Bentley'e Continentale GT stały się bestsellerami, dziewięciokrotnie zwiększając produkcję fabryki do 9 tysięcy sztuk w 2006 roku. Pierwszy model Royce'a wypuszczony po przejęciu marki przez BMW również okazał się strzałem w dziesiątkę. Phantom stylizowany przez syna żołnierza Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie Marka Reichmana, nie dał żadnych szans konkurencyjnemu Maybachowi. Sprzedaż Phantoma dochodziła przez kilka lat do tysiąca sztuk, gdy Maybach miał dwa razy gorsze rezultaty.

    A symbolice stało się zadość - najsłynniejszy element Rollsa, figurka na chłodnicy, powstaje jednak w Wielkiej Brytanii. W odległej o kilkadziesiąt kilometrów od zakładu małej wsi ośmiu pracowników odlewa figurki "ducha ekstazy". Produkcja jest minimalna, bo dziennie z taśmy fabryki zjeżdża do 12 Ghostów i 5 Phantomów. Cena figurki jest - jak wszystko u Royce'a - słona, wynosi 400 funtów. I to w wersji standardowej. Można zamówić figurkę posrebrzaną lub pozłacaną. Trafia ona na linię montażu prosto z fabrycznego sejfu. Pod kluczem trzymają ją także klienci.

    Aston Martin - deficyt jak w banku

    Firma powstała w 1914 r. jako spółka między Lionelem Martinem i Robertem Bamfordem, którzy chcieli budować sportowe auta. Pierwszy egzemplarz był przerobionym Singerem - Martin wygrał na nim wyścigi górskie w Aston. Podniecony sukcesem postanowił wyprodukować serię sportowych aut pod marką Aston Martin. Plany pokrzyżowała wojna, ale nawet po jej zakończeniu historia Astona Martina pełna była zawirowań. W latach 20. inwestorzy, w tym arystokraci, jak hrabia Louis Zborowski, topili pieniądze w przedsięwzięciu. W 1925 r. założyciel ogłosił bankructwo, a kolejni właściciele rezygnowali z podobną częstotliwością. Dopiero po drugiej wojnie światowej nastąpiła stabilizacja - markę kupił David Brown, którego było stać na dokładanie do tego interesu, bo zarządzał już sporym koncernem produkującym traktory i maszyny budowlane. Jego wielką zasługą było zapewnienie pieniędzy na rozwój modeli serii DB. Jednak Aston Martin zdobył reputację ekskluzywnej marki dzięki dwóm osobom: Polakowi Tadeuszowi Markowi, konstruktorowi silników (rzędowej szóstki i widlastej ósemki) oraz fikcyjnemu agentowi 007. W filmie "Goldfinger" po raz pierwszy "zagrał" Aston Martin. Dzięki nowym silnikom auta były szybkie, a rozsławiły je przygody Bonda. To właśnie film sprawił, że DB5 jako drugi model Astona w historii przekroczył próg tysiąca wyprodukowanych egzemplarzy. Zajęło to trzy lata - o dwa krócej od DB4. Każde auto były ręcznie robione, z aluminiową karoserią klepaną przez blacharzy. W 1982 r. zbudowano w ten sposób 32 samochody. Ta technologia przetrwała do 2001 r., gdy inwestycje Forda (właściciela marki od 1987 r.) pozwoliły na automatyzację i... znaczne zwiększenie produkcji. W 2007 r. Ford sprzedał Astona arabskim inwestorom. Firma produkuje około 4 tys. aut rocznie i nawet w kryzysowym 2009 r. wykazała zysk.

    Bentley - najszybsze ciężarówki świata

    O samochodach W.O. Bentleya słynny konkurent, Ettore Bugatti, powiadał, że są to najszybsze ciężarówki świata. Masywne Bentleye były całkiem szybkie, co udowodniły w latach 1927-1930, wygrywając czterokrotnie z rzędu 24-godzinny wyścig Le Mans. Sukcesy nie uchroniły marki od bankructwa. W 1931 r. kupił ją Rolls-Royce. Od tej pory Bentley był tańszą wersją Rolls-Royce'a. W drugiej połowie lat 50. Bentley oferował atrakcyjnie wyglądającego Continentala, który miał inne od Royce'a nadwozie - sprzedaż przekroczyła 400 sztuk. Był to jednak wyjątek. Polityka "wymiany znaczków" na identycznych karoseriach omal nie doprowadziła do upadku marki, jako że sprzedaż Bentleya spadła do 5% sprzedaży Royce'a. Sam Rolls-Royce, który czerpał dochody głównie z produkcji silników lotniczych, popadł w długi i w 1980 r. sprzedał część samochodową koncernowi zbrojeniowemu Vickers. Nowy właściciel powrócił do sportowych tradycji Bentleya i wprowadził do oferty masywne i szybkie modele, takie jak Mulsanne. Klientom spodobały się te samochody i proporcje sprzedaży pomiędzy markami wyrównały się. W 1998 r. Volkswagen kupił markę Bentley razem z fabryką. Koncern z Wolfsburga zainwestował około 2 mld dolarów w zakup, modernizację fabryki i przygotowanie nowych modeli. Od 2003 r. w produkcji jest nowa generacja aut, w tym dwudrzwiowy Continental GT. Coupé wyposażone w 12-cylindrowy silnik okazał się tak popularny, że część produkcji wersji czterodrzwiowej trafiła do fabryki Volkswagena w Dreźnie. Roczna sprzedaż Bentleya w 2007 r. po raz pierwszy w historii marki przekroczyła 10 tys. aut. Jednak w 2009 r. spadła o połowę i firma znów zanotowała straty. Mimo to marka nie poddaje się - wprowadza nowe modele i chce zwiększyć produkcję do ponad 10 tys. aut rocznie.

    Rolls-Royce - słychać tylko zegar

    Jedna z najsłynniejszych marek samochodowych na świecie została założona w 1906 r. Royce był mechanikiem, Rolls arystokratą, a myślnikiem w nazwie był handlowiec Johnson. Rolls zginął w wypadku lotniczym w 1910 r., ale nie zachwiało to pozycją firmy, bo od dwóch lat z dużym sukcesem sprzedawała model Silver Ghost, uważany za wyjątkowo cichy. Zainteresowanie tymi autami było tak duże, że po pierwszej wojnie światowej Royce otworzył fabrykę w USA, aby zaspokoić popyt zamorskich klientów. łącznie do 1930 r. zakłady w Wielkiej Brytanii i USA zbudowały blisko 8 tys. tych samochodów. W 1922 r. do produkcji wszedł mniejszy i tańszy model i od tej pory w ofercie były dwa auta. Firmie udało się przetrwać kryzys dzięki produkcji silników lotniczych. Rolls-Royce budował silniki m.in. dla myśliwców Spitfire. W 1946 r. firma przeniosła się do byłej fabryki silników i 13 lat później zaczęła budować nadwozia do swoich aut - bo wcześniej klient kupował jedynie podwozie. Silniki lotnicze, które pozwoliły firmie przetrwać wielki kryzys, doprowadziły w końcu do upadku spółki i jej prywatyzacji w 1971 r. Dwa lata później część samochodowa została wydzielona w odrębny podmiot. W 1978 r. marka sprzedała rekordową liczbę 3357 aut. Rollsy straciły aurę ekskluzywności z powodu coraz gorszej jakości wykonania oraz słabszych parametrów technicznych głównie w stosunku do niemieckich konkurentów. Slogan o zegarku stracił na atrakcyjności. W 1998 r. Vickers sprzedał firmę Volkswagenowi za 430 mln funtów. Niemcy kupili fabrykę, prawa do marki Bentley, figurki Royce'a i charakterystycznej chłodnicy Rolls-Royce'a. Z kolei prawa do nazwy RR kupiło za 40 mln funtów BMW od spółki produkującej silniki lotnicze. Oba niemieckie koncerny dogadały się i od 2002 r. koncern Volkswagena produkuje wyłącznie Bentleye, a nowa fabryka Rolls-Royce'a buduje od 2003 r. model Phantom.

    http://www.rp.pl/artykul/617858.html?p=1


    Polacy pokochali luksusowe samochody
    Gazeta Prawna, łukasz Bąk, 26 lutego 2011

    Dekadę temu jaguara, rolls-royce'a czy bentleya mógł kupić wyłącznie ktoś o typowo angielskim poczuciu stylu. Dziś do luksusowych aut tych arystokratycznych marek przesiada się coraz więcej biznesmenów. Także polskich.

    22 lipca ubiegłego roku przed fabryką lodów Koral w Nowym Sączu zaparkował tir z brytyjską rejestracją i dwoma kontenerami przypominającymi chłodnie. Nie przyjechał jednak - jak początkowo myśleli pracownicy zakładu - po partię mrożonek. Tym razem sam przywiózł towar z Wielkiej Brytanii, i to wyjątkowo cenny: dwa rolls-royce'y phantomy, warte łącznie ponad 6 mln zł. Samochody okazały się prezentem dla właścicieli firmy - braci Józefa i Mariana Koralów. Podarunek nie pochodził od brytyjskiej królowej, lecz od dzieci biznesmenów, Moniki i Michała, którzy jednocześnie przejęli po rodzicach dwa maybachy warte jedynie po 1,5 mln zł każdy.

    W stajni rodziny Koralów znajdują się także dwa ferrari F430 i lamborghini murcielago we wściekle pomarańczowym kolorze. Ale nie oni jedni są w naszym kraju miłośnikami superluksusowych samochodów. Na polskie drogi wyjeżdża coraz więcej aut, których wartość liczona jest w milionach złotych. Dopiero w ubiegłym roku ruszyły u nas oficjalne przedstawicielstwa Astona Martina i Ferrari, a już firmy te sprzedały łącznie ok. 20 samochodów. Kolejne dziewięć aut wyjechało z salonu Bentleya. Do tego dochodzi jeszcze prywatny import, szczególnie marek niedostępnych oficjalnie na polskim rynku.

    Jak wynika z danych zebranych w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, nad Wisłą zarejestrowanych jest już 12 maybachów, 28 lamborghini, 80 aston martinów, 110 ferrari, 136 rollce-royce'ów oraz 174 bentleye. Trafiły już do nas nawet dwa egzemplarze najdroższego samochodu świata Bugatti Veyrona, który kosztuje, po opodatkowaniu, ok. 8 mln zł. Jedno z takich aut posiada Leszek Czarnecki, właściciel Getin Banku.

    Kup i zapomnij o cenie

    Tak dynamicznie rozwijający się rynek zachęcił do oficjalnego wejścia na nasz rynek kolejne marki. Jeszcze w tym roku pojawi się w Polsce przedstawicielstwo włoskiego Maserati, a warszawski dealer BMW Auto Fus już otrzymał koncesję na serwisowanie rolls-royce'ów. I nie wyklucza, że wkrótce otworzy salon z prawdziwego zdarzenia. Na razie chętni mogą zamawiać samochody jedynie z katalogu. - A gdy ktoś chce najpierw odbyć jazdę próbną, zabieramy go do samej fabryki firmy w Goodwood. Odbyliśmy już kilka takich podróży - mówi "DGP" Radosław Pstrokoński, brand manager brytyjskiej marki w Polsce.

    Po polskich drogach jeździ już kilkanaście rolls-royce'ów najnowszej generacji, czyli wyprodukowanych po 2003 roku. W tym roku dołączy do nich kilka kolejnych. - Zainteresowanie jest zaskakująco duże - twierdzi Pstrokoński i dodaje, że najwięcej pytań ma w sprawie najnowszego, a jednocześnie najmniejszego i najtańszego modelu, Ghosta. Jego ceny zaczynają się od 1,2 mln zł. Ale polscy bogacze chętnie wybierają także Dropheada Coupe czy Phantoma, których wartość daleko przekracza 2 mln zł.

    W ubiegłym roku na całym świecie Rolls--Royce sprzedał około 2,5 tys. aut, czyli dziesięciokrotnie więcej niż w końcu lat 90., gdy firma zjeżdżała po równi pochyłej w kierunku dna. Wtedy na ratunek ruszyło jej niemieckie BMW. Starą, zblazowaną markę dla podstarzałych milionerów w tweedowych marynarkach przemieniło w prawdziwą perłę. Gdy w 2003 roku firma zaprezentowała Rollsa nowej generacji, czyli właśnie Phantoma (z ang. urojenie, zwid, widmo), świat przecierał oczy ze zdumienia. To właśnie ten model sprawił, że milionerzy przypomnieli sobie o Duchu Ekstazy (statuetka zdobiąca maskę Rollsa). Przede wszystkim dlatego, że przy produkcji brytyjskich aut na powrót zaczęła obowiązywać stara zasada Henry'ego Royce'a: "Samochody muszą być zrobione tak, aby klient zapomniał o ich cenie, ale nigdy o ich jakości".

    W jej myśl w fabryce marki w Good- wood są tylko cztery roboty. Wszystkie służą do lakierowania pojazdów. Resztę wykonuje się ręcznie. łącznie ze składaniem silnika, spawaniem aluminiowej ramy i szyciem tapicerki. łączna powierzchnia skór, którymi pokrywa się wnętrze, wynosi aż 75 metrów kwadratowych i pochodzi od specjalnie hodowanych krów. Wypasa się je w zagrodach, w których nie ma żadnych ostrych krawędzi, by zwierzęta nie skaleczyły się czy zadrapały. Skóra musi być bowiem idealna. Do wykończenia jednego rollsa potrzeba około 30 krów.

    Podsufitkę auta wykonano z kaszmiru i na życzenie klienta można zamontować w niej 800 maleńkich, świecących z różną intensywnością diod LED, imitujących Drogę Mleczną. Z kolei dywaniki podłogowe zrobione są z czystej owczej wełny. Zanim jednak wykorzysta się materiał od konkretnego dostawcy, dywanik jest pocierany 100 tys. razy przez dwie drewniane imitacje pięty. Jeżeli i to nie robi na kimś wrażenia, to do wyjątkowości Rollsa powinien przekonać go fakt, że szyby auta są polerowane sproszkowanym diamentem, podobnie jak soczewki w wysokiej klasy aparatach fotograficznych i teleskopach. Kolor karoserii? Rolls-Royce oferuje paletę 44 tys. barw. - Jeśli ktoś przyjdzie do nas w swetrze w swoim ulubionym kolorze i poprosi, aby na taką samą barwę pomalować mu auto, nie będzie z tym problemu - gwarantuje Pstrokoński.

    Brytyjczycy z Rollsa słyną z tego, że nie tyle zaspokajają potrzeby, co raczej fanaberie klientów. Arabscy szejkowie najczęściej zamawiają felgi ze szczerego złota, amerykańscy miliarderzy - dźwiękoszczelną ściankę oddzielającą ich od miejsca kierowcy oraz barek z lodówką. Zdarzają się jednak także wyjątkowi indywidualiści. Pracownicy wydziału firmy zajmującego się wyłącznie rozpatrywaniem specjalnych życzeń nabywców wspominają pewnego Brytyjczyka, który zażyczył sobie, aby wnętrze Phantoma zostało wykończone drewnem pochodzącym z jego XIX-wiecznego jachtu zniszczonego przez sztorm. Goodwood podjęło się zadania, choć jego realizacja trwała półtora roku.

    http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/490771,polacy_pokochali_luksusowe_samochody.html


    Serwis Rolls-Royce w Polsce
    Radiostrada24, 18 stycznia 2011

    Firma Rolls-Royce Motor Cars ogłosiła dziś dalsze rozszerzenie swojej sieci serwisowej dla klientów w Europie środkowej i Wschodniej. Warszawska firma Auto Fus otrzymała od producenta luksusowych samochodów status autoryzowanego partnera serwisowego: umowa została oficjalnie podpisana w końcu grudnia.

    Ashley Andrew, nowy dyrektor regionalny firmy Rolls-Royce Motor Cars na Europę, powiedział: "Liczba samochodów Rolls-Royce w tym regionie rośnie od chwili wprowadzenia modelu Phantom w roku 2003. Potem doszły kolejne modele z rodziny Phantom, w tym Phantom Drophead Coupe, Phantom Coupe, a ostatnio zadebiutowała nowa seria Ghost. Naszym celem jest zaspokojenie potrzeb naszych najbardziej wymagających klientów w branży samochodowej i cieszymy się, że znaleźliśmy idealnego partnera, który przejmie serwisowanie rosnącej liczby naszych samochodów w Polsce."

    Tadeusz Fus, właściciel i dyrektor generalny Auto Fus, komentuje: "Jesteśmy bardzo dumni, że zostaliśmy autoryzowani jako partner serwisowy najbardziej ekskluzywnej marki samochodów. Zbudowaliśmy nowe warsztaty serwisowe i inwestujemy w wykwalifikowanych techników, aby spełnić najwyższe wymagania klientów Rolls-Royce."

    Firma Auto Fus, będąca od wielu lat autoryzowanym dealerem BMW i MINI, ma doświadczenie w serwisowaniu samochodów klasy premium i luksusowej.

    Samochody firmy Rolls-Royce Motor Cars sprzedają się z dużym sukcesem. Niedawno firma ogłosiła wzrost sprzedaży w Europie w roku 2010 o ponad 50% w stosunku do roku 2009.

    http://www.radiostrada24.pl/wiadomosci/1772,Serwisy-Rolls-Royce-w-Polsce.html


    Rolls-Royce wychodzi z dołka - wzrost sprzedaży o 170 proc.
    Gazeta Prawna, 10 stycznia 2011

    Produkująca luksusowe samochody osobowe firma Rolls-Royce Motor Cars poinformowała w poniedziałek, że w ubiegłym roku miała najlepsze wyniki sprzedaży od czasu przejęcia jej przez niemiecki koncern motoryzacyjny BMW siedem lat temu.
    W 2010 roku zbyt wyniósł 2711 egzemplarzy, co w porównaniu z rokiem poprzednim oznacza wzrost o 171 proc.
    Najwięcej nowych Rolls-Royce'ów sprzedano w ubiegłym roku w USA, a kolejne miejsca zajęły Chiny, Wielka Brytania, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Japonia. Szczegółowych danych liczbowych na ten temat firma nie publikuje.
    Jak zaznaczył rzecznik Rolls-Royce'a Andrew Ball, nadal nie udało się pobić absolutnego rekordu z 1978 roku, kiedy to klienci kupili 3357 pojazdów.

    http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/477088,rolls_royce_wychodzi_z_dolka_wzrost_sprzedazy_o_170_proc.html


    Chiny największym rynkiem zbytu dla firmy Rolls-Royce
    Mototarget, Michał łuczyński, 2010-12-02

    Potęgę Chin można mierzyć klasycznymi wskaźnikami gospodarczymi, można też mierzyć ją ilością sprzedanych Rolls-Royce'ów.

    Luksusowe samochody z charakterystyczną figurką na masce od zawsze były zarezerwowane dla najbogatszych osób na świecie. Do tej pory kolebką właścicieli Rolls-Royce'ów była Ameryka, jednak ta sytuacja ulegnie zmianie. Pałeczkę pierwszeństwa przejmą oczywiście Chiny. Informacja ta może zadziwić, tym bardziej, że ceny luksusowej limuzyny w Azji są znacznie wyższe niż w USA.

    średnia cena Phantoma w Chinach wynosi około 990 tys. dolarów, tymczasem Amerykanie muszę za taki sam samochód zapłacić "zaledwie" 380 tys. dolarów. Rozbieżność cenowa dotyczy również modelu Ghost. Nie przeraża to jednak chińskich milionerów, którzy oczekują na swoje cacko średnio 6 miesięcy. Przyrost sprzedaży jest imponujący. Jeszcze w 2009 Rolls eksportował do Chin zaledwie 100 nowych samochodów. W ciągu 10 miesięcy sprzedaż wzrosła do 500 egzemplarzy, a w 2011 brytyjska legenda może znaleźć nawet 800 nabywców wśród chińskich bogaczy ceniących wysokie osiągi i luksus.

    http://mototarget.pl/news,chiny_najwiekszym_rynkiem_zbytu_dla_firmy_rolls_royce,12554.html


    Bracia Józef i Marian Koralowie w nowych rolls-royce'ach
    Sądeczanin, Leś, 22 lipca 2010

    Bracia Józef i Marian Koralowie w nowych rolls-royce'ach Bracia Józef i Marian Koralowie w nowych rolls-royce'ach Bracia Józef i Marian Koralowie w nowych rolls-royce'ach

     

     

     

     

     

     

    Bracia Koralowie sprowadzili dziś do Nowego Sącza dwa samochody sławnej marki Rolls-Royce - Phantom LWB. Identyczne w wyposażeniu, różniące się jedynie kolorami. Biały przypadł Józefowi, czarny - Marianowi. Auta przyjechały specjalnym transportem prosto z brytyjskiej fabryki Goodwood. To pierwsze maszyny tej klasy w Polsce. Cena? - okryta tajemnicą handlową, według orientacyjnych cenników - ok. 3 mln zł za sztukę. Koralowe limuzyny są symbolicznym urodzinowym prezentem od dzieci.

    Użytkowane od kilku lat maybachy Koralowie odstawili do garaży (ale nie do lamusa, bo nigdy swych aut nie sprzedają), gdzie parkują obok nabytych przed rokiem lamborghini murcielago i ferrari, którymi jeżdżą dzieci pana Józefa.

    Po krótkiej instrukcji przedstawiciela Royce-Rollsa, Radosława Pstrokońskiego, wyraźnie podekscytowani nowymi nabytkami właściciele udali się w pierwsza przejażdżkę. Dzieląc się potem wrażeniami mówili o… całkowitej ciszy: podczas jazdy wewnątrz nie słychać pracy silnika, pełna dostojność, spokój, komfort przywołujący na myśl wysiłek i talenty dziesiątek artystów-projektantów na przestrzeni stulecia.

    Zaskoczeniem dla laika jest system otwierania drzwi. Przednie otwierają się jak w każdym innym pojeździe, tylne zaś "pod wiatr" (jak niegdyś w starych syrenkach). Ułatwia to zajmowanie miejsca w aucie. A kiedy już znajdujemy się w środku, otacza nas aura salonu dostępna tylko najbogatszym tego świata. Oprócz najwyższej jakości materiałów, firma zadbała o najlepsze nowinki techniczne, jakie są w tej chwili dostępne. Jeżeli chcesz zamówić skórę w kolorze ulubionego krawata lub pary butów - proszę bardzo.

    Fotele mogą nas ogrzać, schłodzić, a w razie potrzeby także wymasować. Nasze nogi mogą się zapaść w wełnianych dywanikach, a w oparciach przednich foteli na życzenie znajdą się stoliki. W miejscu podłokietnika producent może umieścić chłodzony schowek z kieliszkami do szampana. W górnej części deski rozdzielczej, pod drewnianym panelem ukryty jest wyświetlacz pokładowego systemu audio i komunikacji. Wszystkimi funkcjami można sterować także za pomocą pokrętła, przycisków i… ludzkiego głosu.
    - Takimi autami jeżdżą ci, którzy już mieli wszystkimi dostępne cacka motoryzacji, to najwyższa półka, wyżej nie ma już nic - mówił przedstawiciel Rolls-Royce.

    Oto parametry owych cudów techniki: moc silnika - 460 KM, ciężar 3170 kg, długość - 6,2 m, zużycie paliwa (średnie) - 15 l na 100 km, pojemność baku - 100 l, prędkość - do 250 km/godz. (ograniczona elektronicznie, na więcej nie pozwalają przepisy UE), pojemność bagażnika - 490 l. Pod maską dwunastocylindrowy silnik o pojemności 6,75 l. Wnętrze w całości wykończone skórą, drewnem i wysokiej jakości aluminium. Koralowy phantom rolls-royce nawiązuje designem do swych sławnych przodków, będąc jednocześnie wyrazicielem współcześnie panujących trendów.

    Z innych technicznych nowinek możemy wymienić np. 9,2-calowe monitory, które na życzenie klienta montowane są w oparciach przednich foteli, czy też 6-płytowy zmieniacz krążków montowany w przednim schowku. Oprócz tego auto wyposażono w inteligentny centralny zamek, który wykrywa kluczyk i wystarczy zbliżyć się do pojazdu, by odblokować drzwi. Na pokładzie znajdziemy kamery: przednią, tylną i górną, które mają za zadanie pomagać w parkowaniu. W nocy pomogą nam: system night vision oraz inteligentne światła, które same dopasowują intensywność oświetlenia do zastanych warunków.

    Bracia Koralowie skorzystali z możliwości dobrania wszystkich materiałów wykończeniowych na własne życzenie. Drewno inkrustowane we wnętrzu obrobiano w ten sposób, by uzyskać najciekawsze wzory, a cielęca skóra tapicerska zyskała najwyższą jakość. Ukoronowaniem maski każdego pojazdu jest Flying Lady, czyli figurka Spirit of Ecstasy (Ducha Ekstazy).

    Maszyny pochodzą z limitowanej serii, z tzw. hand made (ręcznej produkcji stanowiącą połączenie tradycji i najnowocześniejszej technologii, jedyną automatykę zastosowano przy lakierowaniu, by nakładane powłoki były jak najbardziej gładkie). Bracia nie kryli zdziwienia, ale też narodowej dumy, że w brytyjskiej kolebce Rolls-Royce'a do najlepszych fachowców należą inżynierowie i technicy z Polski, emigranci starszej i świeżej daty.

    Marka Rolls-Roys od ponad stu lat jest synonimem luksusu wśród samochodów. Korzystają z niej rodziny królewskie (osobiście Elżbieta II), gwiazdy filmu i estrady, szejkowie arabscy. Brytyjska legenda, określana jako najszlachetniejsze auto wszech czasów (od siedmiu lat pod skrzydłami bawarskiego BMW) nadal - jak przed dziesięcioleciami - jest na szczycie samochodowych rankingów na świecie i cieszy się niesłabnącym zaufaniem klientów, zwraca uwagę każdego przechodnia. O samochodach można mieć blade pojęcie, ale nazwa pochodząca od nazwisk dwójki założycieli firmy Charlesa Rollsa i Henry Royce'a u wszystkich wywołuje dreszczyk emocji.

    Znawcy z branży motoryzacyjnej mówią: "jeśli maybachem podróżują dyrektorzy rad nadzorczych i maklerzy, to w rolls-royce'ach widuje się raczej kolekcjonerów dzieł sztuki i przedstawicieli stanu szlacheckiego. Z Maybachów wypływają polecenia zakupów papierów wartościowych, właściciele rolls-royce'ów inwestują raczej w obrazy i antyki. Maybach to zimne auto dla rekinów finansjery, rolls-royce zaś po prostu: dla bogaczy."

    http://www.sadeczanin.info/wiadomosci,5/bracia-jozef-i-marian-koralowie-w-nowych-rolls-royce-ach,5127,archiwum#!prettyPhoto


    Nawigacja satelitarna wykończyła unikalnego Rolls-Royce'a
    Gazeta Wyborcza, qub, AFP 2010-06-09

    Zabytkowy samochód - Rolls-Royce Silver Dawn Zabytkowy samochód - Rolls-Royce Silver Dawn Zabytkowy samochód - Rolls-Royce Silver Dawn

     

     

     

     

     

     

    Postępując zgodnie z instrukcjami nawigacji satelitarnej niedowidzący kierowca zderzył się z unikalnym modelem Rolls-Royce'a i zniszczył go doszczętnie.

    Ta historia niczym z czarnej komedii zdarzyła się na autostradzie w Bawarii. Z dumą jechał po niej Josef Rossfeldt. Miał po temu powody, bo jechał autem Rolls-Royce Silver Dawn z 1953 r. - jednym z dwóch zaledwie takich samochodów na świecie.

    Nieszczęście spadło jak grom z jasnego nieba. Autostradą jechał także 85-letni kierowca. A ponieważ miał problemy ze wzrokiem, kierował się instrukcjami nawigacji satelitarnej w swoim aucie. W pewnym momencie nawigacja kazała mu zrobić zwrot o 180 stopni i chwilę później niepełnosprawny z pełnym impetem zderzył się z unikalnym Rolls-Royce'em.

    Nic dziwnego, że właściciel limuzyn dostał ataku serca. Uratowano go, ale unikalne dzieło brytyjskiej motoryzacji trafiło na złom.

    http://wyborcza.pl/1,91464,7993904,Nawigacja_satelitarna_wykonczyla_unikalnego_Rolls_Royce_a.html


    Tylko mistrzowie nie dojechali
    Jazda Miejska, Tomasz Niejadlik: 2010-05-04

    Wyscigi na Motoarenie Auto-Speedway-Race Wyscigi na Motoarenie Auto-Speedway-Race Szumnie zapowiadany Auto Speedway Race odbył się na samo zakończenie inauguracji. Zanim na tor wjechali uczestnicy wyścigu, na parkingu przed stadionem rywalizowali amatorzy. W próbie sprawnościowej konkursowej jazdy samochodowej o Puchar Motoareny wzięli udział zarówno posiadacze współczesnych "cywilnych" aut, jak i właściciele zabytków, które tego dnia zagościły na motoryzacyjnym pikniku. Dlatego na starcie tuż obok Opla Omegi czy Skody Felicji stanęły Rolls-Royce, Mercedes W123 czy Citroen 2CV. W zawodach najszybsza okazała się jedyna kobieta w stawce, Marta Ptaszek, jadąca Mini Cooperem 1,6. Zbieżność nazwisk z najbardziej utytułowanym toruńskim zawodnikiem rallycrossowym nie jest bynajmniej przypadkowa. Zwyciężczyni jest córką Jacka Ptaszka. Dodajmy, że również bracia pani Marty z sukcesami realizują się w sportach motorowych.
    - To są geny - skomentował swoją minimalną porażkę w walce o puchar Michał Budzyński ze świecia. - Przegrać z taką dziewczyną to nie wstyd. Tym bardziej, że dla dużej Omegi na tym placu było dość ciasno. Mini Cooperem zdecydowanie łatwiej tu manewrować.

    Na marginesie dodajmy, że również pan Michał ma na swoim koncie sukcesy w rallycrossie, osiągane kilka lat temu. Trzeci był Tomasz Kozłowski. Jego piękny Rolls-Royce zrobił furorę wśród publiczności nie tylko podczas wystawy aut, ale i w trakcie wspominanej próby sportowej. Mimo słusznych gabarytów, wielkiej masy własnej, samochód z niebywałą lekkością przyspieszał na placu. Dynamikę zapewnił potężny silnik o pojemności 6750ccm. Widzowie docenili także kunszt kierowcy, strojem i manierami przypominającego angielskiego lorda.
    - To niebywałe. Ten Rolls jest niemal jak czołg, ale dzięki umiejętnościom tego człowieka auto kręci się między tymi pachołkami niemal jak baletnica - ocenił pewien starszy jegomość, wyraźnie zainteresowany zabytkowymi pojazdami, które pojawiły się 2 maja w niedzielne popołudnie pod Motoareną.

    Na pikniku poza wspominanym Rollsem pojawiły się też m.in. stare motocykle i kilka Citroenów 2CV. Można było też zobaczyć legendarne już Mercedesy z ostatnich kilku dekad: W110 (tzw. skrzydlak), W115 ("ósemka") i W123 (jeszcze, póki co, czasami spotykana na naszych drogach "beczka"). Vis-a-vis stanęły zdecydowanie bardziej współczesne modele "gwiazd", w tym m.in. CLS 500.

    http://www.jazdamiejska.pl/aktualnosci/wyscigi-na-motoarenie-auto-speedway-race,69.html


    Rekordowy rok Rolls'a - 2009
    Auto motor i sport, 11 stycznia 2010

    Rekordowy rok Rolls'a-2009 Angielski Rolls-Royce przedstawił swoje wyniki sprzedaży za rok 2009. Wygląda na to, że kryzys nie był mu straszny. Wynik sprzedaży za zeszły rok zamknął się liczbą 1002 egzemplarzy, z czego 150 stanowił najnowszy Ghost, który do klientów zaczął trafiać dopiero w grudniu. Co ciekawe, 85% właścicieli mniejszego z Rolls'ów to całkowicie nowi klienci dla angielskiej marki.

    Najpopularniejszym autem w gamie Rolls-Royce'a okazał się Phantom, którego sprzedaż stanowiła 2/3 całkowitej sprzedaży marki. Nieźle też na rynku radziły sobie dwie wersje Phantoma w postacie modeli Drophead Coupe oraz Coupe.

    Tradycyjnie największym rynkiem zbytu dla tych ekskluzywnych angielskich aut w 2009 roku była Ameryka Północna, gdzie Rolls-Royce sprzedał blisko 33% wszystkich aut. Wyniki sprzedaży w Europie były całkiem pozytywne, natomiast największy wzrost zanotowano w krajach Azji oraz Bliskiego Wschodu.

    http://www.auto-motor-i-sport.pl/wydarzenia/Rolls-Royce-Phantom-Ghost-sprzedaz-wyniki-rok-2009,4235,1


    Gwiazda Indii na sprzedaż
    MotoPl, Marcin Lewandowski, 10.09.2009

    Rolls-Royce Phantom II 40/50 HP Continental Star of India Nazywa się Rolls Royce Phantom II 40/50 HP Continental, chociaż znany jest także pod przydomkiem "Star of India". Urodził się w 1934 roku w Wielkiej Brytanii, lecz swoje życie przyszło mu wieść w kraju zwanym Perłą w Koronie służąc u boku Thakorsaheb Dharmendrasinhji maharadży Rajkot

    Samochody marki Rolls-Royce są jak brytyjscy monarchowie. Nawet gdy zostaną odziani w kwieciste szaty, w żadnej mierze nie tracą na dostojności, czy prestiżu. Najlepszym przykładem jest Rolls Beatlesów pomalowany właśnie w kwiatki. Rolls-Royce Phantom II "Star of India" uniknął takiego losu, ale nawet gdyby uznać połączenie polerowanego aluminium z pomarańczowym lakierem za dość osobliwe, to i tak ten samochód może osiągnąć rekordową cenę.

    Powód jest prosty. Obecny właściciel Hans-Gunther Zach postanowił wyprzedać całą swoją kolekcję Rolls-Royce'ów i Bentleyów. Tak duża podaż nie wpływa na ceny rarytasów, a do takich niewątpliwie zalicza się Gwiazda Indii, zawdzięczająca swój przydomek 563-karatowemu szafirowi, równie niezwykłemu i olśniewającemu, co ten samochód. Phantomów II Continental powstało w sumie 278, z czego ten, podobnie jak ogromny szlachetny kamień, jest jedyny w swoim rodzaju. Dlatego został wyceniony na 8 mln funtów brytyjskich.

    Chłodnica lśni mocno, tak jak maska, błotniki, stopnie boczne, zderzaki, czy osłony kół zapasowych. Nad nimi umieszczono ogromne szperacze, służące w tamtych czasach do polowań na tygrysy. Niektóre lampy skręcały się nawet wraz z kołami. Pomarańczowe nadwozie wyposażono w składany beżowy dach wykonany przez Thrupp and Maberly. W środku dominuje brązowa skóra najwyższej jakości, drewno i ogromna czteroramienna kierownica.

    Pod wypolerowaną na błysk maską pracował potężny silnik R6 o pojemności 7668 cm3, którego konstrukcja podzielona była na dwie połączone ze sobą trzycylindrowe części. Zawory znajdowały się w aluminiowej głowicy i były uruchamiane laskami popychaczy. Moc przekazywana była poprzez czterobiegową skrzynię biegów z synchronizacją trzeciego i czwartego biegu. Zawieszenie oparto o półeliptyczne resory piórowe, zaś całe auto o niemałej masie zatrzymywane było przy pomocy hamulców bębnowych wyposażonych we wspomaganie.

    Dziś opis techniczny nie robi wrażenia, ale przypomnijmy, że skręcane wraz z kołami reflektory w Citroenie SM z 1970 roku były "nowatorskie", a pierwszym samochodem produkowanym w Polsce wyposażonym we wspomaganie układu hamulcowego był Polski Fiat 125p z 1967 roku.

    Jeżeli znajdzie się kupiec chętny wydać małą fortunę na to cudo, będzie to najdroższy samochód w historii. Dotychczasowym rekordzistą jest sprzedany w maju tego roku na aukcji RM Auctions Ferrari 250 Testa Rossa za kwotę 7,2 mln funtów.

    http://moto.pl/MotoPL/1,88389,7017817,Gwiazda_Indii_na_sprzedaz.html


    Autosalon z antykami
    Wprost nr: 8/2008 (1313), Autor: Monika Rogowicz, Agaton Koziński

    Zabytkowe pojazdy Polacy sprowadzają nawet z Australii i Nowej Zelandii

    CO najmniej 2,5 mln zł jest wart mercedes posen z 1912 r. To jedyny taki samochód na świecie. Jest najcenniejszym oldtimerem (zabytkowe auto) w polskich zbiorach.

    W Polsce kolekcjonerskich perełek jest wiele. Westchnienia zazdrości u zachodnich automobilistów wzbudzają prototyp niemieckiego ihle DKW z 1934 r., amerykański reo z 1908 r. czy świetnie zachowany rolls-royce z 1936 r., którego wartość wycenia się na 250 tys. euro. W Europie Zachodniej stare auta są dużo droższe. W grudniu 2007 r. w Wielkiej Brytanii sprzedano za rekordową sumę 3,5 mln funtów 104-letniego rolls-royce'a. Także na wyspach 27 lutego rusza aukcja alfy romeo 6C 2300, samochodu, którym w latach 30. jeździł Benito Mussolini. Cena wywoławcza pojazdu to półtora miliona dolarów.

    Oldtimery z antypodów

    "Okazuje się, że do Europy możemy nie tylko wkraczać, ale i wjeżdżać z fasonem" - napisał w 1997 r. konsul generalny RP w Londynie w liście gratulacyjnym do Tomasza Skrzelińskiego, reprezentanta Polski w najsłynniejszym rajdzie zabytkowych pojazdów z Londynu do Brighton (mogą w nim brać udział samochody, które wyprodukowano przed 10 stycznia 1905 r.). Skrzelińskiemu gratulacje należą się nie tylko za udział w tym prestiżowym wyścigu, ale także za kolekcję oldtimerów. Ma ich około trzydziestu, z czego połowę stanowią auta osobowe, m.in. ihle DKW. W Polsce uchodzi on za pioniera, bowiem kolekcjonowanie starych pojazdów zaczął już w 1968 r. Jego pierwszym "łupem" był motocykl DKW z 1934 r.

    W Polsce zarejestrowano 95 tys. oldtimerów, czyli aut, które mają więcej niż 25 lat, a od 15 lat nie są produkowane. Stanowią one 1 procent wszystkich pojazdów w kraju. Najbardziej pożądanymi autami są te przedwojenne. W Polsce o takie bardzo trudno. - Prawie wszystkie najcenniejsze przedwojenne samochody zostały po cichu wywiezione w czasach komunizmu - mówi Wojciech Jurecki, redaktor naczelny magazynu "Classic-auto". Z tego powodu polscy kolekcjonerzy swoich łupów wypatrują przede wszystkim za granicą. W poszukiwaniu starych, unikatowych aut są gotowi przemierzyć dosłownie cały świat. - Zdecydowanie największy wybór jest w USA. Można tam trafić na wyprzedaże całych kolekcji milionerów, którym znudziło się zbieranie zabytków. Trzeba jednak się spieszyć, by Rosjanie, u których kolekcjonowanie samochodów stało się ostatnio niezwykle modne, nie zgarnęli wszystkiego - mówi Maciej Peda, polski kolekcjoner.

    Poza Stanami Zjednoczonymi po zabytkowe auta jeździ się do Australii i Nowej Zelandii. - Sprowadziłem stamtąd trzy moje samochody, przede wszystkim overlanda z 1923 r. Australia jest świetnym miejscem do polowań na stare wozy, bo można je tam odkupić od pierwszych właścicieli, a nie z drugiej ręki, jak w Europie. Znaczenie ma też tamtejszy klimat. Nie ma zimy, więc samochody są mniej zardzewiałe - mówi Andrzej Roszkiewicz, kolekcjoner z Poznania. Swoją najcenniejszą zdobycz upolował jednak w Szwecji. Cztery lata temu przywiózł stamtąd rolls-royce'a z 1936 r. Ten zakup był tym cenniejszy, że auto miało kompletny zestaw części, a aluminiowa karoseria jedynie w nielicznych miejscach się utleniła. - Brakowało w nim tylko jednego reflektora. Był z nim duży problem, przez dwa lata jeździłem po bazarach Europy, spędzając po osiem godzin dziennie na przeszukiwaniu starych części. Ale w końcu go znalazłem - wspomina Roszkiewicz.

    Rolls-royce z filmu

    Co takiego tkwi w oldtimerach, że tyle osób wydaje na nie sporo pieniędzy i poświęca im mnóstwo czasu? - Współczesne samochody to plastikowe pudełka, które służą tylko do przemieszczania się. Natomiast stare auta mają duszę: są wykonane z solidnych materiałów, mają niebanalne sylwetki. A przede wszystkim są oparte na mechanice, a nie na wszechobecnych dziś podzespołach elektronicznych - tłumaczy Krzysztof Zaremba, senator PO i miłośnik starych samochodów. Tę samą zasadę wyznają Jan i Maciej Pedowie, którzy w Gostyniu prowadzą prywatne muzeum oldtimerów. Ich oczkiem w głowie jest amerykański reo z 1908 r. Zanim trafił do muzealnej sali, przeszedł czteroletnią gruntowną renowację, bowiem sprowadzony w 2000 r. z Kanady zardzewiały szkielet w niczym nie przypominał dzisiejszego żółtego cacka. Największym problemem było wyszukanie brakujących części z epoki. - Całe szczęście, że nasz reo w latach 20. miał wypadek, a potem nikt go już niefachowo nie naprawiał. Dzięki temu większość części była oryginalna. Resztę wyszukaliśmy na zagranicznych targowiskach zabytków motoryzacyjnych - opowiada Maciej Peda. O kosztach renowacji właściciele aut mówią niechętnie. Wiadomo jednak, że kupno starego samochodu do renowacji to wydatek rzędu 100-150 tys. zł. Do tego trzeba doliczyć koszty naprawy i kupna nowych starych części. Dlatego większość kolekcjonerów szuka sposobów, by na oldtimery nie tylko wydawać, ale także by na nich zarabiać. - Zdarza mi się wypożyczać auta z kolekcji zaprzyjaźnionym osobom. Choć trzeba pamiętać, że intensywna eksploatacja szkodzi starym samochodom - mówi kolekcjoner z Zakopanego Ryszard Dyba, właściciel m.in. BMW 327 cabrio z 1937 r. Wynajem to dość powszechny sposób zarabiania. Najbardziej opłacalne są sesje filmowe. Rolls-royce Andrzeja Roszkiewicza zagrał w "Tajemnicy wierdzy szyfrów", a ihle DKW Skrzelińskiego w serialu "Kariera Nikodema Dyzmy".

    http://www.wprost.pl/ar/123890/Autosalon-z-antykami/


    Najstarszy Rolls-Royce za najwyższą cenę
    MotoPl, Marcin Lewandowski, 4.12.2007

    Na aukcji zorganizowanej przez londyński dom aukcyjny Bonhams sprzedano najstarszy zachowany egzemplarz samochodu firmy Rolls-Royce

    Czym jest Rolls-Royce, wiedzą wszyscy - legendą. Marka ma zasłużoną opinię aut długowiecznych, ale przede wszystkim luksusowych. Przez wiele lat producent nie podawał mocy silników montowanych w swoich autach, informując jedynie że jest wystarczająca. Rozpoznawalnym znakiem stała się również figurka "Spirit of Ecstasy" zdobiąca chłodnice a później maski tych aut.

    Do ciekawostek można zaliczyć fakt, że samochody budowane były wspólnie przez panów Charlesa Rolls'a i Henriego Royce'a od 1904 roku, a firmę Rolls-Royce Ltd oficjalnie zarejestrowano dopiero w 1906 roku.

    Egzemplarz opatrzony tablicą rejestracyjną o numerze U44 i jest czwartym samochodem wyprodukowanym pod tą marką.

    Pokazano go na jesiennym salonie samochodowym w Paryżu w 1904 roku. Przeszedł w swoim życiu jedną renowację, która odbyła się w latach pięćdziesiątych.

    Od tego czasu ten egzemplarz nie był mocno eksploatowany. świadczy o tym fakt potwierdzenia jego stanu technicznego przez niezależnych ekspertów. "Nowy właściciel może po prostu wsiąść i nim odjechać" - powiedział Tim Schofield, szef sprzedaży działu motoryzacyjnego domu aukcyjnego Bonhams.

    Miłośników starych pojazdów nie powinno to dziwić, wszak u zarania motoryzacji konstruowano auta tak, aby wytrzymały trudy 20-30 lat eksploatacji bez konieczności remontu. Jeśli dodamy do tego jakość pojazdów tej zacnej marki, mamy gotową odpowiedź czemu pierwszy remont wykonano dopiero po pół wieku.

    Samochód ma oczywiście w pełni udokumentowaną historię. Zmieniał właścicieli tylko dwukrotnie. W rękach ostatniego był od 1977 roku do dziś.

    Do tej pory najdrożej sprzedanym Rolls-Royce'm był Silver Ghost Double Pullman Limousine z 1912 roku. Osiągnął on cenę 1,48 mln funtów, stąd cenę modelu 20154 szacowano wyżej, na około 2 mln funtów brytyjskich.

    Aukcja rozpoczęła się od 1 mln funtów i cena powoli rosła. Jednak pod koniec aukcji doszło do zaciętej, telefonicznej licytacji między dwoma anonimowymi uczestnikami.

    Ostatecznie cena przerosła wszelkie oczekiwania. Szczęśliwy zwycięzca zapłacił 3,5 mln funtów (prawie18 mln zł), stając się właścicielem najstarszego, zachowanego Rolls-Royce'a.

    http://moto.pl/MotoPL/1,88571,4731828.html


    Kolejny salon Rolls-Royce w Rosji
    Newspress mojeauto.pl, 2007-06-19

    Kolejny salon Rolls-Royce w Rosji Luksusowa marka z Wysp Brytyjskich rozwija swoje skrzydła za naszą wschodnią granicą. Ian Robertson, dyrektor zarządzający Rolls-Royce otworzył parę dni temu w Sankt Petersburgu drugi salon legendarnego producenta.

    Kolejny salon na wschodnim rynku pokazuje tylko jego znaczenie w strategii rozwoju firmy na terenie Europy. Wielkie otwarcie było uczczone wystrzałem z armaty umieszczonej na Twierdzy Pietropawłowskiej, która za każdym razem podkreśla ważne wydarzenia dla miasta.

    Ian Robertson podczas otwarcia powiedział: "Rosja jest bardzo ważnym rynkiem dla marki Rolls-Royce na kontynencie europejskim. Firma cieszy się z rosnącego udziału w segmentach luksusowych. Robertson dodał też, że poprzedni rosyjski diler ma już bardzo duże doświadczenie i jest tak unikalnie umiejscowiony, że nie będzie odciągać klienteli z nowego salonu w Sankt Petersburgu. Na całym Starym Kontynencie jest jeszcze 19 miejsc, gdzie można kupić Rolls-Royce`a prosto od producenta.

    Do końca obecnego roku zestawienie modeli brytyjskiej marki ma zawierać trzy modele, wraz z nowym Phantomem Drophead Coupe. Model Phantom jest jak na razie jednym z najlepiej sprzedających się aut luksusowych. Nowy Rolls-Royce będzie dostępny w sprzedaży już pod koniec obecnej dekady.

    http://www.motogazeta.mojeauto.pl/Samochody_luksusowe/Kolejny_salon_Rolls_Royce_w_Rosji,a,24976.html


    Rolls-Royce Silver Shadow - Srebrny cień luksusu
    Auto świat, Andrzej Jakubaszek, 06.02.2006

    Rolls-Royce Silver Shadow W październiku 1965 roku w salach Earls Court podczas londyńskiego salonu samochodowego po raz pierwszy zaprezentowany nowego Rolls-Royce'a model Silver Shadow (srebrny cień). Jak pokazała historia, okazał się on najbardziej znaczącym modelem słynnej brytyjskiej firmy od czasów niezapomnianego Silver Ghosta. Silver Shadow w dniu premiery kosztował 6556 funtów. Było to 900 funtów więcej niż Silver Cloud III, ale nowy model dawał wiecej niż którykolwiek Rolls-Royce do tej pory. Technicznie znacznie wyprzedzał swych poprzedników. Było to także pierwsze auto firmy z Crewe z samonośnym nadwoziem. Wyposażony był we wszystkie luksusowe opcje dostępne w tym czasie. Okna, ustawianie foteli, otwieranie wlewu paliwa, ogrzewanie i przewietrzanie były sterowane elektrycznie. Pierwsze pojazdy napędzał silnik V8 o poj. 6,23 l i mocy 172 KM, w roku 1970 doszła druga jednostka o pojemności 6,75 l i mocy 189 KM. O luksusowe wnętrze auta zadbała tradycyjnie firma Connolly Brothers. Deska rozdzielcza wykonana jest z drzewa orzechowego, a tapicerka ze skóry. Pod skrzydłami pięknej sekretarki W roku 1977 na drogach pokazała się druga wersja Silver Shadow. Od swego pierwowzoru różniła sie zaledwie kilkoma drobnymi modyfikacjami. W czasie całego okresu produkcji obu tych modeli produkowano także auta o większym rozstawie osi. Ten pojazd nazwany Silver Wraith (srebrne widmo) miał tylny przedział pasażerski dłuższy o 4 cale. Dla klientów ze sportowym zacięciem przygotowano wersje coupé oraz kabriolet. Pierwsza otrzymała nazwę Camargue, a druga Corniche. Od 1911 roku na masce każdego Rolls-Royce'a znajduje się figurka Spirit of Ecstasy (ducha ekstazy). Została ona wykonana przez brytyjskiego rzeźbiarza Charlesa Stykesa. Modelką była prawdopodobnie Eleanor Velasco Thornton, sekretarka i kochanka Johna Waltera Edwarda Douglas-Scott-Montagu, drugiego barona Montagu of Beaulieu. Baron, wielki entuzjasta motoryzacji, tę statuetkę zamontował na własnym Rolls-Roysie. Silver Shadow okazał się największym komercyjnym sukcesem Rolls-Royce'a. Ogółem sprzedano około 36 tys. różnych wersji tego modelu. Autami tej marki, będącej synonimem solidności i luksusu, jeździli najbardziej znani ludzie. W ostatnich latach kilka używanych Srebrnych Cieni trafiło do naszego kraju. Są one zazwyczaj używane do przewożenia młodych do ślubu. Na krótko przed przejęciem Rolls-Royce'a przez kompanię Vickers plc szef firmy David Plastow wraz z kierownikiem działu konstrukcyjnego Johnem Hollingsem przygotowywali serię nowych pojazdów. Jednym z nich był zaprezentowany w 1980 roku następca modelu Silver Shadow, czyli Silver Spirit. Samochód przygotowany w centrum stylistycznym Fritza Fellera robił wrażenie znacznie bardziej wydłużonego w porównaniu z autami poprzedniej generacji. To były tylko nieznaczne różnice. Pojazd okazał się nieco dłuższy i szerszy, stał się za to niższy. Tradycyjnie luksusowe wnętrze wyłożono drogim drewnem i skórą. Silver Seraph Po blisko 20 latach produkcji modelu Silver Spirit w roku 1998 wprowadzono na rynek nowy pojazd - Silver Seraph (srebrny serafin). Serafin to według tradycji biblijnej anioł drugiego rzędu z dziewięciu chórów anielskich. Według proroków Starego Testamentu miał 3 pary skrzydeł i zajmował miejsce bezpośrednio przy tronie Boga. Pojazd napędzał 5,4-litrowy silnik V12 przygotowany przez inżynierów niemieckiej firmy BMW. Do zakończenia produkcji w roku 2003 wyprodukowano 1570 tych samochodów.

    Historia marki Inżynier i arystokrata W 1884 roku Frederick Henry Royce założył firmę zajmującą się mechaniką. Swój pierwszy samochód skonstruował 20 lat później. Wówczas zgłosił się do niego Charles Stewart Rolls, który zaproponował, że zajmie się sprzedażą tych pojazdów. Obaj panowie szybko podpisali kontrakt i 15 marca 1906 roku rozpoczęła swą działalność nowa firma Rolls-Royce. Pierwszym autem zbudowanym w tym przedsiębiorstwie był Silver Ghost (srebrny duch). Ten model stworzył podstawy znakomitej reputacji samochodów produkowanych w zakładach Rolls-Royce'a. Do dziś pojazdy tej firmy słyną ze swej jakości, staranności wykonania i luksusowego wyposażenia. W 1931 roku przejęto Bentleya. W latach 70. nastąpił podział przedsiębiorstwa na Rolls-Royce plc, produkującą znakomite silniki lotnicze, oraz Rolls-Royce Motor Cars. Przez pewien okres brytyjska firma była częścią koncernu Vickers, a od 1998 należy do grupy Volkswagena. Sprawy prawa do nazwy sprawiały jednak, że od 2003 roku kontrolę nad Rolls-Royce'em sprawuje BMW.

    http://klasyki.auto-swiat.pl/rolls-royce-silver-shadow-srebrny-cien-luksusu/p0pb3